Nagroda Literacka Gdynia oraz Literacka Nagroda Europy Środkowej „Angelus" czekają na literatów

Gdynia i Wrocław fundują co roku znaczące nagrody dla pisarzy. Przybywa samorządów ceniących tę formę wspierania kultury i autoreklamy.

Publikacja: 11.04.2018 17:00

Foto: Rzeczpospolita

Literackie nagrody, którym patronują Conrad, Norwid, Gombrowicz i Tuwim, ale też i nazwy miast, stały się specjalnością i znakiem rozpoznawczym polskich samorządów. Najlepsi pisarze mogą otrzymać nawet 150 tys. zł. A przecież na niedowartościowanym polskim rynku wydawniczym, w czasie gdy padają kolejne księgarskie sieci oferujące ambitne tytuły, i mniejsze kwoty pozwalają skupić się na pisaniu, zwłaszcza tym autorom, którzy niedawno debiutowali. Dlatego rola samorządów jako mecenasa polskiej literatury jest nie do przecenienia. Tworzą one świetny wzór do naśladowania również dla innych krajów.

Nadmorskie wydarzenia

– Nagroda Literacka Gdynia powstała z marzenia o tym, by gościć w naszym mieście największych twórców polskiej literatury – powiedział „Życiu Regionów" Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

– Kapituła rokrocznie ogłasza nazwiska nominowanych, a dzięki temu możemy spotykać się w Gdyni ze znanymi i ulubionymi – ale też tymi debiutującymi i dopiero domagającymi się poznania – prozaikami, poetami, eseistami i tłumaczami. Ale nie tylko. Nagroda jest bowiem rozbudowaną inicjatywą miasta, skierowaną zarówno do polskich pisarzy, jak i odbiorców współczesnej literatury. Chcemy promować literaturę i zachęcać do czytania.

Wartość Nagrody Literackiej Gdynia debiutującej w 2006 r. to 200 tys. zł. W równorzędny sposób wyróżnia poetów, prozaików, eseistów oraz tłumaczy (od 2014 r.). Jest przyznawana rokrocznie autorom najlepszych książek wydanych w poprzednim roku. Tak jak powiedział prezydent Szczurek, termin nagroda nie wyczerpuje całości działań Gdyni, skierowanych do polskich pisarzy i odbiorców współczesnej literatury. Formuła się rozwija, a zakres związanych z nią działań poszerza. W zeszłym roku odbył się lipcowy Nadmorski Plener Czytelniczy. W programie były spotkaniami z pisarzami, bogata oferta książek przygotowana przez 70 wydawnictw, liczne atrakcje dla najmłodszych, koncerty i pokazy filmowe. Młodsi uczestnicy mogli spróbować swoich sił w tworzeniu murali o tematyce literackiej.

Osobną atrakcją jest Bibliorower, czyli mobilny punkt bookcrossingowy. Jest to specjalnie skonstruowany trójkołowiec z doczepianym regałem książkowym, z którego można wybrać ulubioną pozycję. Obsługiwany jest przez pracowników Biblioteki Gdynia oraz zagranicznych wolontariuszy, m.in. z Hiszpanii, Armenii i Gruzji.

Stoisko promocyjno-informacyjne nagrody działało podczas październikowych Krakowskich Targów Książki. Gala finałowa odbyła się 2 września 2017 r. w Muzeum Emigracji, zaś spotkania z laureatami – w listopadzie.

Wśród nagrodzonych autorów są tacy giganci polskiej prozy jak Wiesław Myśliwski i Andrzej Stasiuk. Aż dwukrotnie laureatem był jeden z najbardziej oryginalnych poetów Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki. O prestiżu nagrody świadczy fakt, że w zeszłym roku nominacje zostały ogłoszone podczas majowych Warszawskich Targów Książki na PGE Narodowym.

W 2017 r. nagroda trafiła w ręce czworga spośród 20 nominowanych. W kategorii eseistyka otrzymał ją Krzysztof Siwczyk za esej „Koło miejsca/Elementarz". W kategorii poezja uhonorowano Michała Sobola za tom poetycki „Schrony". W kategorii proza nagrodę wręczono Salci Hałas za powieść „Pieczeń dla Amfy". W kategorii przekład na język polski nagroda przypadła Ryszardowi Engelkingowi za nowe tłumaczenie „Szkoły uczuć" Gustave'a Flauberta.

– Gdyńska Nagroda Dramaturgiczna to „młodsza siostra" Nagrody Literackiej Gdynia i Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port, organizowanego przez Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni – mówi prezydent Szczurek. – A właściwie ich nieuchronna konsekwencja. Wierzę, że wyzwoli wenę twórczą zarówno dojrzałych, jak i młodych dramaturgów, skutecznie ich zachęcając do podjęcia doniosłej problematyki w atrakcyjnej dla publiczności formie. Byłaby to też korzyść również dla teatrów w całym kraju.

W konkursie mogą brać udział wyłącznie sztuki, które nie były wcześniej ogłaszane drukiem ani wystawiane na scenie. Nagroda jest przyznawana corocznie: statuetka i 50 tys. zł brutto. Konkurs składa się z trzech etapów. Komisja Artystyczna dopuszcza do drugiego etapu nie więcej niż 40 sztuk, a potem kapituła wybiera pięć utworów do finału. W kapitule – poza teatrologami – zasiada Jerzy Stuhr. - Jako jedyny mam zaszczyt być członkiem kapituły nagrody od początku jej istnienia – powiedział nam aktor, reżyser, pedagog.

Wśród laureatów znaleźli się Małgorzata Sikorska-Miszczuk, Weronika Murek, Jolanta Janiczak, Mateusz Pakuła, Artur Pałyga, Julia Holewińska, Magda Fertacz, bez których trudno wyobrazić sobie polskie życie teatralne.

„Baza" sztuk na stronie internetowej nagrody stanowi naturalny rezerwuar inspiracji do kolejnych przedstawień teatralnych.

Tradycja Środkowej Europy

Największa indywidualna gratyfikacja, czyli czek na kwotę 150 tys. zł, łączy się z Literacką Nagrodą Europy Środkowej „Angelus", przyznawaną przez Wrocław. Zgłoszenia do XIII edycji można było nadsyłać do końca lutego. „Angelus" to najważniejsze wyróżnienie w dziedzinie twórczości prozatorskiej tłumaczonej na język polski.

– Stanowi bezpośrednie nawiązanie do wielowiekowych tradycji Wrocławia jako miasta spotkań i dialogu – mówi „Życiu Regionów" prezydent Rafał Dutkiewicz. – Wrocław, ze względu na swoją historię i położenie, zawsze stanowił miejsce ścierania się najrozmaitszych narodowości, kultur i prądów umysłowych. Nagroda jest przyznawana corocznie pisarzom pochodzącym z Europy Środkowej, którzy podejmują w swoich dziełach tematy najistotniejsze dla współczesności, zmuszają do refleksji, pogłębiają wiedzę o świecie innych kultur.

Zasięg nagrody został bardzo konkretnie oznaczony. Wydawnictwa zgłaszają dzieła autorów pochodzących z 21 krajów: Albania, Austria, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Macedonia, Mołdawia, Niemcy, Polska, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Ukraina, Węgry. Każdy wydawca ma prawo zgłosić jedną książkę autora zagranicznego i jedną polskiego. Międzynarodowy charakter nagrody wyraża również to, co związane jest z pochodzeniem wielu mieszkańców Wrocławia, mających korzenie na dawnych Kresach Rzeczpospolitej. Na czele jury stoi Mykoła Riabczuk, wiceprezes ukraińskiego Pen-Clubu.

Pierwszą nagrodę otrzymał ukraiński pisarz Jurij Andruchowycz za powieść „Dwanaście kręgów". Przypominając listę laureatów, można śmiało powiedzieć, że „Angelus" jest środkowoeuropejskim Noblem, który odtwarza w duchu pojednania narodów dawną wspólnotę podzieloną przez wojny i „żelazną kurtynę". Zanim Swietłana Aleksijewicz została uhonorowana Noblem, we Wrocławiu wyróżniono ją za powieść „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety".

Wśród laureatów jest wybitny austriacki pisarz i przyjaciel Polski Martin Pollack – doceniono jego powieść „Śmierć w bunkrze – opowieść o moim ojcu", w której opisał bez taryfy ulgowej nazistowską przeszłość swego taty, oficera SS, wojennego zbrodniarza Gerharda Basta. Jury nagrodziło Josefa Škvoreckiego za powieść „Przypadki inżyniera ludzkich dusz" oraz dwóch wielkich literatury węgierskiej – Pétera Esterházy za epopeję „Harmonia calestis" oraz Gyorgy Spiró za powieść „Mesjasze" o emigracji polskiej po powstaniu listopadowym, Adamie Mickiewiczu, Kole Sprawy Bożej i Towiańczykach.

Pierwszą przewodnicząca była Natalia Gorbaniewska, rosyjska poetka, tłumaczka literatury polskiej, legendarna obrończyni praw człowieka, działaczka rosyjskiej opozycji. Po jej śmierci jury nagrody „Angelus" postanowiło uczcić pamięć Natalii Gorbaniewskiej, ustanawiając nagrodę jej imienia. Jest to honorowe wyróżnienie dla tej z siedmiu książek finałowych, którą wskaże publiczność. Głosowanie odbywa się na stronie internetowej „Angelusa". Pierwszą nagrodę otrzymał w roku 2014 Pavol Rankov. W 2015 r. laureatem został Lucian Dan Teodorovici, w 2016 – Varujan Vosganian.

„Angelus" to nie jedyna nagroda literacka fundowana przez wrocławski samorząd. Nagroda Wielkiego Kalibru trafia do autorów najlepszej polskojęzycznej powieści kryminalnej lub sensacyjnej. Od 2004 r. przyznawało ją krakowskie Stowarzyszenie Miłośników Kryminału i Sensacji „Trup w szafie" oraz Instytut Książki. Od roku 2009, w związku z przenosinami z Krakowa do Wrocławia Festiwalu Kryminału nagroda przyznawana jest w stolicy Dolnego Śląska. Funduje ją – 25 tys. zł – prezydent Wrocławia. Dotychczasowymi laureatami nagrody są mieszkający we Wrocławiu król polskiego kryminału – Marek Krajewski (za „Koniec świata w mieście Breslau"), Paweł Jaszczuk (za „Foresta Umbra"), Marek Harny (za „Pismaka"), Marcin Świetlicki (za „Dwanaście") oraz Zygmunt Miłoszewski („Uwikłanie").

We Wrocławiu nagroda wzbogaciła się o honorowy laur Wielkiego Kalibru. Do tej pory otrzymali go Jeffery Deaver, Joanna Chmielewska i Leonid Józefowicz.

Mazowsze Cypriana

– Nagroda im. Cypriana Kamila Norwida jest wyjątkowa, bo przyznawana w czterech kategoriach, jakie uprawiał ten genialny artysta: w dziedzinie literatury, teatru, plastyki i muzyki – powiedział „Życiu Regionów" Janusz Drzewucki, przewodniczący kapituły literackiej. – Po trzech nominowanych do tej nagrody wybierają osobne i niezależne składy jury, złożone z fachowców w swojej dziedzinie. Przyznawana jest też nagroda główna za dzieło życia. Na liście laureatów są same wspaniałe nazwiska: Julia Hartwig i Tadeusz Konwicki, Danuta Szaflarska i Andrzej Łapicki, Wiesław Michnikowski i Jan Kobuszewski, Antoni Wit i Jerzy Maksymiuk, Erwin Axer i Stefan Gierowski. Podczas wręczenia nagród, co odbywa się w miejscu szczególnym, bo na Zamku Królewskim, pisarze, aktorzy, reżyserzy, malarze, rzeźbiarze, muzycy, dyrygenci mają szansę spotkać się, poznać, coś razem wymyślić lub choćby tylko porozmawiać ze sobą.

– Ta nagroda, której patronuje jeden z największych polskich poetów – dzisiaj wielki, ale niedoceniony za życia, zmarły w biedzie, osamotnieniu i zapomnieniu – sprzyja temu, co może nieco górnolotnie określiłbym jako integracja środowiska artystycznego Warszawy i Mazowsza – uważa Drzewucki.

Nagrodę, której łączna wartość przekracza 100 tys. zł, ustanowił w 2001 r. Sejmik Województwa Mazowieckiego. – Bo też celem i naczelną ideą nagrody im. Cypriana Kamila Norwida jest promocja wybitnych dzieł i artystów mazowieckich – z pochodzenia lub wyboru – przyczyniających się do wzrostu rangi naszego regionu na mapie kulturalnej Polski i Europy – powiedziała Kinga Żuchowska z sejmiku. Laureaci w dziedzinach: literatura, sztuki plastyczne, muzyka i teatr otrzymują nagrody pieniężne w wysokości 20 tys. zł, zaś laureat Nagrody „Dzieło Życia" – 25 tys. W zeszłym roku „Nagrodę Życia" otrzymał pisarz Aleksander Bocheński, a nagrodzono m.in. Pawła Mykietyna za operę „Czarodziejska góra" wg Tomasza Manna.

Trwa XVII edycja nagrody – kandydatów można zgłaszać do 30 kwietnia.

Wolność i wspólnota

Piąta edycja nagrody literackiej Europejski Poeta Wolności oraz towarzyszący jej festiwal odbyła się w marcu 2018 r. Organizator to miasto Gdańsk, a celem wyróżnienie i promocja zjawisk poetyckich, które podejmują jeden z najistotniejszych dla współczesności temat wolności, a jednocześnie charakteryzują się wybitnymi wartościami artystycznymi.

W każdej edycji konkursu, odbywającej się co dwa lata, nominowanych jest siedem autorek i autorów z siedmiu europejskich państw. Nominacje do finału zgłaszają tłumacze. Z finałowej siódemki zwycięzcę wybiera jury złożone z poetów, pisarzy, krytyków i przedstawicieli innych dyscyplin sztuki. Oprócz nagrodzonego poety, który otrzymuje 100 tys. zł, wyróżniany jest także tłumacz (20 tys. zł). Linda Vilhjálmsdóttir, pochodząca z Rejkiawiku, z tomem "Wolność" w polskim przekładzie Jacka Godka została Europejską Poetką Wolności 2018.

Głównym celem przyznawanej przez Łódź Nagrody Tuwima o wartości 50 tys. zł jest promocja polskiej literatury współczesnej. Od niedawna są też cele dodatkowe: „otwieranie nowych obszarów dialogu" i „podwyższanie poziomu świadomości wspólnoty społecznej demokratycznego państwa". Zmiany w regulaminie dokonano, gdy nagrodę otrzymał Jarosław Marek Rymkiewicz kojarzony z ostrym prawicowym kursem. Nagrodą uhonorowano m.in. Ewę Lipską, Magdalenę Tulli, Hannę Krall i Michała Głowińskiego.

Wspierać młodych

Za debiut przyznawana jest Nagroda Literacka im. Witolda Gombrowicza ustanowiona przez Radę Miejską w Radomiu. Debiut rozumiany jest szeroko. Kapituła przyjęła taką definicję, by dać szansę także tym autorom, którzy wydając swoją pierwszą książkę, popełnili swoisty falstart. To również nawiązanie do biografii Gombrowicza, który zanim napisał pierwszą głośną powieść „Ferdydurke", wydał tom opowiadań, przyjęty niezbyt przychylnie przez krytykę. Nagrodę w wysokości 40 tys. zł przyznaje prezydent miasta autorowi wybranemu przez Kapitułę Nagrody za książkę wydaną w roku poprzedzającym daną edycję. Nagrodzie patronuje Rita Gombrowicz, a jej mecenasem jest Jarosław Krzyżanowski, prezes firmy QFG, inwestor w Helix BioPharma – spółce poszukującej skutecznych kuracji przeciwnowotworowych.

Pierwsza edycja odbyła się w 2016 r. Laureatami zostali Weronika Murek za zbiór opowiadań „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina", Maciej Hen za powieść „Solfatara" i Anna Cieplak, autorka powieści „Ma być czysto". W czerwcu br. kapituła ogłosi nominacje do tegorocznej nagrody. Finał odbędzie się we wrześniu podczas festiwalu literackiego, na który zaproszeni zostaną wszyscy nominowani autorzy.

Literackie debiuty honoruje też krakowska Nagroda Conrada w wysokości 30 tys. zł wręczana co rok podczas Festiwalu Conrada. Ma wspierać pisarzy w okresie między wydaniem pierwszej, a drugiej książki i kreować nowe głosy w polskiej literaturze. Patronem jest Joseph Conrad, jeden z najwybitniejszych pisarzy, który rozpoczął swą międzynarodową karierę literacką po wyjeździe z Krakowa. Dla odmiany wyróżnieni twórcy przyjeżdżają pod Wawel, korzystając z programu rezydencyjnego Instytutu Książki, by w mieście twórcy „Jądra ciemności" pracować nad kolejnymi dziełami. Wyróżnienie jest wsparciem nie tylko dla początkujących pisarzy, ale także zachętą dla wydawców, by nie bali się podejmować ryzyka w przypadku debiutu. Pierwszy raz nagroda została przyznana w 2015 r. Dotychczasowi laureaci to Liliana Hermetz i Żanna Słoniowska.

Literackie nagrody, którym patronują Conrad, Norwid, Gombrowicz i Tuwim, ale też i nazwy miast, stały się specjalnością i znakiem rozpoznawczym polskich samorządów. Najlepsi pisarze mogą otrzymać nawet 150 tys. zł. A przecież na niedowartościowanym polskim rynku wydawniczym, w czasie gdy padają kolejne księgarskie sieci oferujące ambitne tytuły, i mniejsze kwoty pozwalają skupić się na pisaniu, zwłaszcza tym autorom, którzy niedawno debiutowali. Dlatego rola samorządów jako mecenasa polskiej literatury jest nie do przecenienia. Tworzą one świetny wzór do naśladowania również dla innych krajów.

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał