Przekraczanie granic

PJ Harvey, Feist, Mitch & Mitch, Trupa Trupa, Swan, a także Artur Rojek i Kwadrofonik wystąpią na Off Festivalu w Katowicach (4–6 sierpnia).

Publikacja: 11.07.2017 22:30

Foto: Off Festival

– W tegorocznym programie bardzo mocno akcentujemy kwestię przemiany dokonującej się poprzez muzykę – powiedział nam pomysłodawca festiwalu Artur Rojek. – To było zawsze obecne na OFF-ie dzięki artystom przekraczającym granice i ich propozycjom, które otwierały przed publicznością nowe światy, nawet jeśli reakcją była na te światy niezgoda.

Szef festiwalu dodaje też zaraz: – Trudne pytania o tożsamość w epoce globalizmu zadawać będą u nas m.in. coraz bardziej społecznie zaangażowana PJ Harvey, Moor Mother, autorka jednej z najlepszych ubiegłorocznych płyt wg magazynu „Wire", Helado Negro, samozwańczy głos latynoskiej mniejszości w USA czy wreszcie Phurpa, czyli Rosjanie odwołujący się w swym muzycznym rytuale do przedbuddyjskich tradycji Tybetu. Ale także zbuntowana, balansująca na granicy performance'u i koncertu muzycznego Siksa, w której jedni upatrują nowego, feministycznego otwarcia w polskim punk rocku, a inni – również przedstawiciele tej sceny – owego punka karykatury. Na OFF-ie przebudzi się też do życia Łoskot, legenda nurtu yass, który pod koniec XX wieku wywrócił do góry nogami – i zarazem odświeżył – polską tradycję jazzową.

Korespondentka wojenna

Największą gwiazdą tegorocznej edycji festiwalu Artura Rojka w katowickiej Dolinie Trzech Stawów będzie PJ Harvey. Najnowszym albumem „The Hope Six Demolition Project" z 2016 roku brytyjska wokalistka i kompozytorka osiągnęła pozycję liderki sceny niezależnej, idąc śladami Patti Smith. Zajęła się kwestiami biedy, cierpienia i wykluczenia.

„Poleciałam za granicę, mówiąc sobie: opiszę to, co widzę" – śpiewa PJ Harvey w piosence „The Orange Monkey" z najnowszego albumu. To klucz do całej płyty, choć warto wspomnieć, że rolę, którą sobie wyznaczyła, zdefiniowała na poprzedniej – „Let England Shake" (2011). Nazwała siebie „oficjalnym muzykiem wojennym", co oczywiście nawiązuje do formuły korespondenta wojennego w dziennikarstwie. W migawkach, które zapowiadały najnowszy album, obserwowaliśmy, jak docierała do Kosowa, Afganistanu, ale i Waszyngtonu.

– Zbieranie informacji z drugiej ręki nie było tym, o czym chciałam pisać. Pragnęłam poczuć powietrze i zapach ziemi krajów, którymi byłam zainteresowana, spotkać się z ich mieszkańcami – powiedziała. – Bo kiedy piszę piosenkę, widzę konkretne obrazy: porę dnia, kolory, atmosferę. Zauważam zmianę światła, poruszające się cienie.

PJ Harvey nie chodziła utartymi turystycznymi szlakami. W piosence „The Community of Hope" oraz w towarzyszącym mu teledysku wywlekła brudy waszyngtońskich przedmieść. Śpiewa: „OK, teraz jesteśmy w mieście dragów, żyją tu tylko zombi, ale tak wygląda życie". Nie interesują jej eleganckie wizytówki stolicy Stanów Zjednoczonych, lecz życie zwykłych Amerykanów w dzielnicy Ward 7, którą nazwała „ścieżką do śmierci".

Społecznościowy charakter albumu znalazł odbicie w formie nagrania. Płyta została zarejestrowana w londyńskiej rezydencji Somerset House. W sesji mogła brać udział publiczność. Oby podobna wspólnota zrodziła się podczas koncertu w Katowicach.

Początek i koniec

Kolejną charyzmatyczną wokalistką, która przyjedzie na Off ,będzie Kanadyjka Leslie Feist. Debiutowała w 1999 roku albumem „Monarch". Kroczy własną ścieżką pomiędzy wysmakowaną muzyką alternatywną a oryginalnie interpretowanym amerykańskim folkiem. Nagrywa solo, ale ma też na koncie wspólne płyty z Broken Social Scene, z Peaches, Jane Birkin oraz Manu Chao.

Leslie Feist może się pochwalić wieloma nagrodami – w tym Juno i Polaris Music oraz nominacjami do Grammy, Brit Awards. W tym roku ukazał się jej piąty album „Pleasure", którego tematem są ograniczenia dotyczące emocji, wstyd oraz prywatne rytuały. Występ w Katowicach będzie jej pierwszym koncertem w Polsce.

Swans kierowani od 1982 roku przez Michaela Gira to giganci muzyki alternatywnej, patroni wielu współczesnych konwencji muzyki niezależnej. W zeszłym roku po wydaniu albumu „The Glowing Man" Gira ogłosił, że Swans stanie się zmiennym składem muzyków.

Triumfalny pochód obecnego wcielenia Swans, zapoczątkowanego monumentalnym albumem „My Father Will Guide Me up a Rope to the Sky", dobiega więc końca. Pamiątką po nim jest najnowsza koncertowa płyta, która ukazała się w limitowanym nakładzie 3 tysięcy egzemplarzy, zawierająca trzy kompozycje znane tylko z występów Swans.

Specjalnym wydarzeniem festiwalu będzie występ Artura Rojka z zespołem Kwadrofonik. – Wcielę się w amerykańską wokalistkę Julee Cruise – zdradza Artur Rojek. – Nasz koncert to właściwie projekcja filmu „Industrial Symphony No 1" Davida Lyncha, który w 80 procentach wypełniony jest muzyką. Różnica polega na podmianie ścieżki dźwiękowej. Zamiast tego, co oryginalnie skomponował Angelo Badalamenti, słychać będzie grę Kwadrofonika, a ja zaśpiewam synchronicznie do tego, co Cruise wykonuje na ekranie. To partie wokalne napisane w wysokich rejestrach, ale daję sobie radę. Efekt końcowy robi na widzach wielkie wrażenie.

W cyklu koncertów dedykowanych jednej z ważnych płyt w historii polskiej fonografii, zagra Made In Poland. Ten czołowy przedstawiciel polskiej zimnej fali przypomni album „Martwy kabaret". Miał być nagrany w połowie lat 80., ale cenzura odrzuciła teksty. Powstał niczym Feniks z popiołów w 2008 roku jako zbiór nagrań archiwalnych. Teraz usłyszymy je w wersjach koncertowych.

Brazylia i książki

Mitch& Mitch mają na koncie m.in. pamiętny występ ze Zbigniewem Wodeckim, od którego zaczął się wielki come back jego debiutanckiej płyty, spointowany sukcesem na gali Fryderyka. Tym razem przedstawią nagrania z nowej płyty „Visitantes Nordestinos", będące owocem wizyty w Brazylii oraz spotkania z kompozytorem, wokalistą i multiinstrumentalistą Kassinem.

Wśród polskich zespołów uwagę zwróci z pewnością trójmiejska formacja Trupa Trupa. Wydany w 2015 roku album „Headache" był chwalony przez wpływowe postaci świata alternatywy – od The Quietus poprzez Jonathana Ponemana z Sub Pop aż po Sashę Frere-Jonesa, który na łamach „LA Timesa" uznał „Headache" za jedną z najlepszych rockowych płyt roku.

To wszystko daje szansę na to, że planowana na jesień nowa płyta formacji Trupa Trupa „Jolly New Songs" może wywołać jeszcze większe zainteresowanie. Artur Rojek zapowiada, że w Katowicach będzie można poznać nowe utwory w wersji live. Nie zabraknie też kompozycji „Headache".

– Nie wyobrażam sobie festiwalu bez Kawiarni Literackiej – powiedział nam Artur Rojek. – W tym roku jej kuratorką została Sylwia Chutnik, która pod hasłem „Wszyscy" gościć będzie m.in. Szczepana Twardocha, Natalię Fiedorczuk i Ziemowita Szczerka.

– Chodzi o to, by na chwilę zapomnieć o podziałach i skupić się na tym, co nas łączy – powiedziała autorka „Cwaniary".

Pod szyldem „Słuchowisko" kryje się spotkanie z Michałem Witkowskim, który przeczyta fragmenty nowej książki „Wymazane". Punktem wyjścia do spotkania Karoliny Sulej, autorki książki „Modni", i Macieja Sieńczyka, rysownika i pisarza, będzie zaś fraza „Wszyscy jesteśmy dziwni".

W trakcie festiwalu zobaczyć będzie można wystawę okładek książek zaproszonych gości, zebranych w ramach akcji „Oceń książkę po okładce".

– Wychodzimy również z festiwalem poza Dolinę Trzech Stawów, za sprawą sztuki współczesnej, a konkretnie wystawy „298 111", której kuratorem jest Sebastian Cichocki, a organizatorem Muzeum Śląskie w Katowicach – powiedział nam Artur Rojek. – Istotne dla nas wszystkich pytania padać więc będą nie tylko ze scen festiwalu czy w dyskusjach w Kawiarni Literackiej, ale pojawią się też w przestrzeni miejskiej. ©?

Dokładny program festiwalu:

www.off-festival.pl

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: j.ceslak@rp.pl

– W tegorocznym programie bardzo mocno akcentujemy kwestię przemiany dokonującej się poprzez muzykę – powiedział nam pomysłodawca festiwalu Artur Rojek. – To było zawsze obecne na OFF-ie dzięki artystom przekraczającym granice i ich propozycjom, które otwierały przed publicznością nowe światy, nawet jeśli reakcją była na te światy niezgoda.

Szef festiwalu dodaje też zaraz: – Trudne pytania o tożsamość w epoce globalizmu zadawać będą u nas m.in. coraz bardziej społecznie zaangażowana PJ Harvey, Moor Mother, autorka jednej z najlepszych ubiegłorocznych płyt wg magazynu „Wire", Helado Negro, samozwańczy głos latynoskiej mniejszości w USA czy wreszcie Phurpa, czyli Rosjanie odwołujący się w swym muzycznym rytuale do przedbuddyjskich tradycji Tybetu. Ale także zbuntowana, balansująca na granicy performance'u i koncertu muzycznego Siksa, w której jedni upatrują nowego, feministycznego otwarcia w polskim punk rocku, a inni – również przedstawiciele tej sceny – owego punka karykatury. Na OFF-ie przebudzi się też do życia Łoskot, legenda nurtu yass, który pod koniec XX wieku wywrócił do góry nogami – i zarazem odświeżył – polską tradycję jazzową.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony