Reklama

Chorzowskie Oscary

Franz Waxman był autorem muzyki do ponad 150 hollywoodzkich filmów. Dwanaście razy nominowany do Oscara, statuetkę zdobył dwa razy.
Franz Waxman dostał nagrodę Akademii Filmowej za muzykę do filmów „Bulwar Zachodzącego Słońca” i „Mi

Franz Waxman dostał nagrodę Akademii Filmowej za muzykę do filmów „Bulwar Zachodzącego Słońca” i „Miejsce pod słońcem”.

Foto: Getty Images

Droga kompozytora do fabryki snów rozpoczęła się w Königshütte, czyli dzisiejszym Chorzowie.

Oscary przyszły w latach 1950 i 1951 za muzykę do filmów „Bulwar Zachodzącego Słońca" i „Miejsce pod słońcem" (za pierwszy z wymienionych Waxman dostał też Złoty Glob). Ale nominacje zdobywał już od końca lat 30. – m.in. za „Rebekę" i „Podejrzenie" Alfreda Hitchcocka (1940 i 1941), oraz „Doktora Jekylla i pana Hyde'a" Victora Fleminga (1941).

W 1939 r. napisał „muzykę zastępczą" do innego z filmów Fleminga – na wypadek, gdyby ścieżka zamówiona u Maxa Steinera, kolejnego z hollywoodzkich klasyków wczesnego okresu, nie spodobała się producentom. Film nosił tytuł „Przeminęło z wiatrem". Muzyka Steinera została zaakceptowana, jednak w tle romansu Scarlett i Rhetta słychać też kompozycje Waxmana.

Z urzędnika pianista

Tak rozpoczynała się filmowa kariera zdolnego emigranta, który urodził się w 1906 r. w rodzinie Rosalie i Otto Wachsmannów, właścicieli punktu skupu metali. Wachsmannowie należeli do 1,5-proc. mniejszości Königshütte (około tysiąca osób) i podobnie jak reszta z około 150 żydowskich rodzin trudnili się handlem i usługami.

Jak pisze Marek Kosma Cieśliński, autor biografii „Franz Waxman, zdobywca Oscarów z Königshütte", poczynaniami Otto Wachsmanna kierował niespokojny duch biznesu, w efekcie rodzina często zmieniała miejsce zamieszkania – od Pyskowic, przez Wrocław, po Opole. Franz, najmłodszy z siódemki rodzeństwa, urodził się podczas chorzowskiego przystanku na trasie rodzinnej wędrówki.

Reklama
Reklama

Wachsmannom wiodło się nieźle i nie szczędzili na edukację dzieci. Sześcioletni Franz (który zgodnie z rodzinnym planem miał wyrosnąć na statecznego urzędnika) rozpoczął naukę gry na pianinie. Jako dwunastolatek miał już opanowany repertuar klasyczny i popularny. Na posadzie kasjera, którą zgodnie z wolą ojca przyjął w wieku lat 16, nie wytrzymał długo – postawił na muzykę i wyjechał na studia do Akademii w Dreźnie, skąd przeniósł się do Konserwatorium w Berlinie.

Tam, jak wielu studentów kompozycji i dyrygentury, dorabiał akompaniując w salach kinowych i nocnych klubach. Trafił nawet do popularnego w Europie jazzbandu Weintraub's Syncopators.

Gdzieś obok rozwijał się europejski i światowy przemysł filmowy, nie minęło więc wiele czasu, gdy zdolny muzyk trafił do UFA – czołowej niemieckiej wytwórni filmowej. Komponował tam i aranżował, bo wraz z nadejściem ery filmu dźwiękowego za muzykę odpowiadał już nie kinowy taper, ale producenci. Wachsmann zorkiestrował wtedy muzykę napisaną przez Friedricha Holländera do filmu „Błękitny anioł" (1930 r.) z Marleną Dietrich, dla której była to pierwsza znacząca rola.

Z Wachsmanna Waxman

W 1933 r., po dojściu nazistów do władzy, kompozytor wyemigrował do Paryża, dwa lata później trafił do USA, wtedy też zmienił nazwisko na Waxman. Kolejne lata spędził w studiach Universal, MGM, Warner Bros., znalazł się w gronie najwybitniejszych muzyków amerykańskiej kinematografii.

W tym czasie dał się też poznać jako kompozytor i promotor muzyki współczesnej – powołał do życia Los Angeles Music Festival uznawszy, że amerykańska kultura muzyczna wciąż nie dorównuje europejskiej, mimo że w Stanach mieszka wielu wybitnych twórców. Podkreślał przy tym, że łatwa muzyka filmowa nie musi stać w opozycji do tej trudniejszej, koncertowej.

– Muzyka filmowa istnieje w warunkach zupełnie innych od tych, w jakich muzyka jest słuchana najczęściej – mówił. – Muzyka w filmie jest słyszana tylko raz, inaczej niż utwory koncertowe, w związku z tym musi się odznaczać prostotą i bezpośredniością. Emocjonalne uderzenie musi objąć wszystko naraz, nie tak jak w muzyce koncertowej, pełnej sekretów, które poznajemy podczas dłuższej znajomości.

Reklama
Reklama

Klasyczna, filmowa czy współczesna – muzyka wypełniła Waxmanowi życie. Zmarł w 1967 r., ostatnim filmem kinowym z jego kompozycjami była „Wojna w Algierze" z 1966 r. (w obsadzie m.in. Anthony Quinn i Alain Delon). Do końca szefował też swojemu festiwalowi.

W 1999 roku jego podobizna trafiła na znaczek pocztowy – sześcioczęściową serię US Postal Service dzieli z innymi kompozytorami złotej ery Hollywood: Bernardem Herrmannem, Erichem Wolfgangiem Korngoldem, Alfredem Newmanem, Maxem Steinerem i Dimitrim Tiomkinem.

Bibliografia: Marek Kosma Cieśliński, „Franz Waxman, zdobywca Oscarów z Königshütte", Chorzów 2006

Regiony
Co dziewiąty mężczyzna w kraju ma problemy ze spłatą zaległych zobowiązań
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Okiem samorządowca
Prezydent Olsztyna: Stawiamy na komunikację zbiorową
Regiony
Dolny Śląsk rewitalizuje linie kolejowe i inwestuje w pociągi
Regiony
Jak kupować mądrze gaz na zmiennym rynku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama