Energetyka potrzebuje innowacji

Sektor musi inwestować w rozwój, by być konkurencyjny.

Publikacja: 01.06.2015 17:31

Energi@21 to pierwsza edycja kongresu branży i MTP poświęcona innowacjom w sektorze

Energi@21 to pierwsza edycja kongresu branży i MTP poświęcona innowacjom w sektorze

Foto: Rzeczpospolita/Mirosław Ring

– Nie dojdzie do przełomu technologicznego, jeśli będziemy szukali odpowiedzi dotyczących przyszłości, spoglądając w lusterko wsteczne – stwierdził dr Mark Jamison z University of Florida podczas kongresu Energi@21, który odbył się na Międzynarodowych Targach Poznańskich.

Tym samym wskazał punkt, w którym znalazła się dziś polska energetyka. Lata zaniechań w modernizowaniu mocy wytwórczych i sieci dystrybucyjnych sprawiły, że spółki muszą dziś inwestować miliardy złotych. Jednocześnie – jak ich zagraniczni konkurenci – mierzą się z wyzwaniami polityki klimatycznej UE, bo to ona wymusza w największym stopniu innowacje w sektorze.

Potrzeba zmian

– Nasza energetyka musi się obudzić. Dziś nie powinniśmy już rozmawiać o bezpieczeństwie i ciągłości dostaw prądu, tylko – jak nasi sąsiedzi – o czystym powietrzu czy wodzie – krytykował Roman Walkowiak z KGHM.

Według niego społeczeństwo jest dziś gotowe na innowacyjne rozwiązania. Problem tkwi w głowach energetyków, dyktując warunki społeczeństwu i gospodarce, wolą wciąż dyskutować o udoskonalaniu technik spalania węgla, a nie rozwijaniu np. fotowoltaiki, która osiąga coraz wyższą sprawność. – Świat nam odjechał z technologiami. Dziś nie możemy sobie pozwolić na trwające kolejne pięć lat badania, które nie doprowadzą do wdrożeń – postulował Walkowiak, nawiązując do rozwijającego się u nas ruchu prosumenckiego, czyli konsumentów wytwarzających energię. Ale zaznaczał, że nie należy dublować tego, co już dostępne, lecz podpatrywać pewne rozwiązania i je rozwijać.

– Dziś musimy poszukiwać tego, co jest realne i dostępne – oponował Dariusz Lubera, prezes Tauronu. – Jeśli ktoś mi pokaże technologię, którą można zastąpić bloki węglowe, to ją zastosuję. Fotowoltaika jest tylko rodzajem dywersyfikacji w ramach technologii odnawialnych. Ale trzeba się zastanowić, czy klient za to zapłaci – pytał retorycznie Lubera. Bo zaznacza, że wyzwaniem jest dziś nie tyle produkcja energii z OZE, ile kwestia sterowalności i efektywności tych źródeł, czy zarządzania mikroinstalacjami przy wykorzystaniu istniejącej sieci.

– Nie stać nas na nierozsądne wydawanie pieniędzy. Trzeba wspierać technologie najbardziej efektywne – wtórował prof. Witold Orłowski z PwC. Ale do przełomu powinno dojść też w sposobie myślenia o innowacyjności. Bo prowadzą do niej nie tylko drogie technologie, ale też proste pomysły zwiększające efektywność firmy.

Ograniczenia sektora

Dr hab. Mariusz Swora, były prezes Urzędu Regulacji Energetyki, uważa, że zwiększanie innowacyjności w sektorze mogłoby postępować szybciej.

Uczestnicy kongresu winą za te wolne zmiany obarczali po części niewiadomą w zakresie długoterminowych priorytetów dla tego sektora w ramach polityki energetycznej. Zdaniem Swory barierą jest też struktura właścicielska firm z branży oraz kwestia braku akceptacji nadmiernego ryzyka przez spółki, które choć pod kontrolą państwa muszą się kierować logiką biznesu.

Jak wskazują statystyki z Doliny Krzemowej w USA, tylko 10 proc. z podejmowanych przedsięwzięć kończy się sukcesem, a blisko połowa okazuje się całkowitym fiaskiem. – Nie sądzę, by działające na rynku regulowanym i zależne od polityki spółki energetyczne pozwoliły sobie na tracenie tak wielkich pieniędzy – zauważa Jamison z florydzkiej uczelni.

Z drugiej strony branża stara się zarządzać tym ryzykiem. – Na świecie minimalizuje się je np. przez wyodrębnienie tej części ze struktur grupy do spółki celowej czy stworzonego laboratorium – wskazuje Swora. Można też wzorem Energi myśleć o stworzeniu funduszu venture capital wspierającego nowe technologie czy jak PGE nawiązać współpracę z Gaz-Systemem przy projekcie Power-to-Gas.

Enea ma jeszcze inną koncepcję. Spółka wraz z NCBiR oraz KIG rozpoczęła konkurs, do którego zaprosiła młodych zdolnych. Do finału zakwalifikuje się dziesięć najbardziej innowacyjnych projektów, ale ostatecznie wygra jeden. Nagroda to 1 mln zł na realizację przy wykorzystaniu infrastruktury Enei. – Mamy zdefiniowane obszary zainteresowań, ale jesteśmy otwarci na różne technologie i pomysły ich wdrożenia. Warunkiem jest zaawansowany stan prac nad projektem. Musi on być już po badaniach podstawowych, ale przed stworzeniem prototypu czy wersji demonstracyjnej, gotowy do wdrożenia za dwa–trzy lata – precyzuje Arkadiusz Zdulski, dyrektor departamentu strategii rozwoju w Enei.

W ramach konkursu będą więc poszukiwane raczej technologie już zdefiniowane przez rynek. – Nie zamykamy się na tych, którzy zaprezentują zupełnie nowatorskie rozwiązania. Będziemy ich zapraszać do współpracy poza konkursem – deklaruje Zdulski.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego