Nowe sposoby komunikacji z widzami

Marta Keil i Grzegorz Reske, Kuratorzy Konfrontacji, najważniejszego lubelskiego festiwalu teatralnego i sztuk performatywnych, mówią Jackowi Cieślakowi o przygotowaniach programu i jego wydarzeniach.

Publikacja: 13.10.2016 23:00

Nowe sposoby komunikacji z widzami

Foto: materiały prasowe

Rz: W kraju utrzymuje się polityczne napięcie, instytucje kultury są zawłaszczane pod płaszczykiem prawnych procedur, pojawiają się próby cenzury. Czy to rzutowało na profil tegorocznych Konfrontacji?

Marta Keil: Pracując nad programem tegorocznych Konfrontacji wyszliśmy z założenia, że nie da się tworzyć teatru politycznego bez krytycznego przyglądania się warunkom produkcji, bez refleksji nad relacjami i strukturami, jakie tworzymy w poszczególnych projektach, organizacjach, instytucjach. Dlatego głównym elementem programu jest nurt „Autonomia/Instytucja/Demokracja". Składają się nań spektakle młodych polskich twórczyń i twórców, którzy sprawdzają zasady produkcji sztuki, by na nowo nazwać emancypacyjny i krytyczny potencjał teatru. W naszym przekonaniu prace m.in. Anny Smolar, Weroniki Szczawińskiej, Anny Karasińskiej, Agnieszki Jakimiak, Magdy Szpecht, Agaty Siniarskiej, Jolanty Janiczak, Wiktora Rubina, Magdaleny Mosiewicz, Joanny Krakowskiej, Janka Turkowskiego i Komuny Warszawa tworzą nowy nurt teatru politycznego.

Jak można go określić?

Grzegorz Reske: Jego twórcy upominają się o podmiotowość twórców, pytają o ich odpowiedzialność wobec publiczności, zwracają uwagę na prekarność pracowników sztuki, czyli brak stabilizacji socjalnej związanej ze stosowaniem tak zwanych umów śmieciowych, podważanie hierarchii w instytucjach sztuki. Ale proponuje też alternatywne rozwiązania.

Jak możemy datować powstanie nowego politycznego nurtu w polskim teatrze?

M.K.: Niemal wszystkie spektakle, jakie pokażemy, powstały w sezonach 2014/2015 i 2015/2016. Większość została zrealizowana przez kobiety. Wszystkie spektakle prezentowane pod szyldem „Autonomia / Instytucja / Demokracja" są autotematyczne, zazwyczaj poświęcone teatrowi - nie znaczy to jednak, że dotyczą wyłącznie teatru. Wprost przeciwnie: przez badanie warunków i metod pracy oraz relacji wewnątrz instytucji testują nowe, być może bardziej skuteczne formy alternatywnych struktur i wspólnot. Szukają nowych sposobów komunikacji z publicznością oraz realizują demokrację, zamiast o niej rozmawiać. Przy czym przedstawienia obecne w programie Konfrontacji nie wyczerpują tematu; naszą ambicją nie jest stworzenie programu reprezentatywnego wobec całego nurtu, to niemożliwe. Chcemy natomiast wskazać zjawisko nowych prądów teatru politycznego w Polsce i zainicjować rozmowę na jego temat.

Czego jeszcze możemy się spodziewać po Konfrontacjach?

G.R.: Bardzo ważne są dla nas projekty edukacyjne i badawcze. Traktujemy festiwal jako ważną współczesną instytucję sztuki i uważamy, że jednym z jego podstawowych zadań jest stwarzanie warunków do generowania idei i wymiany doświadczenia. Dlatego startujemy w tym roku z nowym, długoterminowym projektem badawczym Centrum Performatywne, powstałym z inicjatywy EEPAP, czyli Wschodnioeuropejskiej Platformy Sztuk Perofrmatywnych, działającej w Lublinie od 2011 roku. W ramach Centrum wydajemy przygotowany przez Joannę Krakowską i Darię Odija słownik „East European Performing Arts Companion", w którym badacze z kilkunastu europejskich państw sprawdzają brzmienie takich pojęć, jak „teatr narodowy", „teatr niezależny" i „archiwa" w ich własnym, lokalnym kontekście. To słownik nietypowy, bo zamiast jednej definicji proponuje ich kilkanaście. Książka jest efektem ponad czteroletniej, tytanicznej pracy redaktorek, realizowanej w ramach EEPAP.

Ale to nie jest chyba jedyna pozycja wydawnicza związana z Konfrontacjami?

M.K.: Drugą książką, którą wydajemy w ramach Centrum, jest przygotowane wspólnie z Instytutem Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego polskie tłumaczenie pracy Bojany Kunst „Artysta w pracy. O pokrewieństwach sztuki z kapitalizmem". To pierwsza publikacja po polsku tej najwybitniejszej chyba dzisiaj badaczki sztuk performatywnych. Bojana Kunst poprowadzi też seminarium w trakcie festiwalu. Zajęcia warsztatowe poprowadzi z kolei Rabih Mroué, który przyjeżdża do Lublina specjalnie na otwarcie Centrum.

Na finał festiwalu zostanie pokazany "Plac Bohaterów" Krystiana Lupy z Wilna, przedstawienie, które było w tym roku prezentowane na Festiwalu w Awinionie. Jak konstruować budżet, gdy w programie jest taki kolos?

G.R.: Staramy się znaleźć balans między wielkimi i małymi projektami. Zresztą, nie zawsze największe produkcje są tymi najbardziej kosztownymi. W Lublinie, również w kontekście organizacyjnym, niewątpliwie wsparciem dla nas jest otwarte niedawno Centrum Spotkań Kultur.

Lupa po raz kolejny dał dowód intuicji i wyreżyserował spektakl o prawicowym radykalizmie w Europie i demonach rasizmu. Czy po konflikcie w Teatrze Polskim może to być jego ostatni spektakl w naszej części Europy?

M.K.: Głos Krystiana Lupy jest ważny. Nie tylko w kontekście dyskusji środowiskowych, ale i naszej rzeczywistości. Na ten głos musi znaleźć miejsce i w polskich mediach, i w polskim teatrze.

Rz: W kraju utrzymuje się polityczne napięcie, instytucje kultury są zawłaszczane pod płaszczykiem prawnych procedur, pojawiają się próby cenzury. Czy to rzutowało na profil tegorocznych Konfrontacji?

Marta Keil: Pracując nad programem tegorocznych Konfrontacji wyszliśmy z założenia, że nie da się tworzyć teatru politycznego bez krytycznego przyglądania się warunkom produkcji, bez refleksji nad relacjami i strukturami, jakie tworzymy w poszczególnych projektach, organizacjach, instytucjach. Dlatego głównym elementem programu jest nurt „Autonomia/Instytucja/Demokracja". Składają się nań spektakle młodych polskich twórczyń i twórców, którzy sprawdzają zasady produkcji sztuki, by na nowo nazwać emancypacyjny i krytyczny potencjał teatru. W naszym przekonaniu prace m.in. Anny Smolar, Weroniki Szczawińskiej, Anny Karasińskiej, Agnieszki Jakimiak, Magdy Szpecht, Agaty Siniarskiej, Jolanty Janiczak, Wiktora Rubina, Magdaleny Mosiewicz, Joanny Krakowskiej, Janka Turkowskiego i Komuny Warszawa tworzą nowy nurt teatru politycznego.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży