Fotowoltaika robi coraz większą furorę w miastach, których władzom nie jest obojętna dbałość o środowisko i czyste powietrze. Technologia przetwarzająca światło słoneczne na prąd zaczyna być stosowana nie tylko w krajach bogatych w słoneczne dni, ale też na północnej półkuli, w tym w Polsce.
W miastach ogniowa fotowoltaiczne mogą zasilać parkomaty, lampy uliczne, sygnalizację świetlną, układy pomiarowe na stacjach rozdziału gazu, ropy czy produkować prąd dla przedsiębiorstw, szkół, szpitali itp. W Europie liderem w produkcji prądu ze słońca wcale nie są Włochy czy Hiszpania, ale Niemcy, którym fotoogniwa dostarczają tyle prądu, ile wynosi cała produkcja polskich elektrowni konwencjonalnych. Mamy więc tu kogo gonić.
W tym roku w Olsztynie pojawiła się kolejna już miejska inwestycja w czyste środowisko. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji uruchomiło na swoim terenie farmę fotowoltaiczną. Ten sposób wytwarzania energii zmniejsza zanieczyszczenia powietrza, dzięki niższej emisji dwutlenku węgla.
– Chcemy, żeby Olsztyn miał czyste powietrze, bo to przekłada się na zdrowie mieszkańców i wizerunek miasta. Farma fotowoltaiczna znakomicie wpisuje się w naszą proekologiczną działalność – mówił podczas uruchamiania farmy prezydent Piotr Grzymowicz.
Obiekt został wybudowany na potrzeby funkcjonowania bazy sprzętu miejskich wodociągów. Inwestycja przyczyni się do zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii w bilansie energetycznym firmy i regionu.
Instalacja składa się z 480 modułów umieszczonych na powierzchni 0,28 hektara. Mogą one wyprodukować do 100 MWh energii elektrycznej rocznie i dostarczać do 30 proc. potrzebnego firmie prądu. Poprzez stronę internetową w każdej chwili można będzie sprawdzić ilość produkowanej energii elektrycznej oraz bieżącą moc.
Koszt inwestycji to niemal 1 mln zł, z czego 71 proc. sfinansował Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014–2020.
Nie jest to pierwsza w Olsztynie inwestycja zmierzająca do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Od 2011 r. z podgrzanej energią słoneczną wody korzystają pracownicy biurowca przy ul. Oficerskiej, Stacji Uzdatniania Wody „Karolin" oraz przepompowni ścieków przy ul. Artyleryjskiej.
Wszystkie one łączą ekologię z ekonomią. Jak wyjaśniał podczas uruchomienia farmy Krzysztof Wawrzyniuk, kierownik działu inwestycji olsztyńskich wodociągów, koszty produkcji prądu w firmie spadną o jedną trzecią.
Farma wpisuje się w szereg miejskich inwestycji skierowanych na ochronę wyjątkowego środowiska miasta. Hasło, którym reklamuje się stolica Warmii i Mazur, czyli Miasto-Ogród, musi mieć solidne podstawy w rzeczywistości.
W końcu sierpnia Olsztyn zyskał tytuł „Ekologiczne Miasto Roku" przyznany przez zarząd Polskiego Instytutu Rozwoju Biznesu. To uznanie dla miejskich inwestycji transportowych skierowanych na ograniczenie emisji i ochronę przyrody. Przede wszystkim za uruchomienie transportu tramwajowego.
Przed gospodarzami miasta stoją kolejne wyznania. W strategii rozwoju miasta do 2020 r. zapisano zadania łączące bezpieczeństwo ekologiczne z jakością środowiska przyrodniczego.
„Urza?d Miasta be?dzie wspierał i realizował inwestycje w zakresie nowoczesnej, czyli efektywnej i przyjaznej s?rodowisku infrastruktury technicznej. W tym elektrociepłowni, wykorzystywaniu energetycznemu odpadów, a takz?e wykorzystaniu ekologicznych z?ródeł energii. Prowadzone be?da? równiez? działania zwia?zane z zagospodarowaniem odpadów komunalnych i innych niz? komunalne (na przykład azbest).
Miejskie działania w ochronie s?rodowiska to inwestycje w ograniczenie zanieczyszczenia niska? emisja? (w tym benzopirenem), wód, a takz?e zmniejszaja?ce nate?z?enie hałasu" – zapisano w strategii.
Dorośli nie zapominają również o dzieciach. Edukacja proekologiczna prowadzona w Olsztynie jest tu równie ważna jak konkretne inwestycje.