Reklama

KUL tworzy muzeum

W magazynach Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego spoczywa kilka tysięcy eksponatów. Uczelnia tworzy własne muzeum, aby pokazać je turystom.
Bogate zbiory uczelni znane były do tej pory nielicznym.

Bogate zbiory uczelni znane były do tej pory nielicznym.

Foto: Rzeczpospolita, Tomasz Koryszko Tomasz Koryszko

- Zaufanie, którym obdarzyli nas donatorzy, zobowiązuje do prowadzenia szerokiej działalności popularyzatorskiej i naukowej. Muzeum KUL pozwoli podzielić się naszymi zbiorami z szeroką publicznością. Przypadające w 2018 r. stulecie uczelni jest znakomitą ku temu okazją – mówi ks. prof. Antoni Dębiński, rektor KUL.

Katolicki Uniwersytet Lubelski miał już w swojej historii muzeum. Powstało w 1932 roku za sprawą darowizny ks. kanonika Jana Władzińskiego, na którą złożyło się kilka tysięcy obiektów. Zbiory zaginęły jednak w czasie niemieckiej okupacji.

Po wojnie władze uczelni postanowiły odbudować zbiory. Skierowały apel do instytucji kościelnych i państwowych o darowanie uczelni zabytków sztuki na potrzeby edukacji studentów. Odpowiedziała m.in. wrocławska kuria przekazując np. średniowieczne rzeźby śląskie oraz Centralny Zarząd Muzeów przy Ministerstwie Kultury, który miał swoją składnicę niedaleko Lublina w pałacu w Kozłówce. Stopniowo zbiory rozrastały się o cenne nabytki, dary artystów, a przede wszystkim prywatnych kolekcjonerów.

Zbiory te, rozproszone po różnych jednostkach KUL, przechowywane w magazynach, wykorzystywane były głównie do kształcenia studentów i badań naukowych. Z kolei istniejące od 2008 r. Muzeum Uniwersyteckie Historii KUL miało charakter izby pamięci. Nie było atrakcyjne z punktu widzenia turystów.

- Głównym celem nowego Muzeum KUL ma być połączenie wszystkich kolekcji i wyeksponowanie ich w zupełnie nowej formule i przestrzeni - mówi Krzysztof Przylicki, dyrektor Muzeum KUL.

Reklama
Reklama

Muzeum, które powstanie w gmachu głównym uczelni ma w sposób atrakcyjny prezentować historię uczelni, zbiory archeologiczne, artystyczne, archiwalne i biblioteczne. Dla tych ostatnich powstanie specjalna, wyciemniona przestrzeń o odpowiednich parametrach świetlnych i klimatycznych, w której będą pokazywane cyklicznie wybrane inkunabuły, starodruki, rękopisy i dokumenty z biblioteki uniwersyteckiej i archiwum.

- W przestrzeni poświęconej historii KUL planujemy w większym stopniu wykorzystać multimedia. Dzieje uniwersytetu poznawać będzie można w ramach kilku ścieżek edukacyjnych, dedykowanych dla różnych grup wiekowych - mówi Krzysztof Przylicki.

Na razie nie wiadomo ile ma kosztować utworzenie muzeum. Uczelnia opracowuje strategię pozyskiwania środków. - Będziemy aplikować o środki unijne, dotacje celowe Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego. Ideą nowego muzeum chcemy zarazić także instytucje prowadzące działalność filantropijną i mecenasowską oraz osoby prywatne – wylicza Przylicki.

Jeszcze kilka lat temu zbiory KUL znane były nielicznym. Teraz prezentowane są w Zamku Królewskim w Warszawie. Można je oglądać także online za pośrednictwem portalu uczelni.

Regiony
Co dziewiąty mężczyzna w kraju ma problemy ze spłatą zaległych zobowiązań
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Okiem samorządowca
Prezydent Olsztyna: Stawiamy na komunikację zbiorową
Regiony
Dolny Śląsk rewitalizuje linie kolejowe i inwestuje w pociągi
Regiony
Jak kupować mądrze gaz na zmiennym rynku
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama