„Jutro popłyniemy daleko"... i ostatnia strofa:

„Starym borom nowe damy imię,/

Nowe ptaki znajdziemy i wody./

Posłuchamy, jak bije olbrzymie/

Zielone serce przyrody".

Podlasie jest takim zielonym sercem przyrody. Ale też krainą, którą warto odkrywać, nazywać na nowo. Przykładów jest wiele. Starej elektrowni dano nowe życie, tworząc w niej przestrzeń dla sztuki współczesnej, postindustrialne wnętrza włączając w struktury Arsenału, jednej z najbardziej prestiżowych galerii w Polsce.

Będąc w Białymstoku, mamy okazję poznać nowe znaczenie słowa Zwierzyniec. Łączy się ono z przyrodą, ze świeżym powietrzem, a jeszcze bardziej ze sportem. Bo to stadion z wieloletnią tradycją, na którym teraz, po modernizacji, odbędą się mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce. Połączeniem sportu i turystyki może być wyprawa kajakiem lub wąskotorówką po Podlasiu i Suwalszczyźnie.

Pamiętam, jak do Supraśla we wczesnym dzieciństwie przyjeżdżałem z rodzicami na letnisko. Wtedy oprócz mikroklimatu atrakcją były ruiny monastyru, z którego udało się uratować cenne freski. Dziś monastyr jest już niemal odbudowany. A kolejną atrakcją europejskiej klasy jest Teatr Wierszalin Piotra Tomaszuka. Właśnie trwają tam próby III części „Dziadów". Warto zamówić bilet.