Miasto z widokiem na przyszłość

Mieszkańcy Lublina przekonali się, że warto być aktywnym, chcą działać. Trzeba tylko dać im narzędzia – mówi Krzysztof Żuk, prezydent miasta.

Publikacja: 16.03.2017 21:00

Miasto z widokiem na przyszłość

Foto: Rzeczpospolita/Mikołaj Majda

Rz: Obchody jubileuszu 700-lecia Lublina już trwają. Miasto przygotowało ponad 1000 wydarzeń. Dużo tego...

Krzysztof Żuk, prezydent Lublina: Dużo, ale to mieszkańcy organizują to święto i mają wiele pomysłów. Traktujemy jubileusz, jako okazję do mobilizowania mieszkańców, aby zrealizowali ciekawe projekty dla siebie, sąsiadów i turystów, stąd mnogość wydarzeń organizowanych w przestrzeni miasta. Obchody 700-lecia mają pokazać potencjał naszej kultury, organizacji pozarządowych i różnych grup społecznych, generalnie miasta aktywności i partycypacji społecznej. To również okazja do pokazania historii Lublina, budowania dumy z tej historii i dziedzictwa, spojrzenia na to co już zrobiliśmy i co powinniśmy zrobić.

A czego jeszcze możemy się spodziewać?

To łącznie 300 działań w dzielnicach, bo nasz projekt "Dzielnice kultury”, który realizujemy od wielu lat, także ulokowaliśmy w obchodach 700-lecia. To także 100 konferencji i seminariów, 100 programów edukacyjnych, 70 publikacji, 200 zaangażowanych organizacji pozarządowych. To także wydarzenia rangi europejskiej. Na przykład zaplanowany na czerwiec koncert "Siedem Bram Jerozolimy", który poprowadzi Krzysztof Penderecki. Wydarzenie połączyliśmy z inauguracją obchodów setnej rocznicy powstania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. To także nasze sztandarowe wydarzenia, jak Noc Kultury, Jarmark Jagielloński, Festiwal Smaków czy Carnaval Sztukmistrzów, które co roku ściągają tysiące uczestników i widzów z całej Europy. W jubileusz wpisują się także wydarzenia sportowe. Decyzją UEFA jesteśmy jednym z miast gospodarzy EURO U21 - Młodzieżowych Mistrzostw Europy w piłce nożnej do lat 21. Na Arenie Lublin 16 czerwca odbędzie się mecz otwarcia Polska-Słowacja. Na mecze Polska-Szwecja i Szwecja-Słowacja przyjedzie prawie 4 tysiące Szwedów, a w całym turnieju będzie uczestniczyło co najmniej 45 tys. kibiców. To dla nas ogromna promocja.

Zatrzymajmy się przy partycypacji społecznej. Lublin jako pierwsze miasto w Polsce zdecydował się na zielony budżet, dlaczego?

Podsumowując kolejną edycję budżetu obywatelskiego zauważyliśmy potrzebę ukierunkowania aktywności mieszkańców na coś, co jest nam dziś bardzo potrzebne, na poprawę estetyki zagospodarowania przestrzeni, w tym działania w mikroskali. Jest niezwykle ważnym, aby mieszkaniec widział skutek swojej aktywności w swoim najbliższym otoczeniu, na skwerze, placu zabaw, czy ładnym nasadzeniu. Mieszkańcy Lublina przekonali się, że warto być aktywnym, chcą działać. Trzeba tylko dać im narzędzia. Efekt Zielonego Budżetu Obywatelskiego przerósł wszelkie oczekiwania. Wpłynęło 107 doskonałych wniosków, z których eksperci wybrali 24 do realizacji. Wiele z tych, które nie przeszły w pierwszej selekcji, będziemy chcieli realizować w ramach innych projektów.

To może formułę budżetu obywatelskiego rozszerzyć na przykład na sport?

Nie wydaje mi się, żeby była taka potrzeba. Sport finansujemy na różne sposoby. Wiele projektów sportowych i rekreacyjnych zdobywa poparcie mieszkańców w ramach tradycyjnego Budżetu Obywatelskiego. Niemal wszyscy, którzy przychodzą z ciekawym projektem dostają na niego wsparcie. Chcę podkreślić, że oprócz Budżetu Obywatelskiego, na który przeznaczamy 15 mln zł, Zielonego Budżetu o wartości 2 mln zł, w tym roku po raz drugi realizujemy projekt „Inicjatywa Lokalna”, to kolejne 5 mln zł. Mówimy: „pokażcie wkład własny” nie tyle w formie finansowej, ale koncepcji lub dokumentacji technicznej, a my zrealizujemy ten projekt np. jakiś odcinek drogi, montaż oświetlenia, ale też plac zabaw.

Panie prezydencie, Lublin jest czy chciałby być liderem Polski wschodniej?

Lublin jest liderem Polski Wschodniej, ze względu na potencjał akademicki, potencjał gospodarczy i demograficzny oraz potencjał miasta jako aktywności mieszkańców, instytucji kultury i infrastrukturalnych rozwiązań. W perspektywie unijnej, która się zakończyła i w tej obecnej, w mieście wydano już 5 mld zł na inwestycje publiczne. Od 2010 roku, kiedy zostałem prezydentem, Lublin wydał już 3 mld zł środków miejskich. Zyskaliśmy nowoczesną infrastrukturę drogową, kulturalną, sportową i rekreacyjną. To nas stawia na pozycji lidera po prawej stronie Wisły. Przy czym jesteśmy gorącym zwolennikiem współpracy z innymi miastami i to się dzieje choćby w sferze kultury oraz tam, gdzie jest wola współpracy obu stron. Oczywiście są obszary, gdzie konkurujemy choćby o inwestorów i w wymiarze potencjału akademickiego. Ale jako miasto z pewnością nie mamy powodów do kompleksów.

Widzi pan szansę, aby Lublin został też centrum elektromobilności?

Dzięki porozumieniu podpisanemu z Ministerstwem Rozwoju pojawiała się konkretna formuła wsparcia tej wizji. Mamy zaczyn do powstania takiego centrum. Mamy firmę Ursus, która produkuje trolejbusy i samochody z napędem elektrycznym, stworzyła autobus hybrydowy z napędem wodorowym i elektrycznym, którym interesują się miasta holenderskie i niemieckie. Ursus, razem z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym i Politechniką Lubelską, zawiązały też spółkę zajmującą się projektami badawczymi. Inna spółka, założona przez kilkudziesięciu inżynierów, pracuje nad bateriami elektrycznymi. W Lublinie jest potencjał, potrzebujemy jednak środków zewnętrznych, aby te pomysły zrealizować. Otwiera się ogromny rynek, bo samorządy stawiają na transport zeroemisyjny. Przypomnę, że w poprzedniej perspektywie Lublin kupił 70 trolejbusów i 100 nowoczesnych autobusów. Teraz trafi do nas kolejnych 40 trolejbusów i 66 autobusów z napędem elektrycznym. Dziś mamy 30 procent transportu zeroemisyjnego, a będziemy mieli 50 procent.

Na lubelskich uczelniach technologia światłowodowa rozwijana jest od pół wieku, a nadal nie ma zakładu, który by produkował światłowody.

Mam nadzieję, że taka fabryka światłowodów powstanie. Badaniami lubelskich naukowców interesują się wielkie firmy z całego świata. Trzeba wspomnieć o także o 12 firmach start-upowych, których celem jest komercjalizacja wynalazków powstał na naszych uczelniach. Zresztą, Lublin w porównaniu do potencjału, absolwentów i liczby ludności, ma jedną z największych Polsce liczb start-upów założonych przez młodych ludzi. To już blisko pół tysiąca. Jako jedno z pierwszych miast w Polsce wspólnie Lubelskim Parkiem Naukowo Technologicznym utworzyliśmy platformę start-upową. Jako miasto tworzymy infrastrukturę i przekonanie, że można tu w Lublinie przejść w tę fazę dojrzałą, wytwarzania i produkcji.

Czy to jeden z pomysłów na zatrzymanie młodych, zdolnych ludzi?

Lublin jest doskonałym miastem do życia, ciekawym, inspirującym, tu się dobrze mieszka, staramy się stale unowocześniać infrastrukturę, ale budować też baseny, aquapark, obiekty kultury. Jednak podstawą jest możliwość zdobycia zatrudnienia. Dlatego staramy się aktywnie wpływać na rynek pracy. W sektorze IT mamy już 4,5 tys. miejsc pracy. Na wyjazd z Lublina decyduje się już tylko 5 proc. absolwentów studiów informatycznych. Doszło już do zrównoważenia popytu na pracę i podaży miejsc pracy z satysfakcjonującą płacą. W nowoczesnych usługach dla biznesu, skierowanych do wykształconych absolwentów naszych uczelni, pracuje już ok. 7,5 tys. osób. Rozwijamy przemysł. Na terenie dawnej fabryki samochodów ten potencjał już się odbudował. W ponad 40 firmach pracuje już blisko 4 tys. ludzi. Mniej więcej tyle, ile było w fabryce samochodów, choć tych dwóch rzeczy oczywiście nie można łączyć. Mamy ambicje, aby przywrócić przemysł motoryzacyjny Lublinowi i doprowadzić do tego, aby tu odbywała się produkcja samochodów.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego