Druga edycja programu „Społecznik” Uchodźcy, przytulanki i hydrozagadka

Dostaliśmy się do kolejnych szkół, gdzie jest także potrzeba rozmowy o wielokulturowości, dostaliśmy też nagrodę, więc na pewno warto było wziąć udział - mówi Paulina Berczyńska, szefowa Stowarzyszenia Refugees Szczecin, która podobnie jak 500 innych organizacji wzięło udział w wielkim programie „Społecznik".

Publikacja: 12.04.2018 10:56

Druga edycja programu „Społecznik” Uchodźcy, przytulanki i hydrozagadka

Foto: AdobeStock

Refugees Szczecin zajmuje się podniesieniem świadomości w kwestiach związanych z sytuacją uchodźców. „Chcemy wspólnie działać na rzecz otwartości, empatii i przeciwko nienawiści. Chcemy zaangażować do współpracy wszystkich, którym zależy na tym, żeby Szczecin nie stał się miastem wrogim wobec inności i pełnym lęków przed tym, co nowe i nieznane" – napisali o sobie członkowie stowarzyszenia, które powstało już w 2015 roku, najpierw jako nieformalna grupa, by dwa lata później zarejestrować się jako stowarzyszenie. Wtedy też zgłosili się do „Społecznika" z programem „Nikt nie jest nielegalny".

– Mieliśmy spotkania w około 20 klasach szkół ponadgimnazjalnych na temat uchodźców. Prowadziliśmy także zajęcia edukacyjne z wychowawcami – opowiada „Rzeczpospolitej" Berczyńska.

W ramach „Społecznika" dostali 1750 zł, bo o tyle wnioskowali, choć maksymalna kwota wynosiła 3 tys. zł. – W zdecydowanej większości te pieniądze poszły na wszelkie druki edukacyjne – mówi szefowa stowarzyszenia i dodaje, że zajęcia członkowie Refugees Szczecin prowadzili bezpłatnie.

515 społecznych projektów

„Społecznik" to stosunkowo nowa inicjatywa. Po raz pierwszy ruszyła właśnie w 2017 roku. Program realizowany przez Urząd Marszałkowski w Szczecinie ma na celu wsparcie inicjatyw dedykowanych wzmacnianiu społeczeństwa obywatelskiego i więzi międzyludzkich. Chodzi o wszystkie, najmniejsze i najdrobniejsze inicjatywy, nie tylko w dużych miastach, ale i w tych małych, które pomogą lokalnym społecznościom. Wsparcie skierowano zarówno do stowarzyszeń i organizacji, jak i – co wyjątkowe – nieformalnych grup. Każdy mikroprojekt mógł ubiegać się o tzw. mikrodotację, czyli dofinansowanie w wysokości do 3 tys. zł. Operatorem została Koszalińska Agencja Rozwoju Regionalnego SA.

Zainteresowanie „Społecznikiem" przeszło oczekiwania, bo zgłoszono aż 1152 inicjatywy, z czego pieniądze dostało 515 podmiotów.

Gala dla najlepszych

W grudniu 2017 roku na specjalnej gali wyróżniono najlepsze z nich.

– Cały czas zadaję sobie pytanie, czy wraz z bogaceniem się jesteśmy coraz lepszym społeczeństwem, lepiej rozumiejącą się wspólnotą. Ale są rankingi, które mierzą zaufanie społeczne i trzeba powiedzieć wprost: nie jest dobrze z kapitałem społecznym w Polsce. Nie jest dobrze z zaufaniem do siebie. Nie jest dobrze z codzienną wolą spieszenia z pomocą innym. Kraje skandynawskie, które mają wysoki poziom kapitału społecznego, są uznawane za najszczęśliwsze. My postanowiliśmy więc pomóc szczęściu i tak powstał program „Społecznik" – mówił Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego.

Poza Stowarzyszeniem Refugees Szczecin wyróżniono m.in. Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Tradycja z Bełcznej pod Łobzem, które przygotowało „Hydrozagadkę w szuwarach", czyli rajd kajakowo-pieszy na orientację. Kolejny z wyróżnionych to Stowarzyszenie To Tu – Akademia Twórczych Umiejętności w Czaplinku, realizator projektu „Ulica jak malowana". Dzięki pieniądzom ze „Społecznika" powstał m.in. mural, ogrodzono lokalny skwer, powstała wystawa. Nagrodę dostało też Darłowskie Centrum Wolontariatu za tworzone podczas specjalnych warsztatów przytulanki ośmiorniczki, które robiono z myślą o wcześniakach i ich naturalnej potrzebie łapania się za pępowinę.

Stowarzyszenie Lotnicze Stratus Chojna zostało z kolei nagrodzone za organizację „Rodzinnego pikniku lotniczego". Wszyscy zwycięzcy otrzymali po 3 tys. zł.

Dla tych, co chcą coś robić

W marcu marszałek zachodniopomorski ogłosił drugą edycję programu. Tym razem gościem gali inaugurującej nowego „Społecznika" był Jurek Owsiak, twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na spotkanie przyszli m.in. uczestnicy pierwszej edycji, społecznicy.

– Róbmy coś, co nas cieszy i dawajmy radość innym. Nie robimy najlepszego festiwalu na świecie. Ale Woodstock to najpiękniejszy festiwal, bo tworzą go ludzie. Nasz festiwal nie jest od nich odgrodzony, jest dla nich – mówił Owsiak, który obecnym na sali społecznikom radził, by informowali o efektach, nawet jeśli pokona ich rzeczywistość, bo to buduje wiarygodność.

– Wasza obecność świadczy, że „Społecznik" jest potrzebny. My, samorządowcy, od wielu lat byliśmy skupieni na walce z bezrobociem, tworzeniem miejsc pracy, budową infrastruktury. Ale drogi muszą dokądś prowadzić, mury ktoś musi wypełnić aktywnością. Na szczęście na Pomorzu Zachodnim mamy społeczników, którzy mówili, że chcą coś zrobić, tylko potrzebują małego wsparcia. Po to jest ten program  – opowiadał Olgierd Geblewicz.

W drugiej edycji „Społecznika" do wzięcia jest aż 3 mln zł. Połowę przeznaczono na mikrodotacje, przyznawane na takich samych zasadach jak w pierwszej edycji. Obszar województwa podzielono na pięć subregionów, tak by równomiernie podzielić pieniądze. W każdym subregionie można będzie dofinansować maksymalnie 100 inicjatyw. Utrzymano też nieformalny charakter konkursu, co oznacza, że oprócz stowarzyszeń i organizacji o dotację mogą ubiegać się nieformalne grupy liczące nie mniej niż trzy osoby. Wnioski można już składać od 3 kwietnia. To pierwszy z trzech zaplanowanych naborów.

Drugi filar

Nowością jest drugi filar „Społecznika" – „Budżet obywatelski", na który przeznaczono drugą połowę budżetu, czyli także 1,5, mln zł. Tutaj do zdobycia jest maksymalnie 10 tys. zł na działania w obszarze prospołecznym, kulturalnym, edukacyjnym, sportowym, turystycznym i ekologicznym.

Ograniczenie – maksymalnie trzy inicjatywy na powiat, a całe dofinansowanie ma objąć około 150 projektów. W tym filarze o wyborze projektu zadecyduje głosowanie internetowe mieszkańców regionu, które odbędzie się od 21 maja do 4 czerwca. Wnioski w tym filarze można już zgłaszać od 4 kwietnia.

Refugees Szczecin zajmuje się podniesieniem świadomości w kwestiach związanych z sytuacją uchodźców. „Chcemy wspólnie działać na rzecz otwartości, empatii i przeciwko nienawiści. Chcemy zaangażować do współpracy wszystkich, którym zależy na tym, żeby Szczecin nie stał się miastem wrogim wobec inności i pełnym lęków przed tym, co nowe i nieznane" – napisali o sobie członkowie stowarzyszenia, które powstało już w 2015 roku, najpierw jako nieformalna grupa, by dwa lata później zarejestrować się jako stowarzyszenie. Wtedy też zgłosili się do „Społecznika" z programem „Nikt nie jest nielegalny".

Pozostało 89% artykułu
Życie Pomorza Zachodniego
Zacznijmy od małych. Czy stocznie wrócą na Pomorze Zachodnie?
Życie Pomorza Zachodniego
Wymiana pieców i termomodernizacja. Są pieniądze na walkę ze smogiem
Życie Pomorza Zachodniego
Trzebież znów na trasie. Nowy port na żeglarskiej mapie Polski
Życie Pomorza Zachodniego
Kulinaria, piwo i trójniak. Sześć produktów regionalnych w finale
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Życie Pomorza Zachodniego
Najlepsze wsparcie w UE
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał