Ile zyska Śląsk jako metropolia

Nowy związek górnośląskich gmin to dodatkowe fundusze i wspólna wizja rozwoju aglomeracji. Jej powstanie wstrzymuje jednak brak rozporządzenia.

Publikacja: 12.01.2016 18:57

Ile zyska Śląsk jako metropolia

Foto: materiały prasowe

Miasta Górnego Śląska i Zagłębia od wielu lat apelowały o stworzenie im możliwości tworzenia metropolii, by mogły efektywniej się rozwijać, głównie w zakresie transportu zbiorowego. – Dobrze zorganizowany transport to rozwój na każdym polu – kształcenia, biznesu, pracy – wylicza Marek Wójcik, poseł PO ze Śląska i współtwórca ustawy.

Ale jak podkreśla, ustawa otwiera pole do unifikacji zadań gmin na wielu innych polach. – Zarządzania drogami, gospodarką odpadami, zagospodarowania przestrzennego, a nawet prowadzenia szkoły – wylicza poseł Wójcik.

Kontrowersje wokół ustawy

Powstająca wiele lat ustawa od dawna budziła wiele kontrowersji. Przeciwnicy zarzucali jej autorom, że dubluje kompetencje powiatu czy gmin i wzmacnia silne miasta kosztem mniejszych.

– Ustawa nie jest doskonała, jednak uwzględnia wiele rozwiązań od lat zgłaszanych przez środowiska samorządowe – przyznaje Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza i przewodnicząca Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, który skupia 14 największych miast aglomeracji, najbardziej zainteresowanych utworzeniem metropolii.

– Jesteśmy zdecydowani dołożyć wszelkich starań, by taki związek w celu wzmocnienia potencjału aglomeracji powstał. Jesteśmy przekonani, że miasta wchodzące w skład metropolii zyskają, tym bardziej że dzięki ustawie otrzymamy dodatkowe środki.

Fundusze, jakie otrzyma metropolia, dzięki ustawie są znaczne – to 5 proc. z podatku dochodowego od osób fizycznych pracujących w regionie. Dodatkowo każda gmina będzie przekazywać swoją składkę członkowską – kolejne 4 proc. z PIT, które otrzymuje z budżetu (jest to w sumie 40 proc. podatku od osób fizycznych).

– 4 proc. to suma, jaką gminy wydają na zorganizowanie u siebie transportu publicznego, więc skoro przekazują kompetencje i zadania dotyczące organizacji transportu związkowi metropolitalnemu, to powinny też przekazać na to środki – tłumaczy Wójcik.

W Górnośląskim Związku Metropolitalnym opracowano trzy warianty obszaru metropolitalnego. Wariant pierwszy to miasta GZM (Bytom, Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Jaworzno, Katowice, Mysłowice, Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec, Świętochłowice, Tychy i Zabrze), wariant drugi – 23 gminy (obszar wyznaczony w strategii „Śląskie 2020+"– miałyby ją tworzyć także: Knurów, Tarnowskie Góry, Świerklaniec, Mikołów, Łaziska Górne, Bieruń, Będzin, Czeladź i Radzionków).

W najszerszym wariancie trzecim w skład metropolii miałyby wejść 52 gminy obsługiwane obecnie przez czterech operatorów komunikacji zbiorowej KZK GOP, PKM Jaworzno, MZK Tychy, MZKP Tarnowskie Góry – oraz dwie gminy spoza obszaru GZM – Pszczyna i Oświęcim.

Warto podkreślić, że dziś transportem zbiorowym zajmuje się na Śląsku i Zagłębiu wielu przewoźników – każdy ma inne bilety. Największy przewoźnik to Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, który skupia 28 gmin.

– Na całym świecie transport jest priorytetem. Od tego, jak dobrze jest zorganizowany, zależy rozwój regionu czy miasta, zasobność mieszkańców, to, czy dobrze się w nim mieszka czy też nie – wskazuje Marek Wójcik.

Potencjalny wpływ do budżetu z tytułu 5 proc. z PIT to ponad 213 mln zł rocznie (wariant 1), 245 mln zł (wariant 2) i 282 mln zł (wariant 3). Z wyliczeń zespołu eksperckiego GZM wynika, że najkorzystniejszy stosunek wielkości podatku do powierzchni obszaru i ludności ma wariant pierwszy. Minusem jest jednak fakt, że w jej skład nie wchodzi część gmin należąca do aglomeracji górnośląskiej. Najmniej korzystny jest wariant trzeci – trudny organizacyjnie, a większość gmin nie posiada funkcji metropolitalnych.

– Decyzje o ostatecznym kształcie nie zapadły – zastrzega prezydent Mańka-Szulik. – Metropolia musi być silna i optymalnie realizować zadania, do których została powołana.

O tym, że duży może więcej i taniej świadczy chociażby pomysł ze wspólnym zakupem energii. W tym roku zdecydowało się na to 29 samorządów i 202 samorządowe jednostki z województwa śląskiego – oszczędności sięgną w sumie 11 mln zł.

Nie tylko Śląsk

Ustawa przewiduje, że co najmniej 70 proc. rad miast i gmin położonych w obszarze metropolitalnym, musi wyrazić zgodę na wejście do związku, a jej kształt musi zaakceptować premier.

Związek metropolitalny będzie miał osobowość prawną. Będzie mógł udzielać pomocy finansowej jednostkom samorządowym, emitować obligacje, zaciągać pożyczki, tworzyć spółki prawa handlowego. Kierować nim będzie trzyosobowy zarząd, w którym nie może zasiadać prezydent miasta, burmistrz ani wojewoda. Nie wiadomo wciąż, jaką nazwę będzie miała metropolia górnośląska. Na nazwę „Silesia" nie chcą zgodzić się miasta Zagłębia.

Według Marka Wójcika, choć ustawa była dedykowana śląskiej aglomeracji, skorzystać może też m.in. Trójmiasto czy gminy wokół Warszawy.

– Jesteśmy za stworzeniem silnej metropolii także u nas. Zwłaszcza jeśli chcemy być konkurencyjni wobec metropolii, które funkcjonują na świecie – zapewnia Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska. Od 2011 r. działa na jej rzecz stowarzyszenie metropolitalne Gdańsk, Gdynia, Sopot, które skupia 54 samorządy na terenach zamieszkanych przez 1,55 mln mieszkańców. Podobne związki utworzyły gminy wokół Szczecina czy Łodzi. Wszystkie kładą nacisk na zintegrowane inwestycje terytorialne i transport.

Kancelaria Premiera nie odpowiedziała jeszcze Górnośląskiemu Związkowi Metropolitalnemu, kiedy i czy w ogóle wyda rozporządzenie do ustawy metropolitalnej. PiS sceptycznie podchodził do ustawy autorstwa PO. Wojewodą śląskim został jednak Jarosław Wieczorek, członek zarządu GZM, aktywnie biorący udział w pracach nad ustawą metropolitalną.

Miasta Górnego Śląska i Zagłębia od wielu lat apelowały o stworzenie im możliwości tworzenia metropolii, by mogły efektywniej się rozwijać, głównie w zakresie transportu zbiorowego. – Dobrze zorganizowany transport to rozwój na każdym polu – kształcenia, biznesu, pracy – wylicza Marek Wójcik, poseł PO ze Śląska i współtwórca ustawy.

Ale jak podkreśla, ustawa otwiera pole do unifikacji zadań gmin na wielu innych polach. – Zarządzania drogami, gospodarką odpadami, zagospodarowania przestrzennego, a nawet prowadzenia szkoły – wylicza poseł Wójcik.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego