Od kamieniołomu do sztuki
Kadzielnia to wzgórze w południowo-zachodniej części Kielc między ulicami Krakowską, Gagarina, al. Legionów i Pakosz. Przez wiele lat trwała tam eksploatacja kamienia, którą prowadzono do 1961 roku.
Rok później powstał tam rezerwat ścisły przyrody nieożywionej o pow. 0,6 hektara. Ochronie podlega najwyższa część wyniosłego skalnego cypla, tzw. Skałka Geologów, wznosząca się pośrodku nieczynnego od 1962 r. kamieniołomu.
Kadzielnia o wysokości 295 m n.p.m. jest jednym ze wzgórz Pasma Kadzielniańskiego. W jego południowej części ponad 40 lat temu wybudowano amfiteatr na ponad 5 tys. miejsc. Siedem lat temu został on całkowicie przebudowany.
Powstała nowa scena wraz z garderobami i pomieszczeniami technicznymi. Zamontowane zostało zadaszenie: nad sceną stałe, a nad widownią rozsuwany dach. Wymienione zostały także ławki dla widzów.
Teraz miasto chce wykorzystać atrakcyjnie położony amfiteatr do swojej promocji.
– Dotąd promocja tego miejsca odbywała się w ramach promocji rezerwatu, na terenie którego znajduje się ten obiekt – opowiada Anna Ciulęba, rzeczniczka prezydenta Kielc.
Dodaje, że teraz w związku z powstaniem Wydziału Kultury, Sportu i Promocji rozpoczęto działania promujące amfiteatr Kadzielnia wśród agencji artystycznych jako wyjątkową i jedną z najatrakcyjniejszych w kraju przestrzeni do organizacji wydarzeń muzycznych w plenerze.
– To miejsce wyjątkowe, a rynek koncertowy w Polsce się rozwija. Chcemy, by odbywały się w nim różnego rodzaju koncerty, festiwale. Chcemy być obecni na tym rynku, dlatego wysłaliśmy naszą ofertę do największych agencji koncertowych – mówi Artur Sobolewski, dyrektor wydziału promocji w Urzędzie Miasta w Kielcach.
Lista marzeń
Specjalny folder trafił do ponad dziesięciu największych agencji polskich zajmujących się organizacją koncertów. Urzędnikom się marzy, aby na Kadzielni pojawiły się nawet największe gwiazdy, które koncertują nie tylko na stadionach, ale i w mniejszych, ale atrakcyjnych miejscach.
Na liście jest choćby Madonna, która w wywiadzie dla BBC przyznała, że jest zmęczona dużymi koncertami i poszukuje formuły oraz możliwości występów przed publicznością bardziej kameralną. Urzędnikom marzy się też koncert włoskiego tenora Andrea Bocelli, który był choćby muzyczną gwiazdą finału regat The Tall Ships Races 2017 w Szczecinie.
– Przyjazd do Kielc gwiazd muzyki rangi Madonny czy Andrea Bocelli byłby spełnieniem marzeń – nie ukrywa Anna Ciulęba. Dodaje, że na liście, która jest jedynie propozycją, a zostanie zweryfikowana przez rynek muzyczny, znalazło się ponad 40 artystów.
Z kieleckimi urzędnikami skontaktowały się na razie dwie agencje koncertowe. – Mamy zaplanowane z nimi spotkania, będziemy rozmawiać o planach na 2018 rok Czekamy na ich propozycje – mówi dyrektor Sobolewski.
A Anna Ciulęba dodaje, że miasto we współpracy z profesjonalnymi agencjami rozważa opcję zorganizowania zarówno dwu–trzydniowego festiwalu muzycznego jak również pojedynczych koncertów gwiazd estrady.
Janusz Stefański przyznaje, że koncerty nawet największych gwiazd są możliwe w takich miejscach, jak Kadzielnia. – Pokazują to przykłady Stinga czy Eltona Johna, którzy wystąpili w Operze Leśnej – tłumaczy.
I dodaje, że wszystko może rozbić się o pieniądze. – 5 czy 6 tys. miejsc na koncert największej gwiazdy to nie jest dużo, a jak wiadomo gaże artystów najwyższej klasy są bardzo wysokie. W miejscach z mniejszą publicznością więc albo bilety byłyby bardzo drogie, albo trzeba szukać sponsora – tłumaczy Janusz Stefański.
Podkreśla, że położenie Kielc nie ma znaczenia. – Dziś ludzie na dobry koncert są w stanie dojechać. Dla nich liczy się artysta – dodaje przedstawiciel Prestige MJM.
W tym roku w kieleckim amfiteatrze odbyło się 18 dużych wydarzeń muzycznych.