Jarociński Spichlerz Polskiego Rocka: połączenie starego z nowoczesnością

Goście jarocińskiego Spichlerza Polskiego Rocka muszą się liczyć z mocnym uderzeniem – muzycznym, rzecz jasna. Znaczną część ekspozycji poświęcono historii słynnego festiwalu.

Aktualizacja: 07.02.2017 14:11 Publikacja: 05.02.2017 22:00

Połączenie starego z nowym, czyli multimedialna wystawa w XVIII-wiecznym zajeździe przekształconym w

Połączenie starego z nowym, czyli multimedialna wystawa w XVIII-wiecznym zajeździe przekształconym w spichlerz zbożowy.

Foto: Spichlerz Polskiego Rocka

To naprawdę spichlerz – multimedialna wystawa o historii krajowej muzyki rockowej znajduje się w XVIII-wiecznym zajeździe, przekształconym później w magazyn zbożowy. Teraz zamiast ziarna przechowuje się tu fotografie, plakaty, gadżety reklamowe, nagrania, a nawet stroje należące do bohaterek rockowej historii Polski (są czarne koronki Anji Orthodox i buciory Renaty Przemyk).

Narodziny big-beatu, rock kobiet, dojrzałość rocka, polski underground muzyczny lat 1968–1973, punk – taką ścieżkę dźwiękową proponują tu zwiedzającym. Nie zabrakło miejsca dla historii Wielkopolskich Rytmów Młodych – lokalnej imprezy z lat 70., która w kolejnej dekadzie dała początek Festiwalowi Muzyków Rockowych w Jarocinie.

Po kładce do bębna

Podczas pierwszej edycji festiwalu, który wkrótce obrósł legendą, w czerwcu 1980 roku, zagrały m.in. Maanam, Kasa Chorych, Exodus, Krzak, Kombi i Porter Band. Wśród 14 konkursowych zespołów znalazł się Dżem, choć wygrał kto inny – Ogród Wyobraźni z Ełku. Sensację wzbudziły punkowe Nocne Szczury z Władysławowa. Rok później dominowało TSA, przyjechał Muniek Staszczyk ze swoim pierwszym zespołem Opozycja, a na scenie i widowni pojawiało się coraz więcej irokezów, agrafek i ćwieków. Punkowa fala wzbierała.

Historia festiwalu prezentowana jest na pierwszym piętrze – tam zwiedzanie zaczyna się od przejścia po metalowej kładce – tej samej, którą festiwalowicze, wśród których nie brakowało uciekinierów z domów, przechodzili z dworca PKP na teren miasta. W Spichlerzu kładka prowadzi do wnętrza bębna, gdzie wyświetlane są archiwalne materiały filmowe.

Na potrzeby wystawy powstał cykl filmów prezentujących kolejne edycje jarocińskiego festiwalu, historię imprezy można prześledzić też na podstawie artykułów zamieszczanych przez lata w prasie lokalnej i ogólnopolskiej.

Zresztą, filmów o festiwalu nie brakuje – od „Fali" Piotra Łazarkiewicza z 1986 roku po „Jarocin. Po co wolność" Leszka Gnoińskiego i Marka Gajczaka z roku ubiegłego.

Gnoiński jest też współautorem – wraz z Robertem Jaroszem – scenariusza jarocińskiej ekspozycji. I, jak podkreślają twórcy, jest to projekt autorski, a nie zapożyczenie z innych tego typu placówek na świecie.

Spacer przez muzyczne epoki zamyka tu prezentacja sceny rockowej po 1989 roku – niewiele tego, ale jak zapowiada Sebastian Pluta, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie, którego częścią jest SPR, także ten okres doczeka się godnej reprezentacji. – Ostatnia część jest zaprezentowana w sposób zdawkowy, ale naszym zamysłem jest ciągłe uzupełnianie materiałów pokazywanych na wystawie – mówi.

Przejściowe trudności

Okres gwałtownego rozwoju polskiego rynku muzycznego był jednocześnie najgorszym czasem dla festiwalu – w 1995 roku, pierwszy raz w 25-letniej historii, impreza się nie odbyła (bandyckie wybryki podczas wcześniejszych edycji nie pomogły organizatorom zmagającym się z problemami finansowymi). Reanimacji próbowano bezskutecznie w latach kolejnych. W 2000 roku nastąpiła jednodniowa reaktywacja zapowiadająca kolejne, już trzydniowe edycje festiwalu, które nie doszły jednak do skutku.

Udało się dopiero w roku 2006. W zeszłym roku pojawiły się gwiazdy z lat 80. i 90. – The Prodigy, Sweet Noise, Farben Lehre, Ga-Ga/Zielone Żabki oraz Kobranocka. Rocka w Jarocinie znów słuchały tłumy.

W Spichlerzu też wszystko gra – muzyka towarzyszy ekspozycji, wypełnia salę poświęconą polskiej fonografii, można jej też posłuchać na żywo. Od chwili otwarcia instytucji w lipcu 2014 roku koncertowały tu TZN Xenna, Moskwa, Variete, Proletaryat, Sztywny Pal Azji, Closterlekeller, John Porter, by wymienić idoli z przeszłości. Z bardziej współczesnych gościli m.in. Skubas i Pablopavo.

Rock-szkoła

W latach 2015 i 2016 Spichlerz pełnił rolę współorganizatora Festiwalu. – Byliśmy, wespół z firmą Prestige MJM, odpowiedzialni za dwa specjalne przedsięwzięcia koncertowe w ramach tych edycji – informuje Sebastian Pluta. – W 2015 roku zespół Muchy zinterpretował ścieżkę dźwiękową z legendarnego filmu „Fala". Efektem tego była płyta zespołu pod tytułem „Powracająca Fala". W 2016 roku na festiwalu została na nowo odczytana płyta „Nowa Aleksandria" zespołu Siekiera, laureata Jarocina w 1984 roku. Piotr Maciejewski wraz z zespołem Drivealone z towarzyszeniem Natalii Fiedorczuk-Cieślak, Kuby Wandachowicza i Michała Wiraszki w oryginalny sposób zaprezentowali materiał nagrany pierwotnie w 1986 roku. Ważny rozdział w działalności SRP stanowi edukacja. Spichlerz zaprasza na lekcje muzealne (jeden z tematów: Kobiece ikony polskiego rocka) warsztaty instrumentalne i artystyczne (rockowa koszulka – zrób to sam), zajęcia dla najmłodszych (własny instrument z rzeczy codziennego użytku), czy questing edukacyjny – gra terenowa w pomieszczeniach muzeum.

W najbliższych planach Ferie z polskim rockiem – szansa na skorzystanie ze wszystkich spichlerzowych atrakcji podczas zimowej przerwy w nauce.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego