Kozłówka przyciąga turystów

Niemal 270 tys. osób odwiedziło w ubiegłym roku Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. To najlepszy wynik w historii instytucji.

Publikacja: 12.01.2017 22:00

Muzeum położone jest na terenie zespołu pałacowo-parkowego.

Muzeum położone jest na terenie zespołu pałacowo-parkowego.

Foto: Rzeczpospolita, Robert Horbaczewski RH Robert Horbaczewski

W poprzednich latach turystów było o 60–70 tys. mniej, z wyjątkiem 2009 r., kiedy muzeum odwiedziło 260 tys. osób. Anna Fic-Lazor, dyrektor Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, uważa, że frekwencja to efekt nie tylko ogólnego trendu wzrostu turystyki krajowej, ale też zwiększonej aktywności placówki na portalach społecznościowych, a także coraz bogatszej oferty wystawienniczej.

W ubiegłym roku, oprócz znanych z lat wcześniejszych ekspozycji, muzeum wzbogaciło się o nową wystawę stałą. Zwiedzający mogą zobaczyć pokój, w którym w latach 1940–1941 ukrywał się ks. Stefan Wyszyński, późniejszy prymas Polski.

Zainteresowaniem cieszyły się także wystawy czasowe: dawnej ilustracji dziecięcej i ekspozycja „Bakulaureaty arystokraty. Wychowanie i edukacja dzieci w minionym wieku". Nowością wprowadzoną jesienią jest projekt „Dotknij muzeum", skierowany do osób niewidomych i niedowidzących, który Kozłówka wprowadziła jako pierwsze muzeum-rezydencja w Polsce. Jego częścią są przewodniki i katalogi wydane w alfabecie Braille'a oraz specjalne pudełka edukacyjne zawierające tyflografię wybranych zabytków: fragmenty mebli, kryształy, które zdobią żyrandole kozłowieckie. Zamontowano także urządzenia emitujące dźwięki zabytkowych przedmiotów, np. muzycznych. Do obsługi niewidomych i słabowidzących przeszkolono także przewodników.

– Tak naprawdę taka oferta powinna być w standardzie każdego muzeum. Jesteśmy też na liście placówek muzealnych przyjaznych osobom z autyzmem. Nasi przewodnicy przeszli stosowane przeszkolenie – mówi Anna Fic-Lazor.

W tym sezonie muzeum chce zaoferować zwiedzającym m.in. czasową wystawę poświęconą tradycji sokolnictwa, niegdyś obowiązkowej profesji w ziemiańskich dworach. Planowa jest także ekspozycja prezentującą szkło uranowe, dawniej powszechnie wykorzystywane do produkcji zastaw stołowych i przedmiotów codziennego użytku.

Muzealnicy z Kozłówki mają też ambitne plany inwestycyjne. Chcą wyremontować dwie oficyny oraz piętro budynku teatralni, aby stworzyć tam nowoczesne sale wystawienniczo-edukacyjne i atelier. Potrzeba na to około 20 mln zł. Muzeum chce je pozyskać ze środków unijnych. Dyrekcja nie ukrywa, że to inwestycja rozłożona na kilka lat.

Muzeum Zamoyskich w Kozłówce to jedyne na Lubelszczyźnie muzeum-rezydencja. Mieści się w jednej z najlepiej zachowanych rezydencji magnackich w Polsce, z autentycznym wyposażeniem z przełomu XIX i XX w., na terenie 20 ha zespołu pałacowo-parkowego należącego niegdyś do rodzin Bielińskich i Zamoyskich.

W poprzednich latach turystów było o 60–70 tys. mniej, z wyjątkiem 2009 r., kiedy muzeum odwiedziło 260 tys. osób. Anna Fic-Lazor, dyrektor Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, uważa, że frekwencja to efekt nie tylko ogólnego trendu wzrostu turystyki krajowej, ale też zwiększonej aktywności placówki na portalach społecznościowych, a także coraz bogatszej oferty wystawienniczej.

W ubiegłym roku, oprócz znanych z lat wcześniejszych ekspozycji, muzeum wzbogaciło się o nową wystawę stałą. Zwiedzający mogą zobaczyć pokój, w którym w latach 1940–1941 ukrywał się ks. Stefan Wyszyński, późniejszy prymas Polski.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Regiony
Odważne decyzje w trudnych czasach
Materiał partnera
Kraków – stolica kultury i nowoczesna metropolia
Regiony
Gdynia Sailing Days już po raz 25.
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą