Wisła bliżej wody

Za rok, po rewitalizacji, beskidzkie uzdrowisko odzyska swój zabytkowy basen.

Publikacja: 09.01.2018 20:30

Rewitalizacja przejętego przez miasto basenu ma kosztować około 20 mln złotych

Rewitalizacja przejętego przez miasto basenu ma kosztować około 20 mln złotych

Foto: materiały prasowe

Po obmurowaniu w latach 30. XX w. koryta Partecznika goście wiślańskich hoteli i pensjonatów mogli korzystać – w miejscu, gdzie potok wpada do Wisły – z zimnej, górskiej „kąpieli kaskadowej". Była to pierwsza, licząc od źródeł, okazja wykąpania się w dorzeczu królowej polskich rzek. Zdecydowanie większym jednak powodzeniem cieszyła się atrakcja bardziej prozaiczna – sąsiedni basen miejski z plażą i kawiarnią o szklanej modernistycznej fasadzie, w której odbijała się tafla wody i refleksy słońca.

Przez dziesiątki lat park kąpielowy w Wiśle, w chwili oddania do użytku w 1932 r. jeden z najnowocześniejszych takich obiektów w Polsce, był ośrodkiem życia sportowego i towarzyskiego najbardziej znanego śląskiego uzdrowiska. Dziś niecka basenu o imponujących wymiarach 50x50 m, czyli o powierzchni ćwierć hektara, jest pusta. Park kąpielowy bliski całkowitej ruiny zamknięto przed siedmiu laty decyzją sanepidu.

Od tego czasu trwały starania o przywrócenie uzdrowisku jednego z jego najważniejszych atutów. Przełom nastąpił kilka tygodni temu. W grudniu ub.r. zarząd spółki miejskiej Baseny Wisła podpisał umowę z firmą Moris Polska, przyszłym wykonawcą inwestycji o nazwie „W systemie zaprojektuj i wybuduj – Inteligentne Baseny – rewitalizacja parku kąpielowego w Wiśle". Jej zakończenie planowane jest na początek 2019 r.

Budowa reprezentacyjnego basenu nad rzeką była jednym z przedsięwzięć, które miały niegdyś uczynić z beskidzkiej wsi kurort o randze porównywalnej z Zakopanem. Wisła nie może poszczycić się wysokogórskimi krajobrazami jak Podhale, a mieszkający tu praktyczni ewangeliccy górale nie słynęli nigdy z żywiołowego temperamentu czy zbójnickich skłonności.

Pomimo to miała od chwili, gdy w latach 80. XIX w. odkrył ją dla polskich letników i turystów Bogumił Hoff – syn pastora z Radomia, krajoznawca i etnograf amator – setki oddanych zwolenników. Bywali tu Prus i Konopnicka, a Władysław Reymont napisał w jednej z tutejszych willi sporo stronic swoich „Chłopów". Do orędowników uzdrowiska należał Julian Ochorowicz, słynny psycholog, filozof i publicysta, który prowadził tu badania nad telepatią i innymi zjawiskami paranormalnymi.

Plany modernizacji Wisły w II RP inspirowały, nadzorowały, a czasem bezpośrednio realizowały i finansowały władze woj. śląskiego. W strefie turystycznej wyznaczonej w najszerszej części rzecznej doliny, między kościołami ewangelickim i katolickim, wybudowano drogi, sieć elektryczną, wodociągi oraz m.in. dom zdrojowy, park z muszlą koncertową, skocznię narciarską oraz ok. 100 willi dla gości uzdrowiska. W basenie – prace budowlane wykonała firma A. Hajduk z Bielska – mogło kąpać się blisko 1 tys. osób jednocześnie. Za kawiarnią powstało niewielkie oczko wodne ozdobione rzeźbą nimfy i zasilane wodą z paszczy kamiennego jaszczura. Z czasem oczko zarosła nadrzeczna roślinność, a nimfa i jaszczur zaginęły.

Zarządzający do niedawna basenem Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych „Start" oceniał, że jedynym ekonomicznie realnym sposobem uratowania „parku kąpielowego" jest przebudowanie go na nowoczesny aquapark. Ale taka koncepcja, z uwagi na zabytkowy charakter obiektu, nie wchodziła w rachubę. Ostatecznie jesienią 2016 r. basen przejęło miasto. Obecny projekt jego remontu i modernizacji – finansowane głównie z kredytu kosztować ma ok. 20 mln zł – przygotowany przez pracownię JAMS z Opola przewiduje, że basen oraz budynek główny z kawiarnią zostaną poddane renowacji i unowocześnione z zachowaniem ich dotychczasowej formy architektonicznej. Powstanie natomiast m.in. zupełnie nowy budynek ze strefą kina letniego i usługami.

Po obmurowaniu w latach 30. XX w. koryta Partecznika goście wiślańskich hoteli i pensjonatów mogli korzystać – w miejscu, gdzie potok wpada do Wisły – z zimnej, górskiej „kąpieli kaskadowej". Była to pierwsza, licząc od źródeł, okazja wykąpania się w dorzeczu królowej polskich rzek. Zdecydowanie większym jednak powodzeniem cieszyła się atrakcja bardziej prozaiczna – sąsiedni basen miejski z plażą i kawiarnią o szklanej modernistycznej fasadzie, w której odbijała się tafla wody i refleksy słońca.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży