Śląska kulturalna postindustria

Wczasy na Śląsku? Czemu nie. Śląska Organizacja Turystyczna opublikowała raport za 2018 rok. Województwo odwiedziło ok. 5,7 mln turystów (o 300 tys. więcej niż w 2017 r.), zostawili 5 mld złotych.

Publikacja: 06.05.2019 04:00

Wśród przybyszów z innych regionów kraju najliczniejszą grupę stanowili mieszkańcy Małopolski (26 proc. ogółu), Mazowsza (17 proc.) i Dolnego Śląska (14 proc.). Z badań przeprowadzonych w 76 obiektach turystycznych wynika, że wśród turystów zagranicznych niezmiennie przeważają Niemcy, za nimi są Czesi i Ukraińcy. Zwiększył się też – z 55 do 66 proc. – odsetek Ślązaków, którzy zapragnęli poznać swój region.

Turyści spoza Śląska częściej niż w poprzednim roku wybierali Katowice, Chorzów, Bytom, Zabrze i Gliwice, spadek liczby gości zanotowano w Rybniku, Raciborzu, Jastrzębiu-Zdroju i Żorach. W przypadku turystyki „wewnętrznej" najczęściej odwiedzane były okolice Wisły, Ustronia, Istebnej, Koniakowa, Cieszyna i Skoczowa.

Popularność centralnej części województwa nie dziwi – oferta kulturalna pęcznieje. Od 2015 roku Katowice należą do Sieci Miast Kreatywnych UNESCO. Tematem przewodnim jest tu muzyka – za sprawą m.in. 24 sal koncertowych i 30 klubów muzycznych. W mieście odbywa się blisko 30 festiwali, wśród nich nowsze, jak Tauron Nowa Muzyka i OFF Festiwal, oraz starsze, jak Rawa Blues Ireneusza Dudka organizowany od 1981 roku. W programie tegorocznej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka (20–22 czerwca) znajdą się m.in. Kraftwerk, Apparat i Gus Gus. Na OFF (2–4 sierpnia) przyjadą Suede, Jarvis Cocker i Stereolab.

O miejscowym Muzeum Śląskim w zrewitalizowanych wnętrzach i podziemiach Kopalni Węgla Kamiennego Katowice napisano już wiele. Warto zajrzeć też do Muzeum w Gliwicach, gdzie w jednym z oddziałów – Domu Pamięci Żydów Górnośląskich – otwarto wystawę „Żydzi na Górnym Śląsku" nominowaną do tytułu Wydarzenie Historyczne Roku (plebiscyt organizuje Muzeum Historii Polski we współpracy z Biblioteką Narodową).

Ekspozycja ma charakter stały, znalazły się na niej m.in. zachowane w niewielkiej liczbie judaika górnośląskie, dokumenty i ilustracje – unikatowe i w większości przedstawiane publicznie po raz pierwszy. Wystawa przypomina o górnośląskich synagogach – zwykle już nieistniejących – oraz o cmentarzach żydowskich w regionie.

Nie sposób przejść obojętnie obok industrialnej proweniencji regionu. To tu działa najprężniejszy z polskich szlaków dziedzictwa przemysłowego – Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego (SZT). Tylko w zeszłym roku 42 obiekty w 27 miejscowościach odwiedziło 1,2 mln gości. Zabytki są dostępne przez cały rok, jest jednak taki czerwcowy weekend, gdy SZT spręża nadwyżkę pary i zaprasza na Industriadę, czyli festiwal zabytków techniki. Przed nami 10. edycja (7–8 czerwca) i jak na jubileusz przystało, przyświeca jej hasło „Indu-bal". Będzie zabawowo, ale wciąż technicznie, bo podtytuł całej zabawy brzmi „Wszyscy jesteśmy przemysłowcami". Co to oznacza? Pierwsze szczegóły zostaną ujawnione 9 maja, a cały program – 23 maja.

Tegoroczna edycja potoczy się w 44 miejscach, bo obok stałych punktów Szlaku festiwal zagra w kilku obiektach zaprzyjaźnionych – wśród nich w odnowionej ostatnio XIX-wiecznej hali dworca w Chebziu (Ruda Śląska), gdzie działa teraz Stacja Biblioteka.

Przemysł na tyle mocno wpłynął na śląski krajobraz, że nawet miejscowe zakątki przyrodnicze okazują się zrewitalizowanymi terenami postindustrialnymi. Hałdy, sztuczne zbiorniki, zapadliska przerodziły się w parki. Miejscowi polecają m.in. Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Żabie Doły na styku Bytomia, Chorzowa i Piekar Śląskich – ornitolodzy oznaczyli tu 129 gatunków ptaków, w tym 76 gatunków lęgowych. Inny wart odwiedzenia park miejski znajduje się na terenie dawnych kopalni rud ołowiu, srebra i cynku w Tarnowskich Górach wpisanych ostatnio na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Data założenia ogrodu – 1903 r. – wskazuje, że rewitalizacja terenów poprzemysłowych nie jest wynalazkiem ostatnich lat.

Wśród przybyszów z innych regionów kraju najliczniejszą grupę stanowili mieszkańcy Małopolski (26 proc. ogółu), Mazowsza (17 proc.) i Dolnego Śląska (14 proc.). Z badań przeprowadzonych w 76 obiektach turystycznych wynika, że wśród turystów zagranicznych niezmiennie przeważają Niemcy, za nimi są Czesi i Ukraińcy. Zwiększył się też – z 55 do 66 proc. – odsetek Ślązaków, którzy zapragnęli poznać swój region.

Turyści spoza Śląska częściej niż w poprzednim roku wybierali Katowice, Chorzów, Bytom, Zabrze i Gliwice, spadek liczby gości zanotowano w Rybniku, Raciborzu, Jastrzębiu-Zdroju i Żorach. W przypadku turystyki „wewnętrznej" najczęściej odwiedzane były okolice Wisły, Ustronia, Istebnej, Koniakowa, Cieszyna i Skoczowa.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy