Komisja Europejska przedstawiła propozycję zmniejszenia przyszłorocznych limitów połowowych dorsza na Morzu Bałtyckim, dzięki czemu gatunek ten ma mieć szansę na odrodzenie. To chyba dobrze? Dzięki temu dla wszystkich wystarczy wędzonej ikry z dorsza z gęstą śmietaną podawanej (oczywiście na przystawkę) na cieniutkich chrupkach z drobno siekaną czerwoną cebulą.
- Nie, za mało! - podnoszą larum ekolodzy, przy czym nie chodzi im o przystawkę, ale o propozycje Brukseli. Zdaniem ekologów projekt nie idzie dostatecznie daleko. A jak daleko idzie? Komisja Europejska proponuje, by w 2017 roku rybacy mogli wyłowić 1588 ton dorsza w zachodnim stadzie i 25 927 ton we wschodnim stadzie Morza Bałtyckiego. To odpowiednio o 88 proc. i 39 proc. mniej niż w roku bieżącym. Informuje o tym Portal Morski.