O gruntownej modernizacji wszystkich istniejących dzisiaj w aglomeracji łódzkiej linii tramwaju podmiejskiego: do Zgierza, Ozorkowa, Konstantynowa i Lutomierska oraz Pabianic mówi się co najmniej od dekady. Finału tzw. prac koncepcyjnych jednak nie widać.

Linie, które z założenia miały szybko dowieść mieszkańców okolicznych miast do stolicy regionu (gdzie mieszka niemal milion osób), ulegają stopniowej degradacji. Pogarsza się stan torowiska, trakcji, a także samego taboru – pasażerów wożą stare wysokopodłogowe wagony. Nie ma szans na to, aby pojazdy szynowe mogły prześcignąć samochody i autobusy.

– Projekt Łódzki Tramwaj Metropolitalny jest szansą na zmianę tego stanu rzeczy i poprawę jakości podróży między Pabianicami, Ksawerowem i Łodzią – nie ma wątpliwości Anna Klimek z Urzędu Miasta w Pabianicach.

Od kilku lat trwają nad nim prace. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy zostanie zrealizowany.

Urzędnicy podłódzkich samorządów, którzy są zainteresowani modernizacją przyznają, że zostało już przygotowane studium wykonalności inwestycji. Dla dziewięciu samorządów uczestniczących w projekcie łączny koszt wynosi 1 mld zł (z zakupem taboru, zintegrowanych węzłów przesiadkowych, systemu sterowania ruchem, informacji pasażerskiej). Dofinansowanie z programu operacyjnego „Infrastruktura i środowiska" wyniosłoby 623 mln zł.

– Mamy w tej sprawie porozumienie samorządów, niedawno odbyło się kolejne spotkanie. Zdecydowaliśmy, że jeszcze raz projekt ten zostanie zweryfikowany, biorąc pod uwagę koszty, a także możliwości techniczne – dodaje Konrad Staniszewski, prezydent Zgierza. Wkład tego miasta do modernizacji w obecnym wariancie miałby wynieść ok. 20 mln zł. Linia w tym mieście ma ok. 10 km długości.

Samorządowcy przyznają, że na razie projekt ten jest zbyt drogi. Spory budzi też udział poszczególnych samorządów w jego realizacji. – Zdecydowaliśmy się powołać podmiot, który prowadziłby prace związane z realizacją tego projektu. Celem jest uzyskanie finansowania unijnego w perspektywie do 2020 roku – dodaje prezydent Staniszewski.

Jak dodaje Aneta Klimek, wartość projektu dla Pabianic wynosi 169,4 mln zł. Dofinansowanie unijne miałoby wynieść 75 proc. kosztów. Miasto musiałoby zatem wyłożyć 34,4 mln zł wkładu własnego.

– Łódzki Tramwaj Metropolitalny z punktu widzenia Pabianic to największy i najważniejszy projekt inwestycyjny na najbliższe lata. Jego realizacja jest też szansą na przebudowę głównego ciągu drogowego w centrum miasta od ulicy Warszawskiej do tzw. traktu kapituły krakowskiej – opisuje Aneta Klimek. W przypadku Pabianic mowa o modernizacji linii tramwajowej nr 41 łączącej miasto z Łodzią. To najważniejsze połączenie komunikacyjne tego liczącego 65 tys. miasta ze stolicą województwa.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

– W dzień roboczy do tramwajów linii 41 wsiada nawet ponad 9,5 tys. pasażerów, z czego z Pabianic i Ksawerowa do Łodzi i z powrotem jeździ 4,2 tys. osób, a wyłącznie po Pabianicach podróżuje ponad 2,5 tys. pasażerów dziennie. Ich liczba stale rośnie – zaznacza Anna Klimek.

– Realizacja tego projektu jest dla nas niezwykle ważna. Z tramwaju korzystają głównie mieszkańcy Zgierza, którzy mieszkają w północnej części miasta. Czas przejazdu jest szybszy niż autobusem – przekonuje Konrad Staniszewski.

W Ozorkowie linia tramwajowa liczy 5 km. – Niestety, z powodu degradacji infrastruktury tramwaje jeżdżą wolniej, konkurencją stają się prywatne autobusy. A przecież priorytetem powinien być rozwój szybkiego i ekologicznego środka transportu – dodaje Izabela Dobrynin, rzeczniczka urzędu miasta Ozorkowa. Dziennie z tego miasta do Łodzi podróżuje ok. tysiąca mieszkańców Ozorkowa.

- Aby zmniejszyć koszty własne inwestycji, obecnie prowadzone są dodatkowe prace analityczne do studium wykonalności projektu. Dalsze finansowanie i realizacja kolejnych etapów projektu ŁTM będą mogły być prowadzone po uruchomieniu ustawy o związkach metropolitalnych - tłumaczy nam Grzegorz Gawlik, z Urzędu Miasta.