To syn najemcy zwróci bonifikatę

Gmina może żądać od rodziny, by oddała bonifikatę, której udzieliła najemcy przy wykupie mieszkania komunalnego. Potwierdził to w swoim wyroku Sąd Najwyższy.

Publikacja: 19.07.2013 01:24

Duże miasta, jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Gdańsk stosują wysokie upusty przy sprzedaży mieszkań komunalnych  najemcom. Potrafią one wynieść nawet  95 proc. wartości nieruchomości. Większość najemców korzysta więc z okazji.

Coraz częściej jednak  gminy  żądają później  od najemców  zwrotu udzielonego upustu w cenie lokalu, jeżeli sprzedadzą go przed upływem pięciu lat od daty jego nabycia (dotyczy to także osoby bliskiej).   W Gdańsku od 2011 r. do lipca 2013 r.   miasto zażądało zwrotu bonifikaty w 20 przypadkach, w Krakowie – w 15, w Olsztynie – w 23.  Rekordzistą jest Łódź. Tam takich spraw obecnie jest aż 403. Część z tych spraw trafia późnej na wokandę a orzecznictwo było różne. Wiele miało nawet swój finał  w Sądzie Najwyższym, gdzie ostatnio zapadło korzystne dla gmin rozstrzygnięcie.  Chodzi o uchwałę z 27 czerwca 20013 r.  (III CZP 30/13).

Ach, te nowelizacje

Tylu spraw w sądach by nie było, gdyby przepisy były jasne.   Zgodnie z art. 68 ustawy o gospodarce nieruchomościami, upustu nie trzeba zwracać, jeżeli pieniądze ze sprzedaży zostaną w ciągu 12 miesięcy od daty transakcji przeznaczone na zakup innego mieszkania lub nieruchomości albo na inne cele mieszkaniowe. Takie same zasady obowiązują osobę bliską,  na rzecz której wykupujący zbył mieszkanie. Jeżeli złamie ona wymienione reguły, musi zwrócić bonifikatę, chociaż to nie ona wykupiła mieszkanie.

Tymczasem przed 21 października 2007 r. obowiązywały inne przepisy.  Wtedy najemca oddawał bonifikatę, jeżeli sprzedał lokal w ciągu pięciu lat od daty jego nabycia. Nie miało przy tym znaczenia, z jakich powodów to zrobił i na co przeznaczył pieniądze uzyskane ze sprzedaży. Wystarczyło jednak, że  przeniosło się własność wykupionego mieszkania na bliskich, np. syna,  by ten upustu nie musiał już oddawać.  Niby wszystko jest jasne i oczywiste.

W noweli jednak obowiązującej od 21 października 2007 r. zabrakło przepisów przejściowych. Skoro zaś ich nie ma, to stosuje się nowe. Takie są bowiem reguły prawa.  Z takiego założenia wychodzą gminy i  żądają zwrotu bonifikat od rodzin najemców. Sądy rejonowe orzekają na ogół na  korzyść gmin.

Korzystna uchwała

Uchwała z 27 czerwca 2013 r. była  odpowiedzią  na pytanie prawne zadane przez Sąd Okręgowy w Olsztynie, które konkretnie przepisy należy stosować wobec osoby bliskiej nabywcy. Czy obowiązujące w dacie nabycia lokalu od gminy czy obowiązujące w dacie sprzedaży tego lokalu.

Sąd Najwyższy rozstrzygnął tę wątpliwość na korzyść gminy. Zgodnie z jego uchwałą obowiązek zwrotu kwoty równej bonifikacie udzielonej pierwotnemu nabywcy lokalu mieszkalnego po jej waloryzacji obciąża osobę bliską, która nabyła i zbyła lokal po 21 października 2007 r. Chodzi o bonifikatę udzieloną na podstawie art. 68 ust. 2b w zw. z ust. 2 i 2a pkt 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami w brzmieniu po nowelizacji tej ustawy z 24 sierpnia 2007 r.

Cel, czyli co

To nie jedyny problem z bonifikatami. Okazuje się bowiem, że w praktyce określenie także co jest celem mieszkaniowym a co nie także  nastręcza problemów. Nie wiadomo, czy chodzi tylko o cenę nabytego mieszkania, czy również o koszty notarialne i wieczystoksięgowe oraz wynajęcia pośrednika bądź zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego. Dlatego miasta interpretują to różnie.

Sąd Najwyższy stwierdził w innej swojej uchwale z 26 stycznia 2012 r. (sygnatura II CZP 8/11 ), że osoba, która wykupiła lokal od gminy, a następnie go w ciągu pięciu lat sprzedała i kupiła nowy, musi zwrócić tę część bonifikaty, której nie przeznaczyła na nabycie nowego. Oznacza to, że najemcy, którzy nie przeznaczą wszystkich pieniędzy na nabycie lokalu, tylko na inne cele mieszkaniowe, takie jak: wynagrodzenie pośrednika czy też aranżacja wnętrz, będą musieli zwrócić odpowiadającą tym wydatkom część bonifikaty. Za to miasta, które żądają zwrotu całej, a nie części bonifikaty, powinny zredukować swoje żądania do tej części upustu, która nie została wprost przeznaczona na nabycie lokalu.

Duże miasta, jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Gdańsk stosują wysokie upusty przy sprzedaży mieszkań komunalnych  najemcom. Potrafią one wynieść nawet  95 proc. wartości nieruchomości. Większość najemców korzysta więc z okazji.

Coraz częściej jednak  gminy  żądają później  od najemców  zwrotu udzielonego upustu w cenie lokalu, jeżeli sprzedadzą go przed upływem pięciu lat od daty jego nabycia (dotyczy to także osoby bliskiej).   W Gdańsku od 2011 r. do lipca 2013 r.   miasto zażądało zwrotu bonifikaty w 20 przypadkach, w Krakowie – w 15, w Olsztynie – w 23.  Rekordzistą jest Łódź. Tam takich spraw obecnie jest aż 403. Część z tych spraw trafia późnej na wokandę a orzecznictwo było różne. Wiele miało nawet swój finał  w Sądzie Najwyższym, gdzie ostatnio zapadło korzystne dla gmin rozstrzygnięcie.  Chodzi o uchwałę z 27 czerwca 20013 r.  (III CZP 30/13).

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego