Mobilne punkty poboru krwi można spotkać na coraz większej liczbie imprez

Podczas festynów, dożynek, a nawet imprez parafialnych czy firmowych wydarzeń organizowane są zbiórki najcenniejszego leku.

Publikacja: 12.09.2016 23:00

- Mobilne punkty poboru krwi coraz częściej wyjeżdżają w teren, a zainteresowanie jej oddawaniem stale rośnie, dlatego wychodzimy naprzeciw dawcom - tłumaczy Wiktor Tyburski, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku. Dysponuje ono trzema specjalnymi autobusami, w których można oddać krew.

– Jeżdżą one do instytucji, szkół i wyższych uczelni, ale też i do firm – opowiada dyr. Tyburski. Tak było 9 września, kiedy jeden z pojazdów stanął przy ul. Wałowej, przed biurowcem Saur Neptun Gdańsk, przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego obsługującego mieszkańców Gdańska i Sopotu. - Nadaliśmy akcji nazwę: „Krew i woda darem życia", bo uważamy, że krew, jak i woda to płyny, bez których nie da się żyć. A nie ma nic droższego niż ludzkie życie - tłumaczy Magdalena Rusakiewicz, rzecznik firmy.

Podkreśla, że Saur Neptun Gdańsk, jako przedsiębiorstwo wodociągowe, związane z lokalną społecznością, chce pokazać swoją wrażliwość na potrzeby społeczeństwa, którego jest częścią.

Magdalena Rusakiewicz zdradza, że terminu akcji nie wybrano przypadkowo. To koniec wakacji, a okres letni to dla Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa trudny czas, bo zapasy krwi niezbędnej do ratowania życia się kurczą.

Na apel firmy zareagowało prawie 30 pracowników. - To pierwszy raz, kiedy namawiamy pracowników do honorowego oddawania krwi. Pierwszy i zapewne nie ostatni. Mamy nadzieję, że w kolejnych edycjach akcji chętnych będzie jeszcze więcej – tłumaczy rzecznik firmy. Autobusy RCKiK wyjeżdżają w teren zwykle codziennie. Bywają na imprezach samorządowych, a nawet podczas parafialnych festynów czy gminnych dożynek. Stają też przy urzędach. – Krwiodawcami są prezydent Gdańska czy marszałek pomorski – zdradza dyrektor Tyburski.

Podkreśla, że podczas jednego wyjazdu ekipa z mobilnego punktu potrafi pobrać krew od stu osób. – A trzeba pamiętać, że nie każdy kto chce, może zostać krwiodawcą. Wyklucza to m.in. zbyt niska waga (poniżej 50 kilogramów), choroby, a nawet podróże w miejsca zwiększonego ryzyka np. do Brazylli, czy też świeżo zrobione tatuaże – wylicza Tyburski.

- Mobilne punkty poboru krwi coraz częściej wyjeżdżają w teren, a zainteresowanie jej oddawaniem stale rośnie, dlatego wychodzimy naprzeciw dawcom - tłumaczy Wiktor Tyburski, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku. Dysponuje ono trzema specjalnymi autobusami, w których można oddać krew.

– Jeżdżą one do instytucji, szkół i wyższych uczelni, ale też i do firm – opowiada dyr. Tyburski. Tak było 9 września, kiedy jeden z pojazdów stanął przy ul. Wałowej, przed biurowcem Saur Neptun Gdańsk, przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego obsługującego mieszkańców Gdańska i Sopotu. - Nadaliśmy akcji nazwę: „Krew i woda darem życia", bo uważamy, że krew, jak i woda to płyny, bez których nie da się żyć. A nie ma nic droższego niż ludzkie życie - tłumaczy Magdalena Rusakiewicz, rzecznik firmy.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony