Klasyka w klasztornych murach

2 września startuje VII edycja „Muzyki w Opactwie”. Impreza dedykowana jest muzyce Jana Sebastiana Bacha.

Publikacja: 27.08.2017 21:00

Foto: materiały prasowe

Siedzibą festiwalu jest XII-wieczne opactwo cystersów w Wąchocku, miasteczku odległym o pięć kilometrów od Starachowic, położonym nad rzeką Kamienną. Opactwo ufundowane zostało w 1179 roku przez krakowskiego biskupa – Gedeona. Powstało jako filia opactwa Morimond. Budowniczym był Simon, z pochodzenia Włoch. W 1454 roku Wąchock otrzymał od Kazimierza Jagiellończyka prawa miejskie. Burzliwe dzieje opactwa – w tym i tatarskie najazdy – spowodowały jego upadek, który dokonał się w 1818 roku w wyniku kasacji.

Zakonnicy zaczęli wracać do klasztoru w 1951 roku, ale dopiero 13 lat później klasztor został na powrót podniesiony do rangi opactwa. W 1994 roku Wąchock odzyskał prawa miejskie, odebrane w 1869 roku w wyniku rosyjskich represji za pomoc powstańcom styczniowym. Opactwo cystersów jest jednym z najważniejszych obiektów w miasteczku – także ze względu na świetne zachowanie do naszych czasów tego romańskiego pomnika historii.

Dzięki pomocy konserwatora

– Od pierwszej chwili było jasne, że najlepiej w tych klasztornych murach zabrzmi muzyka baroku – opowiada William de Mousson-Romański, współtwórca festiwalu „Muzyka w Opactwie". – Po przyjeździe do Polski w 1996 roku szukałem dogodnego miejsca do zorganizowania festiwalu muzyki kameralnej – takie imprezy robiłem wcześniej przez wiele lat we Francji i w Anglii. Okazało się, że nie jest to takie proste. Pomógł przypadek. Mój przyjaciel Jan Dobrzyński, konserwator zabytków, pracował przy renowacji opactwa cystersów w Wąchocku i zaprosił mnie, bym obejrzał to miejsce. Natychmiast mnie urzekło, bo to wspaniały obiekt architektury romańskiej. Ma przepiękne wnętrza – jest w nim klimat, który daje muzyce wartość dodatkową. Natychmiast spotkałem się z ojcem opatem, który bardzo chętnie dał się namówić na tę muzyczną imprezę. Od tamtego czasu nasza współpraca świetnie się rozwija, pomagają nam wszyscy – od opata do kandydata na zakonnika.

Promocją muzyki William Jan de Mousson-Romański zajmuje się od czasu ukończenia studiów. Jest twórcą międzynarodowych festiwali i koncertów w Wielkiej Brytanii, Francji, USA i Rosji. Stworzony przez niego St. Amand Montrond Music Festival we Francji uznany został wg „Timesa" za jeden z najlepszych festiwali muzycznych Europy. Pracował z takimi muzykami, jak Światosław Richter i Krystian Zimerman.

Pierwsza edycja festiwalu „Muzyka w Opactwie" zorganizowana została wspólnie z Fundacją Ad astra. Od 2012 roku organizację festiwalu przejęła nowo założona Fundacja Wspierania Kultury Magna Res. Profil artystyczny festiwalu określa Rada Programowa, w składzie której są m.in. Adam Rozlach i Menno Feenstra – znani krytycy muzyczni.

– Mamy solidne doświadczenie i jasny obraz, jak chcemy tę imprezę rozwijać – twierdzi William Jan de Mousson-Romański. – Potrzebny nam jest jednak strategiczny partner, żebyśmy mogli planować festiwalowe wydarzenia na pięć lat do przodu – tak jak się to robi na świecie. Chodzi oczywiście o możność sprostania finansowym wyzwaniom, a także o możliwość zaproszenia ważnych muzyków, którzy mają kalendarze zapisane kilka sezonów do przodu. A chcielibyśmy także i rozszerzyć festiwalową ofertę repertuarową o kolejnych kompozytorów. Na to, by festiwal stał się marką, potrzeba czasu. Im o imprezie głośniej, tym łatwiej zapraszać artystów, a im chętniej oni przyjeżdżają, tym bardziej sława przedsięwzięcia rośnie. No i zawsze potrzebne są pieniądze, by ich zaprosić. Dzięki nim można by też pokusić się o występy chórów i większych zespołów – tworzone przez Jana Sebastiana Bacha formy muzyczne bardzo do tego skłaniają. A publiczność niezwykle lubi ich słuchać.

Koncerty festiwalowe „Muzyki w Opactwie" odbywają się w Kościele Klasztornym Opactwa w weekendy września i pierwszej połowy października.

Pierwszy festiwalowy koncert odbył się 20 sierpnia 2011 roku, a wystąpili w nim m.in. oboista Tytus Wojnowicz i Warszawscy Soliści Concerto Avenna pod dyrekcją Andrzeja Mysińskiego. Już wtedy pojawiło się wielu gości – także spoza Wąchocka. W kolejnych edycjach wąchockiej imprezy koncertowali tacy muzycy, jak Urszula Krygier, Krzysztof Jakowicz, Trinity Boys Choir – słynny chór chłopięcy z Wielkiej Brytanii, a także Andrzej Jagodziński.

Kolejne odsłony imprezy miały swoje „górki i dołki" – jako że nie ma stałej liczby koncertów. Jak wynika z doświadczenia Williama de Mousson-Romańskiego najłatwiej jest zrobić pierwszy festiwal i na tym sprawę zakończyć, bo najtrudniejsze są kolejne – cykliczność bywa trudną próbą dla organizatorów. Rosną także oczekiwania widzów i słuchaczy.

Melomani z Polski

Sala, w której odbywają się koncerty, mieści 400 widzów. Zdarzało się, że organizatorzy musieli dostawiać krzesła, gdy na wyjątkowo atrakcyjne recitale przyjeżdżali ludzie z całej Polski przyciągnięci znanymi nazwiskami wykonawców. Koncerty zostały zaplanowane na kolejne soboty, by ułatwić widzom udział w tej imprezie. Z każdym kolejnym rokiem organizatorzy mogą też liczyć na zwiększającą się liczbę miejscowej publiczności, choć Wąchock to bardzo niewielkie – niespełna trzytysięczne – miasteczko.

Tegoroczna edycja „Muzyki w Opactwie" składać się będzie z pięciu koncertów.

– W czasie pierwszego wystąpi Michał Michalski, bardzo utalentowany pianista, zagra inwencje dwu- i trzygłosowe Jana Sebastiana Bacha – opowiada William de Mousson-Romański. – Niby gra się te utwory już w szkole, potrafią wykonać je dzieci, ale to tym bardziej ciekawe, w jaki sposób zaprezentuje je już znacznie bardziej doświadczony muzyk.

W czterech kolejnych koncertach zagra m.in. laureat Konkursu Chopinowskiego Georgijs Osokins, pianista, który na ostatniej tej imprezie dostał nagrodę publiczności. Bardzo jest popularny wśród polskich melomanów, występuje w Polsce przy pełnych salach. Oprócz utworów Jana Sebastiana Bacha wykona także sonatę Domenico Scarlattiego i suitę Jeana Philippe a Rameau. Słuchacze będą także mieli okazję posłuchać klawesynisty z Krakowa Marka Toporowskiego.

– Nagrał płytę, która lada moment się ukaże, i ten koncert ze suitami francuskimi Bacha będzie w jakiejś części ją promował – wyjaśnia William de Mousson-Romański. – Wiolonczelista Mischa Maisky jest już legendą. Tym razem zagra suity wiolonczelowe. Ostatni koncert festiwalu będzie recitalem laureatów ubiegłorocznego XV Międzynarodowego Konkursu Henryka Wieniawskiego. Słuchacze usłyszą popis skrzypcowy w wykonaniu Bomsori Kim i Seiji Okamoto. Wszystkie koncerty są ciekawe, każdy inny.

Obrazy i dźwięki

W tym roku festiwalowi będzie też towarzyszyła wystawa obrazów 12 współczesnych polskich artystów, m.in. Romana Maciuszkiewicza, Elżbiety Kuraj, Adama Molendy. Wernisaż odbędzie się w dniu rozpoczęcia festiwalu.

– To był spontaniczny pomysł, by muzyce towarzyszyły obrazy – wyjaśnia kurator Tomasz Tobolewski, także malarz i wykładowca akademicki. – Te dwie dziedziny twórczości wpływają przecież na siebie, przenikają się od zawsze. Większość obrazów, które widzowie zobaczą, reprezentuje malarstwo abstrakcyjne. W przyszłości chcielibyśmy, by powstały prace inspirowane tematem wąchockiego festiwalu, które potem zaprezentujemy widzom.

W wąchockim Domu Kultury odbędą się także jednodniowe warsztaty malarskie dla dzieci, w czasie których dzieci będą się uczyły rozumienia kolorów, sposobów używania pędzla.

Siedzibą festiwalu jest XII-wieczne opactwo cystersów w Wąchocku, miasteczku odległym o pięć kilometrów od Starachowic, położonym nad rzeką Kamienną. Opactwo ufundowane zostało w 1179 roku przez krakowskiego biskupa – Gedeona. Powstało jako filia opactwa Morimond. Budowniczym był Simon, z pochodzenia Włoch. W 1454 roku Wąchock otrzymał od Kazimierza Jagiellończyka prawa miejskie. Burzliwe dzieje opactwa – w tym i tatarskie najazdy – spowodowały jego upadek, który dokonał się w 1818 roku w wyniku kasacji.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?