Pyrlandia zmieniła adres

Gdy przed laty ktoś wybierał się do Pyrlandii, wiadomo było, że udaje się do Wielkopolski lub jej stolicy. Tylko tu w ten sposób nazywa się ziemniaki. Przez lata odgrywały one znaczącą rolę w wielkopolskiej kuchni i rolnictwie. Dziś jest już inaczej.

Aktualizacja: 03.10.2016 15:44 Publikacja: 02.10.2016 22:00

636 tys. ton zebranych ziemniaków daje Wielkopolsce dopiero trzecie miejsce w kraju.

636 tys. ton zebranych ziemniaków daje Wielkopolsce dopiero trzecie miejsce w kraju.

Foto: shutterstock

Choć mieszkańcy stolicy Wielkopolski wciąż nazywani są „poznańskimi pyrami", pyry z gzikiem serwowane są w każdej szanującej się jadłodajni w Poznaniu, a w mieście organizowany jest festiwal o nazwie Pyrlandia, to Wielkopolska wcale nie jest krajowym liderem, jeśli chodzi o produkcję ziemniaków. Dziś na miano krainy ziemniaków o wiele bardziej zasługują województwa łódzkie czy mazowieckie, na których terenie od lat areał upraw i zbiory są większe.

Na podium i poza

Dane GUS pokazują wyraźnie, że Wielkopolska ze swoimi 636 tysiącami ton, zebranymi w ubiegłym roku, zajmuje dopiero trzecie miejsce na krajowym, ziemniacznym podium. W województwie mazowieckim zebrano w tym czasie 641 tys. ton, a w łódzkim aż 674 tys. ton. Również na trzecim miejscu lokuje się region jeśli chodzi o areał upraw. Kartofle w Wielkopolsce zajmowały przed rokiem 31,5 tys. ha. Na Mazowszu i w Łódzkiem powierzchnia obsadzonych nimi pól sięgała niemal 36 tys. ha.

Jeszcze ciekawiej układa się ranking ułożony pod względem udziału pól ziemniaczanych w całej powierzchni pól uprawnych w poszczególnych województwach. W tym wypadku Wielkopolska, gdzie ziemniaki w czerwcu ub. roku zajmowały 2,1 proc. powierzchni wszystkich zasiewów, nie ma nawet miejsca na podium. Wyprzedziły ją nie tylko województwa mazowieckie i łódzkie, ale i sześć innych, z małopolskim - gdzie aż 8 proc. powierzchni upraw to ziemniaki - na czele.

Tradycja i klimat

Popularność ziemniaków w Wielkopolsce, która zaczęła rosnąć w XIX wieku, to - zdaniem historyków - efekt przynależności tych ziem do Prus w okresie zaborów. W samych Prusach główną rolę w upowszechnianiu tego warzywa odegrał już w XVIII wieku król Fryderyk II, autor kilkunastu dekretów o ziemniakach. Doceniając ich walory aprowizacyjne wymusił w ten sposób na poddanych uprawę kartofli.

Z czasem w wielkopolskiej kuchni coraz częściej zaczęły pojawiać się ziemniaki – a to w postaci plyndzy (placków ziemniaczanych), a to w szagówkach (kopytkach) czy szarych kluchach (kluskach z surowych, tartych ziemniaków), albo po prostu jako pyry z gzikiem. Z ziemniaków na skalę przemysłową zaczęto pozyskiwać skrobię i przerabiać je na spirytus.

Co ważne: w Wielkopolsce – podobnie jak w innych zachodnich regionach kraju – od lat w kuchni królują ziemniaki z żółtym miąższem. W Polsce wschodniej i centralnej bardziej popularne są kartofle z miąższem białym. Kolor miąższu dzieli ponoć Polskę tak, jak przed laty dzieliły ją granice zaborów.

Uprawie kartofli w Wielkopolsce służyły tutejsze lekkie gleby. Gorzej było z klimatem. – Nie mamy najlepszego klimatu do ich uprawy. Sprzyja on rozwojowi wirusów roznoszonych przez mszyce. Od końca ubiegłego wieku produkcja ziemniaków w Wielkopolsce zaczęła spadać – wyjaśnia Kornel Pabiszczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

Nie tylko przemysł

Ale nie klimat o tym zadecydował, a spadek konsumpcji. Bo choć ziemniaków wciąż zjadamy o wiele więcej, niż wynosi średnia dla krajów UE, to obecnych niespełna 100 kg na głowę mieszkańca w ciągu roku jest wynikiem o ponad połowę niższym niż ten odnotowany w roku 1960. Spożycie per capita ziemniaków nieprzetworzonych jest jeszcze o ok. 20 kg niższe.

Ziemniak stał się też mniej atrakcyjny dla niektórych producentów wódek, sięgających po tańsze surowce. Ale Wielkopolska jest tu wyjątkiem. W poznańskim zakładzie rektyfikacyjnym Wyborowej wciąż produkowany jest spirytus z ziemniaków. Z niego, zgodnie z definiicją polskiej wódki, powstaje wódka Luksusowa i ziemniaczana odmiana Wyborowej. – Spirytus z ziemniaków to najbardziej wysublimowana wersja poznańskiej pyry. Wódka z ziemniaków, na bazie poznańskiego spirytusu, to wyłącznie polska specjalność. Na świecie cenią ją zarówno za delikatny smak, jak i za to, że jest to produkt bezglutenowy – przypomina Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka.

Wielkopolska to również ważny region dla krajowej produkcji skrobi.

– Działające na terenie województwa trzy firmy przetwarzające ziemniaki – w Pile, Luboniu i Trzemesznie, odpowiadają za produkcję ponad 40 proc. polskiej skrobi – mówi Mieczysław Łepkowski, specjalista ds. roślin okopowych Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego z Poznania.

Gdzie pyra dojrzewa

Największe w Wielkopolsce uprawy ziemniaków przemysłowych są zlokalizowane niedaleko zakładów przetwórczych. Pyrami mocno obsadzone są okolice Piły, Wrześni, Słupcy, Gniezna i Czerniejewa. Zakłady przerabiające ziemniaki korzystają również z dostawców z województw ościennych. Wielkopolskim zagłębiem ziemniaków jadalnych, przeznaczonych do bezpośredniego spożycia, są zaś południowe rejony województwa: okolice Pleszewa, Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego i Ostrzeszowa.

Według Łepkowskiego w Wielkopolsce w tym roku pyrów będzie w bród. Plony mogą być o ponad połowę większe od ubiegłorocznych.

– Ubiegły rok był słaby pod względem wydajności. Średnio z hektara zbierano niewiele ponad 20 ton ziemniaków. Z pierwszych danych wynika, że w tym sezonie wydajność wyniesie ok. 30 ton z ha – szacuje. Lepsze zbiory nie do końca cieszą rolników. Ceny będą niskie.

Choć mieszkańcy stolicy Wielkopolski wciąż nazywani są „poznańskimi pyrami", pyry z gzikiem serwowane są w każdej szanującej się jadłodajni w Poznaniu, a w mieście organizowany jest festiwal o nazwie Pyrlandia, to Wielkopolska wcale nie jest krajowym liderem, jeśli chodzi o produkcję ziemniaków. Dziś na miano krainy ziemniaków o wiele bardziej zasługują województwa łódzkie czy mazowieckie, na których terenie od lat areał upraw i zbiory są większe.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony