Indeksy nadal do wzięcia

Dużo chętnych było na kierunki lekarskie na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym. To wyjątkowa sytuacja. Uczelnie czekają na studentów do października, mierząc się z niżem demograficznym.

Publikacja: 22.09.2016 22:00

Tradycyjnie rekordową popularnością cieszą się studia dla przyszłych stomatologów. W tym roku na ten

Tradycyjnie rekordową popularnością cieszą się studia dla przyszłych stomatologów. W tym roku na ten kierunek (sto miejsc) chciało się dostać 1600 osób .

Foto: POMORSKI UNIWERSYTET MEDYCZNY

Wyścig po indeksy na medycynę odbywa się co roku. Inne uczelnie o takich emocjach mogą pomarzyć. Kształcenie akademickie rozpoczynają „niżowe" roczniki lat 90., więc w salach wykładowych pustawo. W roku akademickim 2015/16 liczba studentów w Polsce spadła do 1,4 mln zł (dane GUS). Kilkanaście lat temu były 2 mln żaków. To zrozumiałe, kiedy liczba maturzystów zmniejsza się z ponad 400 do 300 tys. rocznie. Na Pomorzu Zachodnim było 10,7 tys. absolwentów liceów i techników, dekadę wcześniej – 13 tys.. Im mniej kandydatów, tym większe problemy uczelni. Nawet tych renomowanych z Warszawy i Krakowa. Akademicki Szczecin boleśnie odczuwa kryzys demografii. Nabór jest kilkakrotnie przedłużany. - Takie nastały czasy, że Gaudeamus igitur nie kończy rekrutacji – komentuje z humorem znany profesor Uniwersytetu Szczecińskiego.

Gaudeamus... na smutno

Pieśń wykonywana m.in. podczas inauguracji roku akademickiego – wbrew tytułowi - nie może być śpiewana radośnie, gdy np. na polonistykę zgłasza się kilkanaście osób! (Przed laty 200-300).

- Rekrutacja trwa. Na razie nie mam do przekazania informacji na temat ewentualnego zawieszenia kierunków – wyjaśnia Julia Poświatowska, rzeczniczka US.

Do 30 sierpnia na studia I st. i jednolite magisterskie US przyjął 3663 kandydatów. Na studia II st. 759. To mniej niż połowa „mocy przerobowych" największej uczelni w regionie. Uniwersytet tworzy 15 tys. studentów na 10 wydziałach, m.in. dwóch ekonomicznych, humanistycznym, matematyczno-fizycznym, nauk o ziemi, prawa i administracji. Oferta bardzo urozmaicona - od biotechnologii po filozofię, od italianistyki po oceanografię.

Długą listę kierunków (47) przygotował również Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny. Zrekrutował ponad 2 tys. osób. Niezły wynik, ale nie wszędzie udało się zebrać choćby jedną grupę.

- Gospodarka i zarządzanie środowiskiem wodnym, elektronika i telekomunikacja oraz medycyna roślin – to kierunki, które nie zostaną uruchomione w roku akademickim 2016/17 – informuje Agata Kacprzak, kierownik działu ds. studenckich ZUT.

Kynologia i inne hity

Uczelnia powstała z połączenia Politechniki Szczecińskiej i Akademii Rolniczej to również 10 wydziałów i ponad 10 tysięcy żaków. Kształci i prowadzi badania z zakresu nauk przyrodniczych, technicznych, ekonomicznych. Od lat ma dobry nabór np. na informatykę.

– Zarejestrowało się 465 kandydatów – precyzuje Kacprzak.

Hitem tegorocznego naboru okazała się kynologia.

- To pierwszy tego typu kierunek w Polsce, skierowany do osób zainteresowanych chowem, hodowlą i użytkowaniem psów – wyjaśnia Kacprzak.

Chętnych było więcej niż miejsc (60). Nauka potrwa siedem semestrów i zakończy uzyskaniem tytułu inżyniera.

Inne szczecińskie uczelnie też chwalą się obleganymi kierunkami. Psychologię na US chce studiować cztery razy więcej osób niż wynoszą limity przyjęć. Dwóch kandydatów na miejsce rejestruje filologia angielska, skandynawistyka, genetyka i biologia eksperymentalna.

Akademia Sztuki - uczelnia artystyczna powstała w 2010 - przyciągnęła tłum kandydatów (nawet pięciu na jedno miejsce) na grafikę i wzornictwo.

Zawieszanie kierunków nie grozi też Akademii Morskiej.

- W pierwszym naborze zgłoszeń było więcej niż miejsc (900), ale dokumenty złożyło 765 osób – informuje Weronika Bulicz, rzeczniczka prasowa AM. – Obłożenie jest na poziomie 85 procent.

Morska uczelnia czekała na studentów do 16 września. Oferując kilka nowości (m.in. eksploatację portów jachtowych) i niemal gwarancję dobrze płatnej pracy. Nie tylko na mostku kapitańskim, ale np. w świnoujskim gazoporcie. Szkoła kształci też logistyków, geodetów, informatyków. Co ciekawe – kobiet na AM jest już prawie tysiąc (28 proc. studentów). Co dziesiąty student w mundurze to obcokrajowiec. W gmachu przy Wałach Chrobrego można spotkać Ukraińców, Rosjan, Litwinów, Czechów.

– Najbardziej egzotyczny kraj, z którego przyjechał do nas przyszły nawigator, to Republika Konga – zdradza rzeczniczka AM.

Pomorski Uniwersytet Medyczny, gdzie na kierunki lekarskie niemal co roku jest 15 chętnych na miejsce, może pochwalić się aż 670 obcokrajowcami. Dominują Norwegowie i Niemcy. PUM przyciąga maturzystów za całej Polski.

– Na stomatologię było szesnaście osób na miejsce – informuje Kinga Brandys z PUM.

Długa kolejka była również na fizjoterapię, analitykę medyczną, kosmetologię, dietetykę. Nawet czterech kandydatów ubiegało się o jeden indeks. PUM „zapełnił" też pielęgniarstwo (60 miejsc). - Zauważyliśmy większe zainteresowanie mężczyzn tym kierunkiem – podkreśla Brandys.

Nabór jeszcze potrwa

Medyczna uczelnia jeszcze rekrutuje (do 22 września np. na higienę dentystyczną i psychologię zdrowia). Na US nabór uzupełniający trwał do 16 września [prawdopodobnie będzie przedłużany]. Na ZUT dokumenty można dostarczać do 28 września. Politechnika Koszalińska (kształci na 15 kierunkach) przyjmuje papiery do 29 września.

Jeszcze bardziej otwarte i elastyczne są uczelnie niepubliczne.

- Generalnie rekrutacja trwa do 30 września, ale jesteśmy gotowi przyjąć studentów do 15 października – tłumaczy Agata Mikołajczak z Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu, działającej od 23 lat. – Na studia podyplomowe przyjmujemy do końca października – dodaje.

Rzeczniczka ZPSB ocenia, że tegoroczny nabór jest lepszy niż w 2015 r. Studia rozpocznie ok. 650 osób.

- Najpopularniejsza jest wciąż informatyka, studia inżynierskie – wyjaśnia Mikołajczak.

Wyścig po indeksy na medycynę odbywa się co roku. Inne uczelnie o takich emocjach mogą pomarzyć. Kształcenie akademickie rozpoczynają „niżowe" roczniki lat 90., więc w salach wykładowych pustawo. W roku akademickim 2015/16 liczba studentów w Polsce spadła do 1,4 mln zł (dane GUS). Kilkanaście lat temu były 2 mln żaków. To zrozumiałe, kiedy liczba maturzystów zmniejsza się z ponad 400 do 300 tys. rocznie. Na Pomorzu Zachodnim było 10,7 tys. absolwentów liceów i techników, dekadę wcześniej – 13 tys.. Im mniej kandydatów, tym większe problemy uczelni. Nawet tych renomowanych z Warszawy i Krakowa. Akademicki Szczecin boleśnie odczuwa kryzys demografii. Nabór jest kilkakrotnie przedłużany. - Takie nastały czasy, że Gaudeamus igitur nie kończy rekrutacji – komentuje z humorem znany profesor Uniwersytetu Szczecińskiego.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony