Lubuskie zabiega o studentów

Władze i uczelnie regionu chcą odwrócić spadkowy trend w szkolnictwie wyższym, który nasilają zmiany demograficzne.

Publikacja: 01.09.2016 23:00

Fundusze z Unii pomogły zmodernizować Wydział Fizykoterapii w gorzowskiej AWF

Fundusze z Unii pomogły zmodernizować Wydział Fizykoterapii w gorzowskiej AWF

Foto: materiały prasowe

30 kandydatów na miejsce to wynik, jakim może się dzisiaj pochwalić niewiele uczelni, które borykają się z efektami niżu demograficznego. A właśnie taki wskaźnik zanotował w tegorocznej rekrutacji kierunek lekarski na Uniwersytecie Zielonogórskim.

Inwestycja w uruchomione w ub. roku akademickim studia lekarskie, które rocznie mogą przyjąć 60 studentów i przyciągają kandydatów z całej Polski, to tylko jedno z działań, które władze regionu podjęły w ostatnich latach na rzecz młodzieży. I nadal będą je podejmować, co wynika z opublikowanych w lipcu „Założeń polityki młodzieżowej województwa lubuskiego". Istotną częścią tej polityki mają być projekty związane z edukacją, w tym ze szkolnictwem wyższym.

Zatrzymać młodych

Jak wyjaśnia Michał Iwanowski, rzecznik zarządu województwa lubuskiego, przyjęte przez zarząd założenia polityki młodzieżowej będą teraz podstawą do opracowania programu wsparcia szkolnictwa wyższego w regionie przy współpracy rektorów lubuskich uczelni.

– Chcemy stworzyć ofertę edukacyjną dobrze dopasowaną do rynku pracy i spójną z potrzebami pracodawców – wyjaśnia Iwanowski. Dodaje, że bezpośrednim bodźcem do działań były niekorzystne dla regionu statystyki dotyczące liczby studentów i absolwentów wyższych uczelni. Od kilku lat ich liczba w wyniku niżu demograficznego maleje w skali całej Polski, ale w województwie lubuskim ten spadek był wyjątkowo silny.

Dane GUS dotyczące absolwentów szkół wyższych w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców pokazują, że to w Lubuskiem w latach 2007-2015 spadek osiągnął aż 49 proc., podczas gdy w całym kraju niespełna 4 proc. Drugie na liście spadków jest świętokrzyskie, w którym procent absolwentów zmalała o 30 proc. Znacząco skurczyła się też liczba studentów; o ile w 2004 r. na lubuskich uczelniach studiowało 41 tys. osób, to dekadę później już tylko 16,5 tys.

Oczywiście nie można też pominąć kwestii migracji, w tym tej związanej z wyjazdami na studia do dużych miast. Jak przyznaje prof. Maria Zielińska, socjolog z Uniwersytetu Zielonogórskiego, członkini Rady Rozwoju Woj. Lubuskiego, spora grupa dobrych maturzystów z regionu decyduje się na studia w dużych ośrodkach akademickich kraju, na czele Poznaniem i Wrocławiem, gdzie potem często osiedlają się na stałe.

Rośnie oferta studiów

Do niedawna do wyjazdu skłaniała też ograniczona oferta lubuskich uczelni, która jednak w ostatnich latach uległa znaczącej poprawie. Prof. Zielińska przypomina, że od trzech lat na UZ można studiować np. prawo i psychologię – kierunki popularne wśród maturzystów, które przyciągają kandydatów z całego regionu.

Strzałem w dziesiątką okazało się otwarcie kierunku lekarskiego, poprzedzone dużymi inwestycjami w szpitalach w Gorzowie i Zielonej Górze. Na początku tego roku rozpoczęło się przekształcanie szpitala wojewódzkiego w Zielonej Górze w uniwersytecki szpital kliniczny, co otwiera nowe szanse rozwoju studiów lekarskich na UZ. Duże inwestycje zrealizowano też w filii poznańskiej AWF w Gorzowie: m.in. zmodernizowano Wydział Fizykoterapii. W tym roku kilkaset tysięcy złotych z budżetu województwa poszło też na utworzenie nowych kierunków w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej (PWSZ) w Sulechowie, oraz w Akademii Gorzowskiej. PWSZ w Sulechowie wprowadziła studia inżynierskie gospodarka i rozwój zrównoważony oraz cztery nowe kierunki podyplomowe, w tym dietetykę i winiarstwo. – Wszystkie powstały w odpowiedzi na potrzeby przedsiębiorców – podkreśla Agnieszka Lednik-Stachowska, rzecznik szkoły.

Prof. Zielińska zwraca uwagę, że w ubiegłorocznym badaniu zielonogórskich studentów widać spadek chęci do emigracji zarobkowej na Zachód (planuje ją 10 proc. badanych). Jeśli już myślą o pracy za Odrą, to najchętniej wahadłowo, czyli mieszkając w kraju. Tym bardziej, że spora część studentów nie zamierza nawet wyjeżdżać z województwa – 30 proc. chce zostać w Zielonej Górze, a co piąty planuje powrót do rodzinnej miejscowości w regionie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.blaszczak@rp.pl

30 kandydatów na miejsce to wynik, jakim może się dzisiaj pochwalić niewiele uczelni, które borykają się z efektami niżu demograficznego. A właśnie taki wskaźnik zanotował w tegorocznej rekrutacji kierunek lekarski na Uniwersytecie Zielonogórskim.

Inwestycja w uruchomione w ub. roku akademickim studia lekarskie, które rocznie mogą przyjąć 60 studentów i przyciągają kandydatów z całej Polski, to tylko jedno z działań, które władze regionu podjęły w ostatnich latach na rzecz młodzieży. I nadal będą je podejmować, co wynika z opublikowanych w lipcu „Założeń polityki młodzieżowej województwa lubuskiego". Istotną częścią tej polityki mają być projekty związane z edukacją, w tym ze szkolnictwem wyższym.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy