Gdynia chce się sądzić w Luksemburgu

Władze Gdyni i Kosakowa już w dniu decyzji Komisji Europejskiej nakazującej portowi lotniczemu zwrot 91,2 mln zł środków publicznych zapowiadały, ?że port powstanie. Teraz próbują uchylić decyzję.

Publikacja: 18.03.2014 10:41

Gdynia chce się sądzić w Luksemburgu

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Samorządowcy zapowiadają, że  zaskarżą brukselską decyzję w luksemburskim sądzie.

W oświadczeniu samorządowcy kwestionują jakość analiz ekonomicznych,  na podstawie których KE podjęła  decyzję o nakazie zwrotu publicznych pieniędzy. Zdaniem samorządów urzędnicy w Brukseli w ogóle nie wzięli pod uwagę polskich wyliczeń. W ich oświadczeniu czytamy, że wykonane one były   przez  wysokiej klasy specjalistów jednej z największych i najlepszych firm konsultingowych na świecie.

„Uważamy, że w tym zakresie mogło dojść do przekroczenia uprawnień przez KE, i chcemy, by zbadał je sąd" – piszą samorządowcy w oświadczeniu. Przypominają też, że lotnisko Gdynia-Kosakowo jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji zostało ujęte w obowiązującym od 2008 roku akcie prawnym – strategii rozwoju transportu uchwalonej przez Sejmik Województwa Pomorskiego.

Komisja Europejska nie ma wątpliwości co do tego, że potrzebne jest lotnisko na Mazurach – w Szymanach.  Według  planów spółki odpowiedzialnej za ten projekt do budowy terminala pasażerskiego  chętne   są  trzy firmy: Porr Polska, Skanska i Elektrobudowa. Porr Polska za 69 mln zł gotowy jest wybudować  terminal   do maja 2015 roku, Skanska do września tego samego roku za kwotę mniejszą o 8,4 mln zł, a Elektrobudowa chce oddać terminal w czerwcu 2015 roku  za kwotę 64,1 mln zł. Szkopuł w tym, że inwestor ma na ten cel  55 mln zł.  Budowa  całego lotniska w Szymanach ma kosztować 200 mln zł, Unia Europejska sfinansuje 76 proc. Gotowy jest  projekt architektoniczny.

Władze Bydgoszczy z kolei nie zrażają się tym, że regularni przewoźnicy nie  palą się, aby  tam latać. W planach mają budowę klastra lotniczego, w którym naprawiane byłyby nawet największe samoloty. Prezes Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 Dariusz Sokólski mówi o planach budowy hali do remontu dużych maszyn. Planowany termin zakończenia inwestycji,  która ma kosztować 40 mln zł, to koniec 2015 roku. Inwestycję na  bydgoskim lotnisku popiera marszałek województwa Piotr Całbecki. Obiecuje wsparcie dla planów podwyższenia kapitału portu lotniczego, który planuje wydanie 92 mln zł na infrastrukturę (drogi kołowania, naprawy pasa, odwodnienie terenu). Marszałek nie ukrywa, że  marzy mu się stworzenie „airport city", które stałoby się biznesowym centrum miasta. Zapowiada, że za miesiąc  będzie miał do przekazania wiadomości o połączeniu Bydgoszczy z jednym z europejskich centrów przesiadkowych.

Na unijne pieniądze nie liczy spółka Port Lotniczy Radom, która postanowiła sfinansować  inwestycje emisją obligacji.  Trwają  negocjacje z bankiem, który miałby wyemitować  obligacje na  kwotę 145 mln zł.

Samorządowcy zapowiadają, że  zaskarżą brukselską decyzję w luksemburskim sądzie.

W oświadczeniu samorządowcy kwestionują jakość analiz ekonomicznych,  na podstawie których KE podjęła  decyzję o nakazie zwrotu publicznych pieniędzy. Zdaniem samorządów urzędnicy w Brukseli w ogóle nie wzięli pod uwagę polskich wyliczeń. W ich oświadczeniu czytamy, że wykonane one były   przez  wysokiej klasy specjalistów jednej z największych i najlepszych firm konsultingowych na świecie.

Pozostało 82% artykułu
Regiony
Odważne decyzje w trudnych czasach
Materiał partnera
Kraków – stolica kultury i nowoczesna metropolia
Regiony
Gdynia Sailing Days już po raz 25.
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą