Reklama

W krainie wina, miodu i sera

Ziemia Lubuska nie doczekała się na razie produktu ze znakiem unijnym. Ale kandydatów jej nie brakuje.
Lokalne specjały coraz częściej są wykorzystywane do promocji regionów

Lokalne specjały coraz częściej są wykorzystywane do promocji regionów

Foto: materiały prasowe

– Ziemia Lubuska słynie nie tylko z licznych atrakcji turystycznych, ale także specjałów, które podbijają serca i podniebienia mieszkańców regionu oraz gości z Polski i z zagranicy – mówi Elżbieta Anna Polak, marszałek województwa lubuskiego. – Różnorodność jej kulinarnego dziedzictwa odzwierciedla Lista Produktów Tradycyjnych – dodaje.

Prowadzi ją Ministerstwo Rolnictwa i do tej pory doczekała się nieco ponad 1,5 tys. wpisów. Na województwo lubuskie przypadają 44 z nich. Pierwsze miejsce, z 205 produktami, zajmuje Podkarpacie.

– Lista Produktów Tradycyjnych w ciągu ostatnich kilku lat znacznie się powiększyła, co zdecydowanie wpływa na wzrost zainteresowania nimi w kręgu lokalnych producentów – wyjaśnia Elżbieta Anna Polak. – Na wpis na nią oczekuje kilka kolejnych wniosków z naszego województwa. Prowadzone są również prace nad następnymi.

Kresowe smaki

Ziemia Lubuska uznawana jest za zagłębie winiarstwa. To właśnie wino gronowe – jako pierwszy produkt z województwa lubuskiego – zostało wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych.

Pierwsze wzmianki o uprawianych tu winoroślach pochodzą z 1314 r. Przed II wojną światową w Zielonej Górze działała fabryka win Gremplera, która po 1945 roku została upaństwowiona i nosiła nazwę Lubuskiej Wytwórni Win.

Reklama
Reklama

Jednak, jak podkreślają w regionie, wina to niejedyne lokalne specjały.

– Każdy produkt wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych jest bardzo cenny dla naszego województwa i większość z nich jest rozpoznawana w wielu zakątkach Polski – zaznacza marszałek województwa.

Na szczególną uwagę zasługują jabłka odmiany landsberska, zwane też niekiedy renetą landsberską (pierwsze owoce pochodzą z połowy XIX wieku). Lubuskie słynie także m.in. z sera koziego zamkowego, schabu tradycyjnego słubickiego, kiełbasy żarskiej, ziołomiodu, wojnowskiej ryby na kwaśno, ogórków kiszonych nadnoteckich, piw witnickiego i wschowskiego, bochna chleba starowiejskiego czy olejów lnianych.

Skąd bierze się tak duża różnorodność kulinarnych specjałów Lubuskiego?

– Większość mieszkańców przybyła tu po II wojnie światowej z różnych regionów Polski, dawnych Kresów: Wileńszczyzny, Ukrainy czy Bukowiny rumuńskiej, a także z Mazowsza, Podlasia, Wielkopolski i Małopolski – wyjaśnia marszałek województwa lubelskiego. – Ludność napływowa wniosła własne wartości i dziedzictwo. Kontynuowała tradycję, obrzędowość, wiarę, specyficzny język, własny sposób uprawy roli, typowe dla siebie rzemiosło, a również przygotowywanie potraw – mówi Elżbieta Anna Polak.

Lubuskie nie doczekało się na razie regionalnego produktu zarejestrowanego przez Komisję Europejską (Polska ma ich w sumie 37). Kandydatów mu jednak nie brakuje.

Reklama
Reklama

– Potencjał w tym zakresie mają na pewno wino gronowe, miód wielokwiatowy łąkowy z Doliny Noteci, miód akacjowy i ser kozi zamkowy – uważa Stanisław Tomczyszyn, wicemarszałek województwa lubuskiego.

Korowód z Bachusem

Wzorem Hiszpanii, Włoch i Francji – słynących z dużej liczby lokalnych produktów – także polskie samorządy wykorzystują specjały regionalne do budowy swojego wizerunku. Lubuskie nie jest wyjątkiem.

– Promocja regionów i żywności może iść w parze, szczególnie z wykorzystaniem produktów tradycyjnych i naturalnych wysokiej jakości – uważa Adam Bogacz, przewodniczący Rady Promocji Żywności Prozdrowotnej.

Stanisław Tomczyszyn wyjaśnia, że promocja produktów regionalnych i tradycyjnych, w tym również informowanie na temat wspólnotowego systemu ich ochrony, odbywa się m.in. podczas targów, w których samorząd uczestniczy razem z miejscowymi producentami . Tylko w 2015 r. w województwie lubuskim odbyły się m.in. konkurs Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów, Lubuskie Święto Plonów, Kongres Kobiet w Żaganiu czy organizowana przez Lubuski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Kalsku Jesień w Gliśnie.

W Lubuskiem nie brakuje także wydarzeń związanych z uprawą winorośli i produkcją wina. Corocznie, w drugim tygodniu września, odbywa się w Zielonej Górze Święto Winobrania. Od 1852 roku do dzisiaj głównym elementem imprezy jest korowód z Bachusem – bogiem wina i winorośli.

W ubiegłym roku otwarte zostało również Lubuskie Centrum Winiarstwa w Zaborze. Projekt ten współfinansowała Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich.

Reklama
Reklama

– Poprzez organizowanie przedsięwzięć lokalnych związanych z promowaniem produktów tradycyjnych i udział w takich imprezach dochodzi do integracji i aktywizacji różnych grup społecznych oraz wspólnego i działania w kierunku rozwoju społeczności lokalnej – zaznacza Elżbieta Anna Polak.

Lubuskie smaki pojawiają się także na krajowych i zagranicznych imprezach. Ostatnio m.in. podczas Pikniku nad Odrą w Szczecinie, Międzynarodowych Targach Rolno-Spożywczych Polarga Food w Poznaniu, Dożynkach Prezydenckich w Spale oraz targów Zielony Tydzień w Berlinie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, b.drewnowska@rp.pl

Regiony
Co dziewiąty mężczyzna w kraju ma problemy ze spłatą zaległych zobowiązań
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Okiem samorządowca
Prezydent Olsztyna: Stawiamy na komunikację zbiorową
Regiony
Dolny Śląsk rewitalizuje linie kolejowe i inwestuje w pociągi
Regiony
Jak kupować mądrze gaz na zmiennym rynku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama