Most w formule „in blanco”

Władze lokalne inwestują z cesją wierzytelności. Odważył się na nią Wrocław, a teraz Legnica.

Aktualizacja: 25.02.2016 21:44 Publikacja: 25.02.2016 17:30

Miasto Legnica jest na granicy dopuszczalnych limitów zadłużenia

Miasto Legnica jest na granicy dopuszczalnych limitów zadłużenia

Foto: materiały prasowe

Legnica – pierwszy raz w swej historii – ogłosiła przetarg z cesją wierzytelności w tzw. formule forfaitingu, co od razu wywołało obawy. To bowiem, upraszczając, sposób na inwestowanie bez pieniędzy, a Legnica jest na granicy dopuszczalnych limitów zadłużenia. Miasto chce w ten sposób sfinansować jedną z największych i najkosztowniejszych inwestycji ostatnich dekad – zbiorczą drogę południową wraz z mostem na rzece Kaczawie, która właściwie całkowicie przemodeluje układ komunikacyjny miasta. Forfaiting pozwala bowiem przerzucić finansowanie na barki jej wykonawcy, który musi znaleźć na to pieniądze – najczęściej w banku, a po zakończeniu budowy przenosi wierzytelność na miasto, które je spłaca przez kolejne lata. Zysk miasta jest taki, że de facto to nie on zaciąga zobowiązanie, choć je spłaca.

– Rozwiązanie zastosowane przez Legnicę nie jest powszechne stosowane przez samorządy. Można to raczej uznać za wyjątek. Z samego kontraktu zawartego pomiędzy Legnicą a wykonawcą wynikają odroczone terminy płatności. Instytucja finansująca ma wykupić od wykonawcy przyszłe wierzytelności, dyskontując je. W tym modelu nie ma umowy pomiędzy bankiem a samorządem – przyznaje Paweł Bizoń z departamentu klienta korporacyjnego i sektora publicznego PKO Banku Polskiego, który jest liderem w obsłudze jednostek samorządu terytorialnego w Polsce.

Szybka inwestycja

Dlaczego Legnica wybrało akurat taki niepopularny sposób finansowania?

– Powodem jest zamiar szybkiego zrealizowania inwestycji. Rozwiązanie to stanowi jeden z instrumentów finansowych zgodnych z prawem i możliwych do wykorzystania przez samorządy w finansowaniu inwestycji – tłumaczy Arkadiusz Rodak, rzecznik Legnicy.

Pojęcie „forfaiting" oznacza wykup wierzytelności. – Terminy te często używane są zamiennie w zależności jak od tego, jak nazwała dany produkt konkretna instytucja finansowa. W wypadku Legnicy w specyfikacji istotnych warunków zamówienia miasto używa tych pojęć zamiennie, raz mówiąc o forfaitingu, a raz o wykupie wierzytelności – przyznaje Bizoń.

Niepopularny w samorządach forfaiting to alternatywa dla kredytów, pożyczek czy emisji obligacji komunalnych. Jednak do zabezpieczeń ?umów służą weksle in blanco, poręczenia lub gwarancje bankowe, zabezpieczenia hipoteczne. To ryzykowne zabezpieczenia, nawet dla tak stabilnego podmiotu jak samorząd.

Kontrowersyjne rozwiązanie

W formule forfaitingu wybudowano np. stadion Baltic Arena w Gdańsku na piłkarskie Euro 2012 (poprzez gminną spółkę BIEG, której dług miasto sprzedał konsorcjum banków) i szkołę w Solcu Kujawskim. Jakie są plusy a jakie minusy takiej formy zaciągania zobowiązań finansowych na inwestycję?

– Możliwość korzystania z obiektu przy minimalnym zaangażowaniu środków to plus skorzystania z umowy forfaitingowej. Minusem są wysokie koszty obsługi – przyznaje Zbigniew Stefański, rzecznik miasta i gminy w Solcu Kujawskim. Wierzytelność spłacona ma być w 2024 r.

Dlaczego Solec Kujawski zdecydował się na taki model finansowania? – W tamtym stanie prawnym, w 2010 r. kwota umowy nie była zaliczana do kwoty długu – przyznaje Stefański. – „Uwolnione" dzięki temu środki pozwoliły na finansowanie innych inwestycji.

Dziś to nie jest już możliwe, bo zmieniły się przepisy. – Obecnie umowa ma wpływ na indywidualny wskaźnik zadłużenia gminy – dodaje Zbigniew Stefański.

Przez 2011 r. gminy, które podjęły cesję wierzytelności miały kłopoty z regionalnymi izbami obrachunkowymi np. Izbica czy powiat świdnicki. Gminy się broniły, że spłata wierzytelności pieniężnej nie jest długiem publicznym, lecz wydatkiem budżetu. Po wielu sądowych bojach, w grudniu 2011 r. Ministerstwo Finansów doprecyzowało przepisy w rozporządzeniu, uznając, że umowy nienazwane o terminie zapłaty dłuższym niż? rok, związane z finansowaniem usług, dostaw, robót budowlanych, które wywołują? skutki ekonomiczne podobne do umowy pożyczki lub kredytu, należy zaliczać? do długu publicznego.

Deska ratunku

Jednak umowa z cesją wierzytelności pomaga ratować zbyt zadłużone gminy. Dlaczego? Bo spłata zobowiązań jednostki samorządu terytorialnego, nie może przekroczyć średniej nadwyżki operacyjnej powiększonej o sprzedaż majątku, obliczonej dla trzech ostatnich lat budżetowych. Jak twierdzi resort, spłata zobowiązań ?dłużnych, wynikających z tzw. forfaitingu, ujmowana jest w budżecie jednostki samorządu terytorialnego jako wydatek bieżący, a nie rozchód budżetu. Spłata obniża indywidualny limit spłaty zobowiązań – zmniejszając kwotę nadwyżki operacyjnej.

Forfaiting nie jest już tak atrakcyjnym modelem finansowania jak jeszcze kilka lat temu, mimo to cesja wierzytelności to czasem jedyny sposób, by samorząd był w stanie podjąć ogromnie kosztowną inwestycję.

Jak przyznaje Paweł Bizoń, częściej spotykanym rozwiązaniem jest model wykupu wierzytelności. Stosuje go np. Wrocław. Jak to wygląda? – JST podpisuje umowę na realizację inwestycji z wykonawcą, a bank zawiera z wykonawcą umowę wykupu wierzytelności, na podstawie której nabywać będzie niewymagalne wierzytelności pieniężne przysługujące wykonawcy względem zamawiającego – tłumaczy Paweł Bizoń z PKO BP. – Na podstawie umowy spłaty wierzytelności zawartej pomiędzy samorządem a bankiem wynikają odroczone w czasie terminy płatności. Na kilka, kilkanaście lat w zależności od inwestycji.

Najświeższym przykładem jest wrocławskie Afrykarium wybudowane za 220 mln zł. – Nie mieliśmy na to pieniędzy, ogłosiliśmy więc przetarg na wykonanie inwestycji poprzez wykup wierzytelności – przyznaje Radosław Ratajszczak, prezes ZOO Wrocław, które – co ważne – nie jest jednostką budżetową miasta, ale spółką prawa handlowego, i formalnie to nie samorząd jest obciążany wierzytelnościami. Gmina Wrocław spłaca ratę kapitałową, a spółka – odsetki. Afrykarium to ogromny sukces (w ubiegłym roku odwiedziło go blisko 2 mln osób, a w styczniu tego roku 50 tys. osób) i spółka nie ma problemów z ratami. – Korzystamy z uroku nowości i monopolu na taką inwestycję, której nie ma żadne inne miasto w Polsce – podkreśla prezes Ratajczyk.

Wrocław dokonał kilku wykupów wierzytelności w zeszłym roku, a obecnie ogłoszony jest kolejny przetarg na wykup (termin składania ofert do 25 lutego). Zainteresowane są duże banki.

– Jest to bardzo droga forma realizacji inwestycji. Stać na nie jedynie bardzo bogate samorządy, które będzie stać na późniejszy wykup zaciągniętych zobowiązań i spłatę wykonanych inwestycji – ocenia Zygmunt Worsa, wicestarosta powiatu świdnickiego, który chciał w 2008 r. budować drogi metodą forfaitingu (ostatecznie powiat się wycofał z tego modelu).

Legnica – pierwszy raz w swej historii – ogłosiła przetarg z cesją wierzytelności w tzw. formule forfaitingu, co od razu wywołało obawy. To bowiem, upraszczając, sposób na inwestowanie bez pieniędzy, a Legnica jest na granicy dopuszczalnych limitów zadłużenia. Miasto chce w ten sposób sfinansować jedną z największych i najkosztowniejszych inwestycji ostatnich dekad – zbiorczą drogę południową wraz z mostem na rzece Kaczawie, która właściwie całkowicie przemodeluje układ komunikacyjny miasta. Forfaiting pozwala bowiem przerzucić finansowanie na barki jej wykonawcy, który musi znaleźć na to pieniądze – najczęściej w banku, a po zakończeniu budowy przenosi wierzytelność na miasto, które je spłaca przez kolejne lata. Zysk miasta jest taki, że de facto to nie on zaciąga zobowiązanie, choć je spłaca.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego