Jak ratować kościół i plażę

Czasem wystarczy silniejszy sztorm, by piękny piaszczysty brzeg przestał istnieć. Ale człowiek coraz częściej wygrywa z niszczycielską siłą fal.

Publikacja: 22.09.2017 17:17

Klifowy brzeg z ostatnią ścianą kościoła w Trzęsaczu udało się uratować dzięki wzmocnieniu brzegu m.

Klifowy brzeg z ostatnią ścianą kościoła w Trzęsaczu udało się uratować dzięki wzmocnieniu brzegu m.in. gabionami.

Foto: Urząd Morski w Szczecinie

Ruiny kościoła w Trzęsaczu to jedna z tych atrakcji, które są obowiązkowym punktem wycieczek na Pomorze Zachodnie. W każdym sezonie przyciąga tysiące turystów. Ale niewiele brakowało, by to Bałtyk wciągnął ją w swoje odmęty.

Gdy w średniowieczu zbudowano tę świątynię, znajdowała się dwa kilometry od morza. Jednak fale podmywały tam stromy brzeg i wgryzały się w ląd coraz głębiej. Pod koniec XIX wieku klif znalazł się tuż obok kościoła. W 1901 roku runęła pierwsza ściana, a w następnych dziesięcioleciach kościół niemal całkowicie obrócił się w ruinę.

Wygląda jednak na to, że ostatnią ścianę tego unikalnego w skali światowej obiektu udało się uratować. Klifowy brzeg umocniono tzw. gabionami, czyli drucianymi pojemnikami wypełnionymi kamieniami. Stworzono z nich rodzaj schodów, o które rozbijają się sztormowe fale. Na plażę dosypano wiele ton piasku, a w dno morskie wbito setki drewnianych pali, by powstrzymywały ten piasek przed rozmyciem. Przeprowadzona kilka lat temu operacja umocnień brzegu w Trzęsaczu była częścią wieloletniego rządowego Programu Ochrony Brzegów Morskich (POBM). Ustanowiono go specjalną ustawą w 2003 roku. Dzięki niemu co roku udaje się uratować kolejne odcinki plaż, także tych na zachodnim wybrzeżu.

Nie zawsze chodzi o ratowanie tak cennej budowli, jak ta w Trzęsaczu. Czasem program służy po prostu odbudowie zwykłej plaży. Tak było dwa lata temu w Mrzeżynie. Miejscowa ludność poinformowała Urząd Morski w Szczecinie, że schody prowadzące z wydm na plażę nadają się z powodzeniem na zawody w skokach do wody. Po sztormie plaża po prostu znikła. Urząd włączył ją do programu i kosztem 5,5 mln zł dokonał tzw. refulacji, czyli zasilenia plaży świeżym piaskiem. Dziś bez kłopotu można by wytyczyć tam boisko do siatkówki plażowej.

Wprawdzie program ma zapewnione stałe finansowanie z budżetu, ale firmy wykonujące prace chroniące brzegi napotykają na kłopoty z VAT. Wprawdzie na usługi budowlane związane z POBM przewidziano w ustawie zerową stawkę tego podatku, ale od kilku lat nadmorskie urzędy skarbowe domagają się, by zapłacić 23 proc. od faktur idących w miliony złotych. Sprawę ma niebawem rozstrzygnąć Naczelny Sąd Administracyjny.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego