Perła to najstarszy browar Lublina, wywodzący się od istniejącego od 1846 roku browaru Wetterów przy ul. Bernardyńskiej. Tam, gdzie niegdyś produkowano piwo, dziś znajduje się siedziba zarządu, browar restauracyjny i magazyny. Złociste trunki Perła produkuje głównie w browarze przy ul. Kunickiego w Lublinie, a od trzech lat wróciła do warzenia piwa w roztoczańskim Zwierzyńcu: „Zwierzyniec" i „Roztoczańskie dymione". Spółka produkuje kilkanaście rodzajów piw, jej udział w krajowym rynku piwnym szacowany jest na 5 proc. Swoje produkty eksportuje do Australii, Portugalii i Zambii.
Bez kompleksów
Lucjan Jagiełło, właściciel Browaru Jagiełło, przekonuje, że nie ma kompleksu Perły. Pierwsze piwo wyprodukował we wrześniu 1993 r. w browarze, który założył w budynkach dawnego PGR w miejscowości Pokrówka pod Chełmem. Piwo to Jagiełło nazwał przekornie „Królewskie".
– Jestem dumny z tego, że swoją przyszłość z browarem wiążą nasze dzieci. Syn Tomasz i córka Joanna ukończyli studia i zameldowali się w firmie – mówi Lucjan Jagiełło.
Jego browar może dziś wyprodukować 70 tys. hektolitrów i rozlewać dziennie piwo do 20 tys. butelek. Piwa Jagiełły można kupić za pośrednictwem kilku sieci hipermarketów w całym kraju. Browar był jednym z prekursorów piw smakowych, które w 2009 r. wypuścił pod marką Magnus (m.in. czekoladowe, wiśniowe, śliwkowe, żurawinowe). Zdobyły wtedy kilka nagród w konkursach branżowych, a firma nie nadążała z realizacją zamówień.
Teraz browar przyszłość widzi w piwach jasnych. Ostatnio wprowadził Vienna Lager oparty na słodzie wiedeńskim. Na sierpniowe święto piwowarów Chmielaki w Krasnymstawie szykuje nową markę Jagiełło Chmielak, piwo mocno chmielone lubelskimi rodzajami chmielu.
Browar wchodzi w kolejną fazę rozwoju. Dostawia tankofermentatory, bo wkracza na rynek szwedzki. Będzie tam dostępny pod marką Styrol.
– Wiemy, że Szwedzi wizytowali kilka browarów, ale wybrali właśnie nas. Już drukujemy etykiety na ten rynek, zmieniliśmy kształt butelek – mówi Lucjan Jagiełło.
Promocja po nowemu
Piwo może nie tylko smakować, ale i promować. Browar Jagiełło na zlecenie uzdrowiska Nałęczów produkuje piwo Nałęczowskie, z inicjatywy Stowarzyszenia Kupców i Przedsiębiorców w Kazimierzu Dolnym kilka rodzajów piwa Kazimierskiego.
O tym, że własne piwo może być magnesem, przekonują się też restauratorzy. Pierwszy minibrowar restauracyjny na Lubelszczyźnie uruchomiony został w 2009 r. Browar Grodzka 15 w Lublinie warzy trzy rodzaje piw: pils, pszeniczne i dunkel, wielokrotnie nagradzane w konkursach piw rzemieślniczych.
W 2013 r. dołączył do niego Browar Lwów w Lublinie, a w czerwcu tego roku do miasta wkroczył pierwszy restauracyjny browar sieciowy – Bierhalle.
Do tradycji piwowarstwa w Zamościu nawiązuje Browar Zamość uruchomiony przez Zbigniewa Litwajtisa. W maju ub.r w Białej Podlaskiej wystartował restauracyjny browar Osjann założony przez Dariusza Osiaka, właściciela kilku lokali restauracyjnych w tym mieście. Osjann warzy cztery gatunki piwa: pils, lager, weizenbock i ciemne bursztynowe. Właściciel prowadzi rozmowy, aby zostać browarem patronackim dla lokalu w Warszawie i Zakopanem. – Mamy coraz więcej zamówień od organizatorów imprez promocyjnych i integracyjnych – mówi Katarzyna Abramowska, menedżer browaru Osjann.
Browar Sulewski uruchomiony we wrześniu 2013 r. w Hrubieszowie warzy lagera, dunkela, weizena i piwa sezonowe, np. marcowe.
– Pół roku temu podwoiliśmy zdolności produkcyjne do 120 tys. litrów. Nasze piwo można kupić w niektórych lokalach i sklepach specjalistycznych w Lublinie. Prowadzimy rozmowy, aby mogło pojawić się restauracjach w Warszawie – mówi Tomasz Sulewski.
Katarzyna Abramowska z browaru Osjann zwraca uwagę, że mikrobrowarów restauracyjnych na Lubelszczyźnie powstałoby więcej, gdyby taką inwestycję można było współfinansować ze środków unijnych.
– Może tak będzie w przyszłości. Ci, którzy zainwestowali w browary restauracyjne, musieli to zrobić ze środków własnych lub kredytów – twierdzi Abramowska.