Wielki popyt na polskich inżynierów

Lufthansa Technik jest pierwszą zagraniczną firmą w Polsce, która zbuduje w naszym kraju ośrodek szkoleniowy.

Publikacja: 28.04.2017 00:01

Centrum Szkoleniowe Spółki XEOS powstanie w Prologis Park Wrocław i będzie kosztowało 60 mln zł.

Centrum Szkoleniowe Spółki XEOS powstanie w Prologis Park Wrocław i będzie kosztowało 60 mln zł.

Foto: Fotorzepa, Krisztian Bocsi

Zwiększy to kwotę miliarda złotych, jaką Niemcy wspólnie z amerykańskim General Electric wydadzą na budowę w pobliżu Środy Śląskiej zakładów zajmujących się serwisowaniem silników lotniczych. I zapewni, że inwestor nie będzie miał kłopotu z odpowiednią kadrą. Osoby, które pozytywnie ukończą szkolenia w ośrodku, mają ogromne szanse na pracę w XEOS – joint venture Lufthansy i GE.

Większość inwestycji zagranicznych w Polsce daje przede wszystkim pracę budowlańcom, potem dopiero zaczynają się poszukiwania wyszkolonych pracowników, najczęściej takich, którzy chętnie zmienią miejsce zatrudnienia. Ale coraz częściej zagraniczny biznes w naszym kraju zaczyna się rozglądać również za inżynierami. Masowy napływ inwestycji produkcyjnych powoduje braki na rynku wysoko wykwalifikowanych fachowców. Rynek pracy „wysusza się" już w Czechach, na Węgrzech, ale przede wszystkim na Słowacji. To małe kraje, a inwestycje przede wszystkim w motoryzacji generują popyt na taką kadrę.

Polska jest większa, więc i inżynierów jest więcej. Ale ponieważ są cenieni, znają języki obce, łatwo znajdują pracę za granicą. Stąd też w regionach, gdzie takich inwestycji jest najwięcej, pojawiają się braki kadrowe.

Cenieni na świecie

O kłopotach z inżynierami nie tylko w Polsce, ale i w regionie informują także łowcy głów. Z raportu Walo Recruitment wynika, że i w kraju rośnie liczba wakatów dla osób z wykształceniem technicznym. – Polscy inżynierowie są cenieni na świecie za świetne wykształcenie i duże ambicje, które zwykle już na trzecim roku studiów owocują zdobywaniem pierwszych doświadczeń zawodowych. Decyzja o studiach na kierunkach technicznych to dla Polaków świadomy wybór poparty dodatkowo pasjonackimi pobudkami – uważa Marzanna Walo-Wojciechowska z Walo Recruitment.

Jak wynika z raportu, kłopoty z pozyskaniem nowych pracowników mają nie tylko firmy. „Wraz z rosnącym doświadczeniem kadry technicznej wrasta też poziom wyzwania, przed którym stoją headhunterzy. Sprzyjająca koniunktura umożliwia rozwój firm produkcyjnych, projektowych oraz badań i rozwoju, co z kolei wzmaga zapotrzebowanie na kompletowanie wykwalifikowanego zespołu inżynieryjnego. Staż pracy proporcjonalnie zwiększa potencjał pracownika, a w przypadku specjalistycznych umiejętności technicznych staje się kapitałem już nie tylko samego praktyka, ale i jego zespołu, a co więcej, także całego przedsiębiorstwa"– czytamy w raporcie.

Zdaniem Petera Baudrexla, prezesa Siemens Polska, w naszym kraju istnieje dobry system kształcenia inżynierów, chociaż ma zastrzeżenia do współpracy uczelni z biznesem. – Bonusem jest i to, że politechniki są popularne wśród młodych Polaków. Kiedy ich absolwenci przychodzą do pracy, widać, że są zmotywowani i solidnie przygotowani. Więc dla nas zatrudnienie każdego kolejnego polskiego inżyniera to początek nowej historii sukcesu. Zatrudniamy ich zresztą w Polsce także w specjalnie stworzonym centrum inżynieryjnym, gdzie pracują nad wielkimi projektami zagranicznymi, od Chin po Amerykę Południową, tam też ich szkolimy – mówił Peter Baudrexl w rozmowie z „Rzeczpospolitą".

Kształcenie na miarę

Lufthansa Technik i GE Aviation poszły jeszcze dalej. Ich Centrum Szkoleniowe Spółki XEOS powstaje w szybkim tempie w Prologis Park Wrocław. I według założeń ma stać się najnowocześniejszym centrum kształcenia w przemyśle lotniczym w naszej części Europy. Dyrektor zarządzający XEOS Thomas Boettger ma wielkie ambicje i zapewnia, że zamierza na Bielanach Wrocławskich wykształcić specjalistów najwyższej klasy, którzy będą chcieli na dłużej związać swoją przyszłość z powstającym zakładem.

Przy tym centrum szkoleniowe nie zamierza działać w próżni. W budowaniu swojej kadry XEOS planuje współpracę z Agencją Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, Politechniką Wrocławską, szkołami technicznymi i Dolnośląskim Klastrem Lotniczym, który powstał w Legnickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Ta inwestycja, która ma ogromne znaczenie nie tylko dla inwestującej firmy, ale i dla współpracy nauki z przemysłem.

Z kolei Łukasz Czajkowski, dyrektor wspierania biznesu w Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, nie ukrywa swoich oczekiwań co do takiej współpracy. Wskazuje, że jest to pierwszy taki projekt w tym regionie, ale i wyjątkowy, ponieważ uczestnicy szkolenia zdobędą kompetencje cenione na całym świecie. Gwarantuje to właśnie inwestycja Lufthansy i GE.

Przy tym Amerykanie i Niemcy spieszą się z przygotowaniem kadr. Pierwsze szkolenia, na razie teoretyczne, zaplanowane są już w czerwcu. Miesiąc później w centrum pojawią się mechanizmy i asystenci mechaników, którzy mają szybko przejść do drugiego etapu, praktycznego wykorzystania nabytej wiedzy. Będą pracować już przy normalnych silnikach lotniczych.

Wartość dodana

– Zależało nam, by szkolenia i warsztaty odbywały się w regionie, w którym inwestujemy, ale szukamy kandydatów z całej Polski. W naszym ośrodku będą zdobywać i szlifować swoje umiejętności podczas warsztatów praktycznych, pracując z najnowszymi silnikami samolotowymi – zapewnia Stefan Schmuck, dyrektor operacyjny XEOS.

Początkowo mieszkańcy Środy Śląskiej protestowali przeciwko tej inwestycji. Obawiali się, że testowanie i konserwacja silników oznacza hałas i znaczne pogorszenie warunków życia, a co za tym idzie, także spadek cen na rynku nieruchomości. Przedstawiciele Lufthansa Technik szybko wyprowadzili ich z błędu, tłumacząc, że gdyby rzeczywiście wybierali Polskę na miejsce inwestowania w taki projekt, bo w naszym kraju normy środowiskowe są łagodniejsze niż np. w Niemczech, to poszukaliby kraju, gdzie o środowisko nie dba się aż tak jak w Polsce. – Jesteśmy dobrym korporacyjnym sąsiadem – tłumaczył Bernhard Krueger-Sprengel, wiceprezes Lufthansa Technik. I zapewnił, że testowane i konserwowane silniki nie hałasują bardziej niż auto elektryczne przejeżdżające przez Środę Śląską.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: d.walewska@rp.pl

Zwiększy to kwotę miliarda złotych, jaką Niemcy wspólnie z amerykańskim General Electric wydadzą na budowę w pobliżu Środy Śląskiej zakładów zajmujących się serwisowaniem silników lotniczych. I zapewni, że inwestor nie będzie miał kłopotu z odpowiednią kadrą. Osoby, które pozytywnie ukończą szkolenia w ośrodku, mają ogromne szanse na pracę w XEOS – joint venture Lufthansy i GE.

Większość inwestycji zagranicznych w Polsce daje przede wszystkim pracę budowlańcom, potem dopiero zaczynają się poszukiwania wyszkolonych pracowników, najczęściej takich, którzy chętnie zmienią miejsce zatrudnienia. Ale coraz częściej zagraniczny biznes w naszym kraju zaczyna się rozglądać również za inżynierami. Masowy napływ inwestycji produkcyjnych powoduje braki na rynku wysoko wykwalifikowanych fachowców. Rynek pracy „wysusza się" już w Czechach, na Węgrzech, ale przede wszystkim na Słowacji. To małe kraje, a inwestycje przede wszystkim w motoryzacji generują popyt na taką kadrę.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Regiony
Odważne decyzje w trudnych czasach
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Materiał partnera
Kraków – stolica kultury i nowoczesna metropolia
Regiony
Gdynia Sailing Days już po raz 25.
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę