Przed Wielkanocą tradycyjnie już tłumy – nie tylko wrocławian – odwiedzą wiosenną edycję Eko Jarmarku na Szewskiej. Wydarzenie, na którym pojawi się od 50 do 60 wystawców, zaplanowane jest od 16 do 25 marca 2016 r.
– Jarmark odbywa się w centrum Wrocławia. Tak dobra lokalizacja sprawia, że każdą z naszych imprez odwiedza blisko 100 tys. osób – mówi Monika Onyszkiewicz z Fundacji EkoRozwoju, która od 15 lat organizuje Eko Jarmark.
Motywem przewodnim najbliższego kiermaszu będą kury zielononóżki i ich jajka. – W tym roku mija 25 lat od powstania naszej fundacji i chcemy przypomnieć najważniejsze wydarzenia z naszej historii – wyjaśnia Onyszkiewicz. – Dzięki naszym działaniom zapoczątkowanym w 2002 r. lokalni i ekologiczni rolnicy zainteresowali się kurami zielononóżkami – dodaje.
Na Eko Jarmarku będą dostępne także m.in. rzemiosło oraz lokalne specjały z różnych regionów Polski, a także Litwy, Węgier i Lwowa. Z roku na rok zwiększa się liczba odwiedzających ekologiczne imprezy wrocławskiej agencji Wigor. – To potwierdza, że mieszkańcy Dolnego Śląska aktywnie poszukują zdrowych produktów – mówi Joanna Markowska z Agencji Wigor.
Od 12 do 13 marca 2016 r. odbędzie się II edycja TAR ECO, czyli Targów Ekologicznej Żywności i Zdrowego Stylu Życia. Poprzednią z listopada 2015 r. odwiedziło ok. 5 tys. osób, a swoje produkty pokazało na niej 60 wystawców.
Tym razem wynik może być lepszy. – Liczba wystawców przy kolejnej edycji na pewno będzie większa, co – mamy nadzieję – przełoży się również na zwiększenie frekwencji osób odwiedzających – zaznacza Joanna Markowska.
TAR ECO jest, jak wyjaśnia przedstawicielka agencji, kontynuacją i rozszerzeniem organizowanych od sześciu lat Kiermaszów Żywności Ekologicznej i Produktów Regionalnych we Wrocławiu na placu Pod Iglicą.
Wśród cyklicznych wrocławskich kiermaszów z ekologiczną i regionalną żywnością jest bazar Krótka Droga. Jak tłumaczą jego organizatorzy, ma on ułatwić kontakt pomiędzy rolnikami a świadomymi konsumentami, którym zależy na kupowaniu zdrowego i smacznego jedzenia. Branża szacuje, że w 2015 r. wydatki Polaków na ekologiczne produkty mogły sięgnąć nawet 800 mln zł, a 2017 r. mają szanse po raz pierwszy w historii przekroczyć poziom 1 mld zł.
– Na przykładzie BioBazaru w Warszawie – gdzie zaczynaliśmy ponad pięć lat temu z 30 wystawcami, a dziś jest ich 110 – widać, że tempo rozwoju rynku ekologicznego jest ciągle bardzo duże i najbliższych latach powinno być podobnie – podkreśla Joanna Żuchlińska ze spółki MyEcolife.
Oprócz stolicy firma ta prowadzi BioBazary w Katowicach oraz Gdańsku. MyEcolife rozważa wejście również do innych miast w Polsce. Powód? Wraz z rozwojem rynku ekologicznej żywności nie zabraknie z pewnością miejsca na kolejne jarmarki. – Bazar, gdzie mamy bezpośrednio kontakt z rolnikiem czy producentem, ma tę przewagę, że możemy dopytać, jak i gdzie uprawiane są np. warzywa lub gdzie biegają kury, które znoszą jajka zjadane przez nas na śniadanie – wyjaśnia przedstawicielka MyEcolife.