Polska Zachodnia to też Polska

Rządowa „Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju" pomija Lubuskie i jego największy potencjał gospodarczy - miedź i srebro – twierdzą samorządowcy.

Publikacja: 06.10.2016 23:00

Obie stolice regionu – Gorzów Wielkopolski...

Obie stolice regionu – Gorzów Wielkopolski...

Foto: shutterstock

Ruszyły konsultacje społeczne w sprawie strategicznego projektu rządu, które ma określić priorytety państwa na najbliższe lata. Władze województwa lubuskiego zarzucają „Planowi Morawieckiego", że stawia na wsparcie dla Polski Wschodniej i Śląska, a pomija inne regiony, jak chociażby Polskę Zachodnią, w tym Lubuskie.

Nie dla centralizacji

– Za najbardziej szkodliwe w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju uważam tendencje do ponownej centralizacji polityki rozwoju – ocenia marszałek województwa Elżbieta Anna Polak. Jak podkreśla, nie zgadza się z próbami powrotu do modelu, w którym to rząd lepiej wie niż samorządy lokalne, jakie cele i działania należy realizować na poziomie lokalnym. - Doskonale pamiętam jak to było przed rokiem 1989. Myślę, że przez ostatnie 26 lat samorząd terytorialny, zarówno na poziomie gminnym, powiatowym, jak i wojewódzkim wyraźnie pokazał, że potrafi skutecznie i mądrze zarządzać swoimi dochodami i doskonale wie, jakie są potrzeby mieszkańców - podkreśla marszałek Polak. Przypomina o niskim bezrobociu w Lubuskiem i stałym wzroście mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.

Lubuski samorząd zarzuca planowi, że pomija on rolę województw, które mają wpływ na politykę regionalną. Nie zostały wskazane także problemy gospodarcze i społeczne innych regionów kraju, które są zapisane w dokumentach krajowych oraz np. w Strategii Rozwoju Polski Zachodniej. W przypadku Lubuskiego to depopulacja, słabość szkolnictwa wyższego i sektora B+R, bezrobocie, zagrożenie ubóstwem.

Rząd chce też renegocjować Kontrakty Terytorialne, które podpisano za poprzedniego rządu. To niepokoi władze regionu, bo w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju Morawieckiego nie ma zapewnienia realizacji kluczowych lubuskich inwestycji, które są na liście Kontraktu Terytorialnego i Strategii Rozwoju Polski Zachodniej.

Sejmik województwa od kilku lat apeluje do rządu o dokończenie budowy wszystkich węzłów przy autostradzie A-2 . Dotychczas wybudowano pięć z siedmiu zaplanowanych. Brakuje węzła „Łagów" i „Myszęcin", co utrudnia wielu mieszkańcom i przedsiębiorcom dojazd do autostrady, hamuje rozwój firm i całego regionu.

Niewykorzystane zasoby

Plan Morawieckiego, choć wskazuje na „zrównoważony rozwój kraju wykorzystujący indywidualne potencjały poszczególnych terytoriów", całkowicie pomija największy potencjał regionu, który może przyczynić się do stworzenia kilkunastu tysięcy miejsc pracy i podniesienia zasobności regionu na najbliższe lata. Chodzi o pomysł stworzenia Lubuskiego Zagłębia Miedziowego, w oparciu o wyjątkowe zasoby tego surowca w tym regionie (a także srebra). Takie starania trwają od dwóch lat. Chodzi o złoża znajdujące się na pograniczu Lubuskiego i Dolnego Śląska (głównie Bytomia Odrzańskiego, gdzie ma znajdować się ok. 8 milionów ton rudy miedzi). Tym bardziej, że w planach zagospodarowania przestrzennego i strategii rozwoju województwa, rozwój gospodarczy w oparciu o złoża jest uznany za kierunek strategiczny.

Koncesję ma wydobycie ma kanadyjska spółka Miedzi Cooper, która zainwestowała już w poszukiwania surowców ponad 300 mln zł, ale chrapkę ma na nią także kontrolowany przez państwo KGHM. Spory w sądzie o koncesję hamują inwestycję, na którą bardzo liczy Lubuskie.

W strategii nie został także uwzględniony potencjał rozwojowy górnictwa węgla brunatnego. Władze regionu wskazują m.in. na potrzebę budowy kompleksu wydobywczo-energetycznego Gubin-Brody – ze względu na koszt (20 mld zł) inwestycji nie udaje się przeforsować od kilku lat. W regionalnych dokumentach planistycznych i strategicznych wyliczono, że kompleks produkowałby energię na wielką skalę (co najmniej 2.700 MW, przy rocznym wydobyciu węgla ok. 17 mln ton).

Marginalizacja miast

Zdaniem władz Zielonej Góry, „Plan Morawieckiego" marginalizuje mniejsze miasta, wspierając aglomeracje liczące powyżej 200 tys. mieszkańców.. Zielona Góra czy Gorzów nie pojawiają się w żadnej kategorii miast wymienianych w strategii – czytamy w uwagach władz Zielonej Góry przesłanej ministrowi rozwoju.

Samorząd lubuskiego bardzo liczy, że konsultacje społeczne i argumenty przekonają do zmian w strategii z korzyścią dla regionu. – Zadań, które wpisaliśmy do strategii Polski Zachodniej jest tylko osiem. To jest kompromis pięciu województw. Polska Zachodnia to też Polska – mówi marszałek Elżbieta Anna Polak.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: i.kacprzak@rp.pl

Ruszyły konsultacje społeczne w sprawie strategicznego projektu rządu, które ma określić priorytety państwa na najbliższe lata. Władze województwa lubuskiego zarzucają „Planowi Morawieckiego", że stawia na wsparcie dla Polski Wschodniej i Śląska, a pomija inne regiony, jak chociażby Polskę Zachodnią, w tym Lubuskie.

Nie dla centralizacji

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży