Puszcza rośnie powoli

W Niepołomicach budują klub bez fajerwerków i wielkich deklaracji. I to przynosi efekty.

Publikacja: 08.10.2017 22:00

<W poprzednim sezonie w Pucharze Polski Puszcza Niepołomice wyeliminowała dwa zespoły z ekstraklasy

<W poprzednim sezonie w Pucharze Polski Puszcza Niepołomice wyeliminowała dwa zespoły z ekstraklasy – Koronę Kielce oraz Lechię Gdańsk

Foto: materiały prasowe, Oscar Mrozowski

Tutaj królują małopolska zaradność i gospodarność. Tym sposobem udało się osiągnąć sukcesy.

Puszcza Niepołomice ma już ponad 90 lat, ale dopiero od kilku sezonów jest o niej naprawdę głośno. W tym roku po raz drugi przebiła się na zaplecze ekstraklasy. Pierwszy awans przyszedł w 2013 roku i akurat tak się złożyło, że przypadł na jubileusz powstania klubu. Piękny sen trwał niestety tylko rok, chociaż do utrzymania nie zabrakło tak znowu wiele. Może tamten awans trochę przerósł działaczy i piłkarzy, bo pierwszej ligi też trzeba się było nauczyć, tylko nie starczyło czasu. W klubie wspominają, że nie pomogło sprowadzanie nowych zawodników.

Stadion na miarę

Tamto doświadczenie nie poszło jednak na marne. Teraz Puszcza jest dużo lepiej przygotowana do gry w I lidze. Co się zmieniło? Przede wszystkim to, co najbardziej rzuca się w oczy, czyli stadion. Kiedy piłkarze wywalczyli awans kilka lat temu, obiekt w Niepołomicach nie spełniał praktycznie żadnych standardów pierwszoligowych. Trzeba było działać szybko i chociaż drużyna spadła z ligi, to inwestycja nie została wstrzymana.

– Pan burmistrz i rada miasta zdecydowali, że trzeba podjąć wyzwanie i wybudować stadion. Myślę, że teraz mamy jeden z ładniejszych, kameralnych obiektów w lidze. Planujemy zamontować oświetlenie. Nasze boisko treningowe też się bardzo poprawiło – mówi „Rzeczpospolitej" Roman Koroza, dyrektor klubu.

Pojawiło się zadaszenie, jest specjalna loża VIP na 120 miejsc, pomyślano też o dziennikarzach, a nawet pomieszczeniach na potrzeby prowadzenia transmisji (telewizja już do Niepołomic przyjeżdżała). W trakcie remontu zburzono starą trybunę, nazywaną dworcem, dobudowano nową i teraz stadion może pomieścić 2 tysiące widzów. Większego obiektu w Niepołomicach nie potrzeba.

Co jeszcze się zmieniło? Ludzie zarządzający klubem są ci sami, ale wiedzą już, jakich błędów można i należy unikać. Puszcza to klub trochę rodzinny, który tworzą ludzie emocjonalnie zaangażowani.

Wszyscy, którzy mają coś do powiedzenia w klubie, czyli prezes, działacze, burmistrz, grali w piłkę w Puszczy i są związani z Niepołomicami, pochodzą stąd.

Inaczej nie da się funkcjonować: albo chcesz pracować nad wspólnym celem, albo szukaj szczęścia gdzie indziej. Nikt nie przychodzi tutaj dla pieniędzy, bo Puszcza Niepołomice nie może i nawet nie zamierza się ścigać na wysokość kontraktów. Poza tym warto pamiętać, że armia zaciężna nie zawsze zadziała, jak było choćby w przypadku Górnika Zabrze, który z tak zbudowanym składem spadał z ekstraklasy. W Puszczy działacze są oszczędni, stawiają na rzetelność. Jeśli Puszcza obiecuje, że zapłaci, to naprawdę zapłaci, a nie tylko obiecuje. Wielkich pieniędzy nie ma: największym sponsorem jest urząd miasta, są też lokalni biznesmeni, ale jeśli wydaje się środki z głową, to na wszystko wystarcza.

– Informacje i opinie o klubie krążą między zawodnikami. Nie jesteśmy bogaci, ale solidni i nie oszukujemy nikogo. To przyciąga piłkarzy, bo wiedzą, że zawsze dostaną pieniądze, które mają zapisane w kontrakcie.

Walka na dwóch frontach

– Swój zespół budujemy na zawodnikach z regionu. Przychodzą do nas ludzie z niższych lig, którzy mają nadzieję na to, że się wybiją, albo piłkarze już uznani, którym coś nie wyszło i chcą się odbudować – mówi Roman Koroza.

Tak trafił do Niepołomic choćby Dawid Nowak, który kilka lat temu robił furorę na boiskach ekstraklasy. Potem miał różne przejścia i kłopoty, o oskarżeniu o stosowanie dopingu obszernie pisała prasa, ale były piłkarz m.in. Cracovii ciągle wierzy, że może wrócić do wielkiego futbolu. W Termalice Bruk-Bet Nieciecza mu nie wyszło, nie grał zbyt wiele, ale Puszcza potrzebuje doświadczonego napastnika, więc Nowak swoje szanse powinien dostać. W obronie z kolei bardzo przydaje się doświadczenie Piotra Stawarczyka, który w ekstraklasie rozegrał ponad 180 spotkań, a pod koniec kariery wrócił w rodzinne strony (urodził się w Krakowie).

Taka polityka przynosi rezultaty. O sukcesach z poprzedniego sezonu głośno było nawet w kraju, bo przecież drużyna, która grała wtedy w drugiej lidze (trzeci poziom rozgrywkowy), wyeliminowała w Pucharze Polski dwa zespoły z ekstraklasy – Koronę Kielce oraz Lechię Gdańsk. Kibicom mogła się przypomnieć historia Błękitnych Stargard Szczeciński, którzy dotarli aż do półfinału tych rozgrywek. Nie udało się awansować aż tak daleko, ale w ćwierćfinale przeciwko Pogoni Szczecin chociaż drużyna Puszczy przegrała, to jednak zostawiła po sobie dobre wrażenie.

Sukces w Pucharze Polski warto odnotować tym bardziej, że udało się go połączyć z dobrą i skuteczną grą w drugiej lidze, co zakończyło się awansem, a przecież walka na dwóch frontach często stanowi problem nawet dla bogatszych drużyn z ekstraklasy.

– Trenerzy nie dysponowali olbrzymią kadrą, ale tak ustalali skład na poszczególne mecze, że i w Pucharze, i w lidze sobie radziliśmy. W rundzie wiosennej dogoniliśmy i przegoniliśmy Radomiaka, który miał nad nami sporą przewagę – wspomina Roman Koroza.

Wychować kibiców

Puszcza nie tylko rośnie ostatnio sportowo, ale też staje się coraz bardziej popularna w mieście i regionie. Sukcesy przyciągają na trybuny kolejnych kibiców: kiedyś na mecze przychodziło po 300 osób, dzisiaj regularnie pojawia się 700–800 fanów. Może nie są to imponujące liczby, ale postęp jest znaczący, zwłaszcza że Niepołomice nie są wielkim miastem. W dodatku leżą bardzo blisko Krakowa, co sprawia, że ciężko rywalizować pod względem popularności z Cracovią i Wisłą.

Jaki jest na to sposób? Trzeba sobie wychować kibiców, a najlepiej zrobić to, zapraszając dzieci na treningi do klubu. Nawet jeśli nie zostaną zawodowymi piłkarzami, to sentyment do klubu w nich pozostanie. Taka polityka już przynosi efekty, bo dzieci w weekendy pojawiają się na trybunach, a siłą rzeczy przychodzą z nimi rodzice. Koło się zamyka. Na trybunach powstał nawet sektor rodzinny.

W 2010 roku były w klubie trzy grupy młodzieżowe. – Pięć lat temu pomagaliśmy założyć Uczniowski Klub Sportowy Kazimierz, z którym współpracujemy. Tam mamy sześć najmłodszych grup, a oprócz tego sześć kolejnych drużyn w samym klubie: młodzicy, trampkarze, juniorzy. To daje około 300 dzieci trenujących regularnie – opowiada Roman Koroza.

Dlatego jedną z największych potrzeb klubu jest budowa sztucznego boiska, ale tu nie obejdzie się bez pomocy władz samorządowych.

Jaka może być piłkarska przyszłość Puszczy Niepołomice? W tym sezonie drużyna na pewno chciałaby się utrzymać w pierwszej lidze, żeby nie powtórzył się koszmar sprzed kilku lat. A później? Nieciecza i Nowy Sącz leżą niedaleko od Niepołomic, a obie miejscowości mają drużyny w ekstraklasie. Nikt takich słów w klubie głośno nie wypowie, ale przecież marzyć wolno. Puszcza rośnie powoli, ale systematycznie.

Tutaj królują małopolska zaradność i gospodarność. Tym sposobem udało się osiągnąć sukcesy.

Puszcza Niepołomice ma już ponad 90 lat, ale dopiero od kilku sezonów jest o niej naprawdę głośno. W tym roku po raz drugi przebiła się na zaplecze ekstraklasy. Pierwszy awans przyszedł w 2013 roku i akurat tak się złożyło, że przypadł na jubileusz powstania klubu. Piękny sen trwał niestety tylko rok, chociaż do utrzymania nie zabrakło tak znowu wiele. Może tamten awans trochę przerósł działaczy i piłkarzy, bo pierwszej ligi też trzeba się było nauczyć, tylko nie starczyło czasu. W klubie wspominają, że nie pomogło sprowadzanie nowych zawodników.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży