Miasta na Lubelszczyźnie ruszają na wojnę ze szpecącymi bannerami i reklamami

Coraz więcej miast na Lubelszczyźnie rusza na wojnę ze szpecącymi je reklamami.

Aktualizacja: 15.12.2017 02:36 Publikacja: 14.12.2017 21:00

Od czasu zdjęcia reklam centrum Nałęczowa wypiękniało

Od czasu zdjęcia reklam centrum Nałęczowa wypiękniało

Foto: Dziennik Wschodni, Kuba Krzysiak

Prekursorem walki z bannerami i szyldami powieszonymi gdzie popadnie, które z estetyką mają niewiele wspólnego, był w województwie lubelskim Nałęczów. – Zaczęliśmy już w 2008 r., kiedy objąłem stanowisko burmistrza – zdradza Andrzej Ćwiek, burmistrz miasta.

Działania w znanym w regionie uzdrowisku rozpoczęły się od decyzji lokalnych władz o uprzątnięciu ze wszystkich terenów należących do miasta znajdujących się tam reklam. W zamian za to w miejscu, gdzie było ich zatrzęsienie, powstał zadbany miejski skwer. – Mieszkańcy zobaczyli, że uporządkowana w ten sposób przestrzeń może służyć im wszystkim. To był dla nas ważny argument w działaniach zmierzających do porządkowania przestrzeni miejskiej – mówi Ćwiek.

Burmistrz zastrzega jednak, że miasto nie chce podejmować żadnych działań prawnych zmuszających mieszkańców do zdejmowania reklam. – Uważam, że najlepsze efekty dają edukacja i rozmowa – mówi Ćwiek. I opowiada, że ostatnio poprosił właścicieli firm mieszczących się w jednym budynku, by zdjęli wszystkie bannery, którymi były one obwieszone. – W zamian za to zaproponowaliśmy przedsiębiorcom przygotowanie projektu tablicy reklamowej, którą postawimy przed budynkiem – tłumaczy burmistrz.

Jego zdaniem za najdalej rok Nałęczów będzie miastem wolnym od reklam. – Czasy się zmieniły i teraz skuteczniejsze niż bannery są reklamy internetowe. Dlatego obwieszanie nimi miasta nie tylko szpeci, ale także nie przynosi oczekiwanych rezultatów – podsumowuje Andrzej Ćwiek.

Walkę o upiększanie miasta rozpoczął teraz także Lublin. – Jest to niezbędne, w szczególności w najcenniejszych krajobrazowo częściach miasta, tj. m.in. na obszarze Starego Miasta, wpisanego do rejestru pomnika historii – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prasowa prezydenta Lublina. Dodaje, że obecnie planowane jest pełne wyłączenie w ramach tzw. uchwały krajobrazowej możliwości umieszczania reklam innych niż szyldy na terenie historycznego Śródmieścia Lublina. – Rozważamy także wyłączenie reklam z innych cennych krajobrazowo obszarów miasta – tłumaczy rzeczniczka.

Do końca roku miejski konserwator zabytków wyśle do zaopiniowania odpowiednie zapisy w tej sprawie. Treść projektu uchwały mogłaby trafić na sesję Rady Miasta pod koniec I kwartału 2018 r.

– W ubiegłym roku prezydent powołał także nową funkcję menedżera Śródmieścia, którego jednym z zadań jest dbanie o estetykę przestrzeni publicznej oraz współpraca z podmiotami działającymi na obszarze Śródmieścia w tym zakresie – dodaje rzeczniczka.

Podobne działania rozpoczęto także w jednym z najpiękniejszych miast Lubelszczyzny – Zamościu. Tamtejszy projekt uchwały dzieli miasto na sześć stref. W każdej z nich, według przygotowanego przez Urząd Miasta projektu, będą obowiązywać ściśle określone nakazy i zakazy, związane z umieszczaniem reklam, obiektów małej architektury, a także ich gabarytów oraz materiałów, z jakich mogą być wykonane.

Do działań upiększających dołączyła także gmina Baranów. Jej władze jako pierwsze w województwie przygotowały projekt uchwały krajobrazowej. Według nowych zapisów m.in. reklamy na budynkach nie będą mogły przykrywać więcej niż jedną dziesiątą powierzchni ich elewacji, a wielkość tablic na ogrodzeniach obiektów zabytkowych czy użyteczności publicznej nie będzie mogła przekroczyć metra kwadratowego. Takie samo ograniczenie ma dotyczyć wszelkich tablic i urządzeń przenośnych.

Prekursorem walki z bannerami i szyldami powieszonymi gdzie popadnie, które z estetyką mają niewiele wspólnego, był w województwie lubelskim Nałęczów. – Zaczęliśmy już w 2008 r., kiedy objąłem stanowisko burmistrza – zdradza Andrzej Ćwiek, burmistrz miasta.

Działania w znanym w regionie uzdrowisku rozpoczęły się od decyzji lokalnych władz o uprzątnięciu ze wszystkich terenów należących do miasta znajdujących się tam reklam. W zamian za to w miejscu, gdzie było ich zatrzęsienie, powstał zadbany miejski skwer. – Mieszkańcy zobaczyli, że uporządkowana w ten sposób przestrzeń może służyć im wszystkim. To był dla nas ważny argument w działaniach zmierzających do porządkowania przestrzeni miejskiej – mówi Ćwiek.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?