Inwestujemy w Zielonej Górze

Czuję się strategicznie związany ze swoim rodzinnym miastem – mówi Marcin Grzymkowski, prezes i założyciel Eobuwie.pl.

Publikacja: 11.12.2016 22:00

Inwestujemy w Zielonej Górze

Foto: materiały prasowe

Rz: Niedawno został Pan laureatem nagrody EY Przedsiębiorca Roku. Czy to, a także inne wyróżnienia robią wrażenie na przedsiębiorcy od tylu lat obecnym na rynku?

Marcin Grzymkowski: Jest mi miło, że działalność firmy eobuwie.pl spotyka się z tak pozytywnym odbiorem, nie tylko wśród klientów, ale również w szeroko rozumianym biznesie. Ta nagroda to wielkie wyróżnienie, ale przede wszystkim zobowiązanie, nie spoczywamy na laurach, już patrzymy w przyszłość i stawiamy sobie kolejne cele.

Gdy powstawał eobuwie.pl, słychać było opinię, że butów przez internet się nie kupuje. Założyciele Zalando mają bardzo podobne wspomnienia, a jednak dzisiaj obydwie firmy to potentaci na rynku.

Jeszcze dekadę temu niespecjalnie wierzono w potencjał e-sprzedaży, nie tylko obuwia. Z perspektywy lat widać, że trendy i przyzwyczajenia czy preferencje klientów zmieniają się. Rynek obuwniczy on-line w dalszym ciągu dynamicznie rośnie –szybciej, niż tradycyjne sklepy. Nie ma się co dziwić, proszę sobie wyobrazić sklep w centrum handlowym, w którym można wybierać spośród 35 tysięcy modeli obuwia i 450 marek, dostępnych we wszystkich kolorach i rozmiarach. To oczywista przewaga nad tradycyjnym handlem, a potencjał rozwoju jest ogromny.

Eobuwie.pl związane jest od początku z Zieloną Górą. Przez 20 lat historii firmy ani razu nie było planów przeniesienia centrali do większego ośrodka. Podobno potrafi to ułatwić prowadzenie biznesu?

Nigdy o tym nie myślałem i teraz także nie mam takich planów. Jestem związany z miastem, z którego pochodzę, dlatego inwestujemy właśnie tutaj. Zielona Góra to miasto dużych możliwości, ze względu na położenie geograficzne jest dobrą bazą do obsługi działań logistycznych zarówno w kraju, jak i za granicą. Najnowsza inwestycja w kompleks magazynowo - biurowy to nakłady w sumie ok 40 mln zł. Udało się stworzyć nowoczesne, w pełni zautomatyzowane centrum logistyczne. Ponadto jest dla mnie bardzo ważne, że jesteśmy pracodawcą właśnie tutaj, w moim rodzinnym mieście.

Eobuwie.pl jest teraz częścią grupy CCC. Często wejście do giełdowej grupy oznacza plany oszczędności, poszukiwanie efektów synergii, zamykanie pokrywających się działów firmy. Czy jest to zagrożeniem dla dalszej obecności firmy w Zielonej Górze?

Owszem, jesteśmy częścią dużej grupy giełdowej, ale CCC daje nam dużą samodzielność i niezależność. Dlatego absolutnie nie ma takiego zagrożenia. Strategicznie Eobuwie.pl jest i będzie związane z Zieloną Górą, a nowo powstały obiekt logistyczny jest tego najlepszym dowodem.

Jaki jest udział e-handlu w ogólnej sprzedaży obuwia w Polsce?

Sprzedaż obuwia on-line naszym zdaniem stanowi niespełna dziesięć procent udziału sprzedaży obuwia w Polsce, z wyraźną tendencją wzrostową.

Konkurencja jest ostra – poza wspomnianym Zalando w Polsce można kupować buty jeszcze przez Sarenzę i inne zagraniczne e-sklepy.

W Polsce eobuwie.pl posiada pozycję lidera w kategorii sklepów on-line, które zajmują się sprzedażą obuwia, jest również w top 7 najbardziej rozpoznawalnych e-sklepów w Polsce (wg raportu Izby Gospodarki Elektronicznej). Zdobywamy zaufanie klientów także na rynkach europejskich, mierząc się z zagranicznymi konkurentami. Już teraz 40 proc. udziału w naszej sprzedaży mają rynki zagraniczne.

Konkurencja jest ostra, ale wciąż pojawiają się nowe firmy. Mają szanse przetrwać?

Każdy ma taką szansę, choć rynek faktycznie robi się już zatłoczony i bez dużego doświadczenia i wsparcia kapitałowego jest to raczej niemożliwe. Niemniej ciągle można znaleźć odpowiednio interesujące nisze, skupiając się na węższych kategoriach.

Poza obuwiem firma chce sprzedawać inne kategorie produktów.

Oczywiście rozbudowaliśmy asortyment o pokrewne kategorie. Sprzedajemy między innymi torebki, portfele czy paski. Oczywistym uzupełnieniem oferty są środki do pielęgnacji butów. Jednak zgodnie z nazwą firmy chcemy koncentrować działalność wokół sprzedaży obuwia.

Koncentrujecie się na sprzedaży marek premium czy tzw. półce ekonomicznej, bardziej przystępnej cenowo?

Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom różnych klientów, dlatego oprócz asortymentu premium stale poszerzamy także segment ekonomiczny. Sprzedajemy markowe obuwie nieustannie wprowadzając do oferty nowe produkty. Klienci doceniają ogromny wybór, jaki oferujemy – widzimy to po wzroście naszych obrotów. Stawiamy na jakość nie tylko oferowanych produktów, ale całego procesu sprzedaży. Myślę, że to wyróżnia nas na rynku. Tak jak w całej branży fashion stale należy trzymać rękę na pulsie, reagować na nowe trendy, być o krok przed konkurencją.

A obuwnicze marki własne? To perspektywiczny segment?

Od niedawna mamy je w swojej ofercie. Jak wspominałem wcześniej, widzimy szanse na rozwój we wszystkich segmentach rynku. Na razie nie jest to szczególnie znacząca kategoria w naszych obrotach, ale poważnie podchodzimy do klientów i oferujemy produkty, jakich szukają.

CV

Marcin Grzymkowski z biznesem obuwniczym związany jest od dziecka, jego rodzice prowadzili kilka sklepów w Zielonej Górze i Nowej Soli. Jeszcze na studiach zakłada sklep internetowy Eobuwie. W 2015 r. podpisał umowę na sprzedaż firmy grupie CCC. Nawet po zmianie właściciela dalej zajmuje posadę prezesa tego przedsiębiorstwa.

Rz: Niedawno został Pan laureatem nagrody EY Przedsiębiorca Roku. Czy to, a także inne wyróżnienia robią wrażenie na przedsiębiorcy od tylu lat obecnym na rynku?

Marcin Grzymkowski: Jest mi miło, że działalność firmy eobuwie.pl spotyka się z tak pozytywnym odbiorem, nie tylko wśród klientów, ale również w szeroko rozumianym biznesie. Ta nagroda to wielkie wyróżnienie, ale przede wszystkim zobowiązanie, nie spoczywamy na laurach, już patrzymy w przyszłość i stawiamy sobie kolejne cele.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony