Czy Olsztyn zostanie powiększony?

Olsztyńscy rajcy z komisji inwestycji i rozwoju pracują nad przygotowaniem administracyjnych podwalin pod powiększenie Olsztyna od strony południowej.

Aktualizacja: 13.07.2017 12:38 Publikacja: 12.07.2017 23:00

Ostatni raz granice stolicy regionu były nieznacznie regulowane w 1988 roku

Ostatni raz granice stolicy regionu były nieznacznie regulowane w 1988 roku

Foto: Fotolia

Władze sąsiedniej gminy Stawiguda, której część terenu zdaniem radnych miałaby wejść w skład miasta, nie dopuszczają nawet takiej możliwości.

Powierzchnia Olsztyna wynosi obecnie 88,33 km kw. Ostatni raz jego granice były nieznacznie regulowane w 1988 roku.

– Wówczas przyłączone zostały części wsi Dywity, Kieźliny, Redykajny (gmina Dywity), Łupstychu (gm. Gietrzwałd), Gutkowa, Likus (gm. Jonkowo) oraz wsi Jaroty (gm. Stawiguda) – wylicza Patryk Pulikowski, rzecznik prezydenta Olsztyna.

Liczba mieszkańców miasta przez wiele lat rosła, ale od ośmiu nieznacznie spada. Część rodzin przeprowadziła się na wieś, pod miasto, ale nadal pracuje w Olsztynie, jednak podatki płaci już w nowym miejscu zamieszkania.

Olsztyńscy radni chcą, by miasto zwiększyło swój obszar kosztem sąsiadów, a w zasadzie gminy Stawiguda.

– Olsztyn boryka się z problemem rozlewania się miasta, stałą presją deweloperów, którzy pozyskali za relatywnie niewielkie pieniądze grunty i za pomocą sobie tylko znanych argumentów skutecznie przekonują podolsztyńskie gminy do zmiany miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego – opowiada Krzysztof Kacprzycki, radny Olsztyna, członek komisji inwestycji i rozwoju. – Tam teraz pojawia się intensywna zabudowa wielorodzinna, przeważnie nastawiona na maksymalizację zysków – dodaje. Zauważa, że na terenach sąsiedniej gminy pojawiają się bloki, wielkie skupiska mieszkańców, a zapomina się tam o tworzeniu przestrzeni do życia.

– Nie można przecież za takie funkcjonalne miejsce uważać osiedla, na którym jest kilka piaskownic i mikroplacyków zabaw. Dzieci podrastają i nie ma dla nich żadnej oferty. O usługach dla mieszkańców trudno wspominać, nie nadąża infrastruktura publiczna, komunikacyjna i edukacyjna – wylicza radny.

W czerwcu o powiększeniu granic miasta rozmawiała komisja inwestycji i rozwoju.

– Coraz częściej mieszkańcy podolsztyńskich gmin zwracają się do przedstawicieli władz miasta z prośbą o pomoc w rozwiązywaniu problemów, bo gminy są w tej materii niewydolne – tłumaczy Krzysztof Kacprzycki.

Jego zdaniem naturalne wydaje się powiększenie Olsztyna, aż do granicy, jaką wyznacza budowana południowa obwodnica miasta. W grę wchodzi teren o powierzchni ok. 13,9 km kw.

– Można też zawęzić go do obszaru ograniczanego w części drogą na Butryny, droga łączącą Bartążek i Bartąg i przejść na naturalną granicę, jaką określa rzeka Łyna – uważa radny.

Pomysł powiększenia Olsztyna podoba też się miejskim urzędnikom, choć z warunkami. – Jesteśmy gotowi do rozmów na temat poszerzenia obszaru Olsztyna, niemniej nie zamierzamy robić tego wbrew woli mieszkańców terenów, które miałyby ewentualnie zostać włączone – zastrzega Patryk Pulikowski.

Dodaje, że coraz lepsza współpraca z okolicznymi gminami, wspólnie realizowane inwestycje sprawiają, że miastu zależy na dobrosąsiedzkich relacjach. – Jeśli jednak będzie taka wola i inicjatywa, by jakiś obszar przyłączyć do stolicy Warmii i Mazur, to z chęcią zasiądziemy do rozmówi i analiz, z czym mogłoby się takie działanie wiązać – tłumaczy urzędnik.

Podkreśla, że budowana południowa obwodnica miasta wydaje się naturalną granicą, do której będzie dążyć Olsztyn. – Wszystko musi być jednak rozpatrywane w kontekście, o którym wspomniałem – podkreśla urzędnik.

Jarosław Organiściak, wicewójt Stawigudy, przyznaje, że i w jego gminie pojawiają się głosy w sprawie połączenia części terenu z Olsztynem.

– Społeczeństwo jest podzielone w tej sprawie, ale my nie dopuszczamy myśli, by coś takiego miało miejsce – mówi wójt Organiściak. Podkreśla, że gmina realizuje inwestycje na terenie graniczącym z Olsztynem. Buduje tam szkołę czy drogi. Właśnie trwa przetarg na zakup czterech autobusów, które mają poprawić komunikację ze stolicą regionu. Wyruszą one na trasy w 2018 roku.

Olsztyńscy radni przyznają, że zmiana granic to pieśń przyszłości.

– Wszystko wskazuje na to, że to proces nieunikniony. Choć ja osobiście wolałbym współpracę. Ale co zrobić, jak chęci w podolsztyńskich gminach brak – twierdzi Krzysztof Kacprzycki.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego