Białystok polską stolicą short tracku dzięki OTTO Speed Skating Team z klubu Juvenia

Białystok jest stolicą tej dyscypliny sportowej – zawodnicy klubu Juvenia śmiało myślą o olimpijskim medalu.

Aktualizacja: 20.12.2016 10:11 Publikacja: 19.12.2016 22:00

Białystok polską stolicą short tracku dzięki OTTO Speed Skating Team z klubu Juvenia

Foto: AFP

W Białymstoku od lat działa najlepszy w Polsce klub short tracku – Juvenia. Na jego bazie powstała właśnie grupa zawodowa OTTO Speed Skating Team.

W ostatni weekend w pierwszym występie w tym sezonie w zawodach Pucharu Świata Natalia Maliszewska zajęła trzecie miejsce w biegu na 500 m. Pojechała na maksimum swoich możliwości – pobiła rekord kraju. Nieznacznie wyprzedziły ją tylko Brytyjka Elise Christie i Włoszka Arianna Fontanna.

Przed rokiem 21-letnia zawodniczka zajęła drugie miejsce w Montrealu, raz uplasowała się tuż za podium. Dziś jest czołową zawodniczką Otto Team, polską nadzieją na medal olimpijski w Pjongczang w 2018 roku. Short track zaczęła uprawiać idąc w ślady siostry Patrycji w Juvenii Białystok. Dobrze trafiła. To najlepszy klub w Polsce.

Olimpijczycy z Juvenii

Short track nie ma długiej historii na igrzyskach olimpijskich. Zadebiutował – jako dyscyplina pokazowa – w Calgary w 1988 roku. Cztery lata później w Albertville rozgrywany był już oficjalnie. Pierwszy Polak na krótkim torze na igrzyskach pojechał w Nagano w 1998 roku. To Maciej Pryczek. Pochodził z Górnego Śląska, ale w czasie startu w Japonii i przez większą część kariery reprezentował Juvenię.

W kolejnych latach w zawodach olimpijskich wystartowało jeszcze pięciu Polaków. Wszyscy urodzili się w Białymstoku, wszyscy jeździli dla Juvenii – Krystian Zdrojkowski (Salt Lake City, 2002), Dariusz Kulesza (Turyn, 2006), Patrycja Maliszewska (Vancouver, 2010 i Soczi, 2014), Paula Bzura (Vancouver) i Jakub Jaworski (Vancouver). Na ostatnich mistrzostwach Polski seniorów, w marcu w Gdańsku, łyżwiarze Juvenii zdobyli 19 medali na 30 możliwych. Nie dziwi, że trzy czwarte reprezentacji Polski stanowią dziś zawodnicy z Podlasia.

Fundament tych sukcesów postawił na przełomie lat 80. i 90. XX wieku Janusz Bielawski. Był nauczycielem w szkole w Sokółce, zapalonym łyżwiarzem, trenerem. Przeprowadził się do Białegostoku, w którym miał propagować łyżwiarstwo szybkie. Regularnie jeździł na konferencje, szkolenia. Wtedy właśnie Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego przystąpił do narzuconego przez Międzynarodową Federację Łyżwiarstwa (ISU) programu rozwoju jeszcze nieznanej w większości krajów dyscypliny, która wkrótce miała pojawić się na igrzyskach olimpijskich.

ISU zapewniała dofinansowanie nowym ośrodkom, przysyłała sprzęt. W pierwszym rzucie sekcje short tracku powstały w pięciu polskich miastach – Białymstoku, Elblągu, Nowym Targu, Olsztynie, Sanoku. Dla zachęty otrzymały osiem par łyżew. Później do programu dołączyło Opole, Gdańsk, Toruń, Domaniewice gdzie szkolił się później złoty medalista olimpijski Zbigniew Bródka, ostatnio Giżycko. W 1995 roku odbyły się pierwsze mistrzostwa Polski, dyscyplina weszła także do programu Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Łyżwiarstwo na krótkim torze skończyło wiek niemowlęcy. Zaczęło się rozwijać, najszybciej w Białymstoku.

Szkoła z short trackiem

- Od początku stworzyliśmy najlepszy w Polsce, ale też jeden z najbardziej skutecznych w Europie, a może i na świecie systemów szkolenia – twierdzi Janusz Bielawski. Zasady są proste i obowiązują od lat. Utalentowany zawodnik uczęszczający do położonych w pobliżu miejskiego lodowiska dwóch szkół podstawowych w trzeciej klasie uczestniczy najpierw w zajęciach pozalekcyjnych podczas których poznaje pierwsze elementy łyżwiarstwa. Jeśli się sprawdzi, ma chęć, w czwartej klasie przechodzi do – liczącej najwyżej 25 osób - klasy o profilu sportowym, tam treningi odbywają się już w ramach zajęć lekcyjnych.

Aż do matury – do końca szkoły podstawowej przez gimnazjum i liceum - każdy zawodnik ma zapewnioną możliwość nauki i profesjonalnych treningów short tracku. W przypadku częstych wyjazdów sportowiec może ubiegać się o indywidualny tok nauki. Urząd miasta zapewnia najzdolniejszym stypendia. Trenerzy, a jest ich kilkunastu pracują – dzięki środkom z samorządu – na etatach szkolnych.

Lodowisko od godziny 7 do 17 oddane jest do dyspozycji łyżwiarskiej sekcji Juvenii. – Gdybyśmy mieli taką możliwość moglibyśmy pracować do 21, ale nie narzekamy. Jesteśmy wdzięczni miastu za to, że nas tak dopieszcza. Dzięki temu odnosimy te wszystkie sukcesy – mówi Bielawski.

Pomoc z Holandii i Kanady

Mimo że w Polsce i na świecie short track wciąż ustępuje popularnością łyżwiarstwu szybkiego ma swoje niezaprzeczalne walory. Jest dyscypliną dynamiczną, pełną zwrotów akcji, upadków przez co atrakcyjną dla widza. Nie wymaga aż takich nakładów finansowych. Treningi odbywają się na zwykłych lodowiskach, choć ceny sprzętu są podobne jak w łyżwiarstwie szybkim. Od zawodników wymaga się nie tylko siły czy wytrzymałości, ale także umiejętności taktycznych. Liczy się też szybkość podejmowania decyzji, by minąć przeciwnika w odpowiednim czasie.

Na świecie ten rodzaj łyżwiarstwa uprawiany jest głównie w Kanadzie i w Azji, w latach 90. popularny był także we Włoszech. W zakochanej w łyżwach Holandii ustępuje popularnością panczenom, ale to właśnie z tego kraju do Białegostoku przybył – w skomplikowanych okolicznościach - sponsor pomagający zawodnikom Juvenii.

Firma OTTO Work Force Service była do tej pory partnerem Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego (PZŁSz). Holendrzy odstąpili od umowy, głównie dlatego, że federacja nie chciała się zgodzić, by najlepszych polskich zawodników przygotowywał Sebastien Cross. 41-letni szkoleniowiec prowadził przedtem kadrę Kanady i Rosji. Jego zawodnicy zdobyli siedem medali olimpijskich i ponad 150 na mistrzostwach świata i Europy oraz zawodach Pucharu Świata. Mimo to związek obstaje przy tym, żeby trenerką reprezentacji była Anna Łukanowska-Jakubowska. Konflikt trwa już dwa lata. OTTO zdecydowało się więc zainwestować w Białymstoku, gdzie Kanadyjczyk czuje się jak u siebie w domu. Tak powstała pierwsza w Polsce zawodowa grupa łyżwiarska.

Rysy na lodzie

W skład grupy wchodzą dziś siostry Patrycja i Natalia Maliszewskie, Rafał Anikiej oraz Bartosz Konopko. Ostatnio do zespołu dołączył Dmitrij Migunow z Rosji, dwukrotny mistrz Europy dwukrotny zwycięzca biegów na 500 m w Pucharze Świata.

Głównym trenerem grupy jest Cross, a asystentami Urszula Kamińska, Dariusz Kulesza i Jakub Jaworski. Kanadyjski szkoleniowiec mieszka w Białymstoku, związał się z miastem, mimo że biją się o niego inne reprezentacje. Komfort pracy zapewnia mu sponsor i miejskie władze a korzystają z tego łyżwiarze.

W ubiegłym roku Natalia Maliszewska, by przygotowywać się do sezonu, musiała wyjechać na zgrupowanie do Kanady. Dwumiesięczne treningi w Calgary zaowocowały później drugim miejscem w zawodach Pucharu Świata, pierwszym polskim medalem w imprezie tej rangi. – Dziś Natalia nie musi jeździć do Kanady, bo świetnego fachowca ma na miejscu – tłumaczy Bielawski.

Wtedy pobyt młodszej z sióstr Maliszewskich opłaciła firma OTTO jeszcze jako partner związku, dziś wydatki na najlepszych polskich shorttrackowców ponosi w roli sponsora tytularnego białostockiej grupy. Holendrzy zapłacili za przelot trenera do Szanghaju i do koreańskiego Gangneung na Puchar Świata i pobyt na miejscu. PZŁSz. uważa, że zawodnicy z Podlasia naruszyli regulamin odmawiając wyjazdów na zgrupowania kadry i treningi z Anną Lukanową-Jakubowską. Związek pozbawił za to klub dotacji, niektórych zawodników nie powołuje do reprezentacji.

Do niedawna najwybitniejszą zawodniczką Juvenii była Patrycja Maliszewska. Startowała w Vancouver i Soczi, zdobyła pięć medali mistrzostw Europy. W ubiegłym roku upadła na torze, złamała nogę i przechodzi rehabilitację. Jej młodsza siostra jest blisko pierwszego zwycięstwa w zawodach PŚ. Anikiej i Konopko to najlepsi zawodnicy w konkurencjach męskich. Wszyscy urodzili się w Białymstoku, trenowali na miejskim lodowisku, chodzili do miejscowych szkół sportowych. – Mamy silną grupę, dobrego trenera, hojnego sponsora. Przydałoby się nam jeszcze odrobina życzliwości związku. Jeżeli ten ostatni warunek zostanie spełniony, możemy odważnie myśleć o medalu olimpijskim w Pjongczang – zapewnia Bielawski.

W Białymstoku od lat działa najlepszy w Polsce klub short tracku – Juvenia. Na jego bazie powstała właśnie grupa zawodowa OTTO Speed Skating Team.

W ostatni weekend w pierwszym występie w tym sezonie w zawodach Pucharu Świata Natalia Maliszewska zajęła trzecie miejsce w biegu na 500 m. Pojechała na maksimum swoich możliwości – pobiła rekord kraju. Nieznacznie wyprzedziły ją tylko Brytyjka Elise Christie i Włoszka Arianna Fontanna.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał