Pionierski projekt na gaz z węgla

Kędzierzyn-Koźle ma szansę przejść do historii jako miejsce, gdzie ruszy pierwsza w Polsce komercyjna instalacja zgazowania węgla.

Publikacja: 24.04.2017 22:00

Planowana w zakładach w Kędzierzynie-Koźlu instalacja do pozyskiwania gazu z węgla według wstępnych

Planowana w zakładach w Kędzierzynie-Koźlu instalacja do pozyskiwania gazu z węgla według wstępnych szacunków kosztować ma 400–600 mln euro (ok. 1,7 mld – 2,5 mld zł).

Foto: Grupa Azoty

Pomysł budowy instalacji do pozyskiwania gazu z węgla drzemie w kędzierzyńskich zakładach azotowych od lat. Tym razem ma silne wsparcie rządu, co zwiększa szanse na powodzenie inwestycji, która może pochłonąć nawet 2,5 mld zł.

Choć analitycy są sceptyczni co do opłacalności tego biznesu, to naukowcy nie mają wątpliwości. W ich ocenie ta innowacyjna instalacja powinna powstać już dawno, ale zabrakło determinacji.

Innowacyjna technologia

Pierwszy krok do realizacji projektu już został zrobiony. 20 kwietnia Grupa Azoty i Tauron podpisały list intencyjny w sprawie budowy instalacji zgazowania węgla do wytwarzania produktów chemicznych. Paliwem będzie surowiec wydobywany przez Tauron w kopalni Janina w Libiążu. Powstały w procesie zgazowania węgla gaz syntezowy posłuży nawozowej spółce do produkcji chemikaliów. Azoty rozważają teraz, na które produkty postawić.

– Analizujemy dwie możliwości: produkcję metanolu i amoniaku – mówi Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty.

Metanol jest dziś w 100 proc. sprowadzany do Polski z zagranicy. Z kolei amoniak produkowany jest na bazie gazu ziemnego, w dużym stopniu importowanego – głównie ze Wschodu.

– Dlatego projekt ten może nam pomóc zredukować deficyt w handlu chemikaliami – podkreśla Mateusz Morawiecki, wicepremier oraz minister rozwoju i finansów. – Na całym świecie jest już kilkaset takich instalacji, w Europie mniej, a w Polsce żadnej. To szansa dla węgla, by nie stał się przeżytkiem, ale należał do przyszłości i miał zastosowanie w nowoczesnym przemyśle – dodaje Morawiecki.

Według wstępnych szacunków inwestycja ma kosztować od 400 mln do 600 mln euro (ok. 1,7 mld – 2,5 mld zł). Ostateczna cena będzie zależała od wybranej technologii. Inwestorzy przekonują, że instalacja będzie niskoemisyjna, bo powstały w procesie zgazowania dwutlenek węgla zostanie wykorzystany do dalszej produkcji. Instalacja przetwarzać ma 1 mln ton węgla rocznie.

– Mam nadzieję, że pierwszy milion ton węgla zostanie w ten sposób wykorzystany już w roku 2021 lub 2022 – zapowiada Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Chiny liderem

Grupa Azoty przekonuje, że podobnych instalacji na świecie powstaje coraz więcej – aktualnie około 100 jest projektowanych, z czego 70 zostanie wkrótce oddanych do użytku. Liderem w tej branży są Chiny, gdzie zgazowanie węgla stosuje się od lat do produkcji nawozów i innych chemikaliów.

Z kolei w Polsce o technologii mówi się od lat, ale jak dotąd nie udało się zbudować komercyjnej instalacji. Od początku to Kędzierzyn miał być miejscem pionierskiego projektu. Już w 2009 r. Południowy Koncern Energetyczny (dziś Tauron Wytwarzanie) i Zakłady Azotowe Kędzierzyn (dziś Grupa Azoty Kędzierzyn) ogłosiły plan postawienia pierwszej na świecie elektrowni z zerową emisją dwutlenku węgla. Projekt zakładał budowę instalacji zgazowania węgla oraz wychwytywania i składowania CO2. Koszty szacowano wówczas na 6 mld zł.

Od tamtego czasu inicjatywa kilka razy była odkładana na półkę, by potem powracać w zmienionym kształcie. Ostatecznie zrezygnowano z pomysłu wykorzystania gazu z węgla do produkcji prądu oraz ze składowania CO2. Obie inicjatywy okazały się kosztowne, a ich rentowność wątpliwa. Skupiono się natomiast na wykorzystaniu surowca w procesach chemicznych.

Skrajne opinie

Zdaniem naukowców pierwsza taka instalacja powinna powstać w Polsce już kilka lat temu.

– Mamy wszystko co potrzebne, by projekt ten zakończył się sukcesem: własny węgiel o jakości odpowiedniej do zgazowania, pełne zaplecze badawczo-rozwojowe i opracowania, które jednoznacznie stwierdzają, że dla celów chemicznych pozyskiwanie gazu z węgla jest opłacalne – przekonuje Aleksander Sobolewski, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla.

Szacuje on, że 1 mln ton zgazowanego węgla odpowiada 400 mln m sześc. gazu. – Takiej ilości błękitnego paliwa nie będziemy musieli kupować za granicą – wskazuje.

Mniej optymistyczni są analitycy. – Trudno oceniać projekt, nie znając szczegółów. Generalnie jednak wątpimy w opłacalność tego typu projektów. Przyjmuje się, że szacowane nakłady inwestycyjne analogicznych instalacji w oparciu o gaz są o połowę niższe – twierdzi Krystian Brymora, analityk DM BDM.

O ryzyku mówi też Paweł Puchalski z DM BZ WBK: – Technologia zgazowania węgla jest z pewnością projektem ryzykownym, bo w Polsce nie mamy doświadczeń związanych z komercyjnym działaniem tego typu instalacji.

Natomiast Łukasz Prokopiuk z DM BOŚ zwraca uwagę, że Grupa Azoty i Tauron są już mocno obciążone inwestycjami i trudno im będzie finansowo udźwignąć tak drogi projekt. – Inwestycja wpisuje się natomiast w rządowy plan ratowania polskiego węgla – kwituje Prokopiuk.

– Dla nas to projekt czysto biznesowy – deklaruje tymczasem prezes Wardacki.

Pierwszy krok

Jeśli tym razem inwestycję uda się zrealizować, to w kolejce czekają następne bazujące na podobnej technologii. – Mam nadzieję, że może dwa lata po uruchomieniu instalacji w Kędzierzynie będziemy mieli także możliwość skorzystania z takich rozwiązań przy wytwarzaniu energii elektrycznej – zapowiada Tchórzewski.

Pierwsza w kraju elektrownia zasilana paliwem powstałym w wyniku zgazowania węgla może powstać na Lubelszczyźnie przy kopalni Bogdanka. Inwestycję analizuje koncern energetyczny Enea. Podobny projekt rozważa Polska Grupa Energetyczna – w zespole elektrowni Dolna Odra. Władze PGE chciałyby realizować przedsięwzięcie wspólnie z partnerem przemysłowym, przy ścisłej współpracy środowiska naukowego oraz zaangażowaniu dostawcy wybranej technologii.

– Blok energetyczny o mocy 500 MW wykorzystujący zgazowanie węgla byłby pierwszym w Europie. Liczę, że w tym roku będziemy mogli poinformować o rozpoczęciu przygotowań do realizacji takiej inwestycji. To będzie następny krok, który pokaże, że Polska chce sprostać wyzwaniu podążania za innowacyjnymi technologiami – deklaruje Tchórzewski.

Na potrzebę stosowania tzw. czystych technologii węglowych zwraca też uwagę Filip Grzegorczyk, prezes Tauronu: – Używanie węgla jest dziś dużym wyzwaniem, ale stosując innowacje, możemy to wyzwanie przekuć w sukces.

Pomysł budowy instalacji do pozyskiwania gazu z węgla drzemie w kędzierzyńskich zakładach azotowych od lat. Tym razem ma silne wsparcie rządu, co zwiększa szanse na powodzenie inwestycji, która może pochłonąć nawet 2,5 mld zł.

Choć analitycy są sceptyczni co do opłacalności tego biznesu, to naukowcy nie mają wątpliwości. W ich ocenie ta innowacyjna instalacja powinna powstać już dawno, ale zabrakło determinacji.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego