Ciągłość tradycji

Biskupizna trafiła na listę dziedzictwa narodowego UNESCO.

Publikacja: 05.03.2017 21:30

Kultywowanie dawnych zwyczajów jest ważne dla biskupian także w dobie globalizacji.

Kultywowanie dawnych zwyczajów jest ważne dla biskupian także w dobie globalizacji.

Foto: materiały prasowe

Jakie są znaki rozpoznawcze Biskupizny? Między innymi elementy stroju: charakterystyczne kopki – czepki na głowach kobiet, jaki w biskupim kolorze, w które przyodziani są mężczyźni, albo instrumentarium kapeli, złożone z dud i skrzypiec. Do tego tradycyjne tańce, gwara, zwyczaje i obrzędy. Tradycje kulturowe tego mikroregionu folklorystycznego, obejmującego trzynaście miejscowości powiatu gostyńskiego ze stolicą w Krobi, trafiły niedawno na krajową listę niematerialnego dziedzictwa narodowego UNESCO.

Powstanie listy to efekt ratyfikowania przez Polskę sześć lat temu paryskiej konwencji UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Nakłada ona na państwa-sygnatariuszy obowiązek ochrony i inwentaryzacji praktyk, przekazów, wiedzy i umiejętności – jak również związanych z nimi instrumentów, przedmiotów, artefaktów i przestrzeni kulturowej, uznawanych za część dziedzictwa kulturowego.

Polska lista zawiera ok. 20 pozycji – m.in. krakowskie szpokarstwo, pochód Lajkonika czy procesję Bożego Ciała w Łowiczu. Starania o wpis na listę tradycji wielkopolskiego mikroregionu dwa lata temu rozpoczęło Partnerstwo na rzecz Biskupizny – grupa partnerska zainteresowanych podmiotów i osób fizycznych.

– Opracowaliśmy strategię, której głównym zadaniem była dbałość o ciągłość tradycji. To gwarancja autentyczności. Nie chcieliśmy dopuścić do sytuacji, by jakieś elementy trzeba było w przyszłości odtwarzać. Gwarancją ciągłości jest edukacja, więc rozpoczęliśmy działania skierowane do najmłodszego pokolenia. I to zaczyna przynosić efekty – mówi Agnieszka Wujek, dyrektorka Gminnego Centrum Kultury i Rekreacji (GCKiR) im. Jana z Domachowa Bzdęgi w Krobi.

Popularyzatorzy Biskupizny

Patron GCKiR w Krobi to postać, której działalność trudno przecenić. Zmarły niemal 20 lat temu Jan Bzdęga w 1932 założył w Domachowie Kółko Regionalne, które dało początek Biskupiańskiemu Zespołowi Folklorystycznemu „In crudo". Jego członkami zostali mieszkańcy Domachowa i okolic. Cztery lata później wydał drukiem monografię folkloru ziemi krobskiej pt. „Biskupianie". Jeszcze przed II wojną światową z jego inicjatywy nakręcono trzy filmy krótkometrażowe, dokumentujące biskupiańskie obrzędy – wieniec, śrendziny i wesele, a zespół biskupiański z Domachowa prezentował się wielokrotnie na estradach niemal całego kraju i nagrywał audycje dla Polskiego Radia.

W 1972 roku Bzdęga był inicjatorem powstania Biskupiańskiego Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic, który dziś jest prawdziwą wizytówką regionu.

Sylwetka Jana Bzdęgi zostanie w tym roku przypomniana w ramach dofinansowanego przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego projektu „Piewcy Biskupizny", w którego programie są również Festiwal Tradycji i Folkloru w Domachowie oraz przegląd tańca ludowego i piosenek ludowych dla dzieci i młodzieży. Drugim z dofinansowanych przez resort projektów, realizowanych przez GCKiR w Krobi, są zajęcia z układania kopek biskupiańskich – charakterystycznego dla regionu kobiecego nakrycia głowy.

– Okazało się, że tą unikalną sztuką zajmuje się tylko jedna osoba w kraju. Chcemy, by takich osób było więcej – mówi Agnieszka Wujek.

Historia i przyszłość

Skąd nazwa Biskupizna? Tereny te od XIII w. aż do zaborów stanowiły własność biskupów poznańskich, którzy jeszcze 90 lat temu jednocześnie byli tytularnymi proboszczami Krobi. Przez lata wśród biskupian wykształciło się poczucie odrębności. Podczas zaborów Prusacy włączyli te tereny w skład rządowej ekonomii krobskiej. To dlatego uwłaszczenie chłopów przyszło tu szybciej niż gdzie indziej i było korzystniejsze niż w dobrach prywatnych. Przez lata mieszkańcy Biskupizny zdobyli sobie opinię niezależnych chłopów, którym się powodzi, a jednocześnie ludzi pracowitych i patriotów przywiązanych do tradycji.

– Kultywowanie tradycji i zwyczajów również teraz pomaga budować tożsamość. To ważne w czasach globalizacji, w których jednocześnie szukamy swoich korzeni. Ale na folklor patrzymy również z innej strony. To może być magnes przyciągający turystów i szansa na dodatkowe dochody dla naszych mieszkańców – tłumaczy dyrektorka GCKiR w Krobi.

To dlatego reprezentujące mikroregion zespoły folklorystyczne jeżdżą na targi turystyczne, a dla uczniów przygotowywana jest oferta zielonych szkół. Jedną z atrakcji jest Muzeum Stolarstwa i Biskupizny w Krobi – miejsce unikatowe w skali europejskiej, mieszczące się w budynku fabryki mebli powstałej w 1922 roku.

– Żeby poznać Biskupiznę, trzeba u nas trochę pobyć, posłuchać muzyki, potańczyć przy dudach do białego rana, spróbować tutejszych potraw. Bogata historia i kultywowana do dziś kultura tego najmniejszego mikroregionu folklorystycznego w Polsce zachwyciła już niejednego – twierdzi Agnieszka Wujek.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego