Reklama

Wstępniak sentymentalny

Z miłego obowiązku pisania o Nowej Hucie wyzwolił mnie już w tym numerze Jerzy Surdykowski, więc muszę sobie znaleźć inny temat.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa

A tych szczęśliwie w Małopolsce jest pod dostatkiem. Felietonista zwykle narzeka. Wytyka paluchem. Piętnuje. Ja mam z tym kłopot, bo przecież Małopolska jest moją ojczyzną. Właśnie tu się urodziłem, tu wychowałem, tu wykształciłem, tu wchodziłem w dorosłość. I pewnie, gdyby nie to, że życie rzuciło mnie brutalnie na Mazowsze, mieszkałbym i cieszył się Małopolską bez przerwy. Dziś, choć wiem, że to trochę nie pasuje do z gruntu ironicznych póz współczesności, za duchową ojczyzną mogę głównie tęsknić i wyrwać się do niej w wolnych chwilach. Gdzie się wyrywam? Otóż mam prócz Krakowa kilka takich miejsc, które skutecznie leczą mnie z monotonii mazowieckich krajobrazów i dają choć przez chwilę odpocząć od stolicy.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama