Miasto starych samochodów

Przebieg 212 tys. km, wiek 14 lat – takie auta statystycznie jeżdżą po szczecińskich ulicach.

Publikacja: 23.03.2017 21:00

62 proc. pojazdów jeżdżących po ulicach Szczecina i okolicznych powiatów pochodzi z tzw. importu ind

62 proc. pojazdów jeżdżących po ulicach Szczecina i okolicznych powiatów pochodzi z tzw. importu indywidualnego.

Foto: shutterstock

Rok 2016 przyniósł boom na polskim rynku motoryzacyjnym. Nowych samochodów osobowych sprzedano 416 tysięcy (dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców), co oznacza wzrost o ponad 17 proc. w porównaniu z 2015 r. Import aut używanych przekroczył milion. Obie te liczby widać na coraz bardziej zakorkowanych ulicach. Tę drugą – u mechaników, lakierników, w sklepach z częściami. I w raportach firm ubezpieczeniowych, które analizują m.in. wiek, wyposażenie i stan techniczny samochodów.

Szczeciński rekord

Najwięcej nowych aut rejestruje się w Warszawie (wysokie dochody mieszkańców, wielu klientów instytucjonalnych), ale nawet w stolicy średni wiek auta szacowany jest na... 12 lat. A stan licznika na 163 tysiące kilometrów. O rok starsze pojazdy jeżdżą po Poznaniu, Gdańsku, Krakowie, Katowicach, Kielcach. Średni przebieg to 175–180 tys. km. W Bydgoszczy, Toruniu, Olsztynie, Łodzi, Rzeszowie, Białymstoku, Lublinie, we Wrocławiu, w Opolu, Zielonej Górze są jeszcze bardziej wysłużone auta. Mają przejechane nawet 190 tys. km. Sporo, ale statystyka dla Szczecina jest szokująca: 212 tys. km na liczniku i rok produkcji 2002.

Skąd te dane? Z zasobów mfind, internetowej porównywarki m.in. ubezpieczeń OC i AC.

– Przygotowaliśmy je na podstawie ponad 150 tys. kalkulacji wykonanych w ciągu ostatniego roku – tłumaczy Wojciech Martyński z mfind.

150 tysięcy to – w badaniach statystycznych – duża próba. Dobrze byłoby ją potwierdzić twardymi danymi urzędowymi, lecz Ministerstwo Cyfryzacji zarządzające CEPiK-iem odmawia udostępnienia takich informacji bezpłatnie. A miejskie wydziały komunikacji, starostwa powiatowe nie dysponują analizami dot. średniego wieku i przebiegu pojazdów zarejestrowanych na ich terenie.

– My jesteśmy końcówką systemu, tylko wprowadzamy informacje. Żeby przygotować kompleksowe statystyki, musielibyśmy liczyć „na piechotę" – wyjaśnia Piotr Gonerko, zastępca dyrektora Biura Obsługi Interesantów UM Szczecin.

500+ w komisach

Liczenie długo by trwało, bo w Szczecinie jest zarejestrowanych 291 tys. pojazdów, w tym 211 082 osobowe (stan na 31 grudnia 2016 r.). W ubiegłym roku wydano ponad 30 tys. kompletów tablic rejestracyjnych. Oczywiście były też wyrejestrowania, złomowania itd., ale bilans wynosi plus 16 tys.

– Co roku przybywało około 10 tys., w 2015 ponad 11 tys. – wspomina Gonerko. – Rok 2016 to wyraźna „górka" – komentuje.

Najwyższa w czerwcu (2634 rejestracje) i lipcu (2537). Eksperci rynku motoryzacyjnego wiążą to z programem 500+. Wypłaty świadczeń ruszyły w maju.

– Dodatkowe 500 czy 1000 złotych miesięcznie w domowym budżecie to niby niedużo, ale pozwala myśleć o jakimś niedrogim autku, wymianie starego na trochę nowsze – zauważa właściciel komisu pod Szczecinem. – Większy ruch w interesie dotyczy przede wszystkim przedziału cenowego 8–15 tys.– przyznaje samochodziarz.

Czyli najbardziej poszukiwane są auta dziesięcioletnie i starsze. Głównie z Niemiec, Holandii, Skandynawii.

Z analiz mfind wynika, że 62 proc. pojazdów z tablicami ZS i okolicznych powiatów to tzw. import indywidualny. W Poznaniu jest ich 59 proc., w Gdańsku 56 proc., w Łodzi 57 proc., w Katowicach 53 proc. Natomiast w Zielonej Górze 71 proc., a w Gorzowie Wlkp. aż trzy czwarte samochodów wcześniej śmigało po autobahnach. Bliskość zachodniej granicy istotnie wpływa na regionalny rynek motoryzacyjny. Najmniej sprowadzanych aut jest w Warszawie, tylko 21 proc.

Gruby portfel albo laweta

O liczbie „szrotów" na ulicach decyduje też grubość portfeli mieszkańców, kondycja gospodarcza miasta. Dowód? W Szczecinie w ubiegłym roku zarejestrowano 9409 nowych pojazdów i 8271 z importu. Jak wylicza Paweł Pospiszel, starszy specjalista ds. informatycznej obsługi systemów CEPiK w UM Wrocław, na 62 tys. rejestracji w 2016 roku we Wrocławiu było 25 485 fabrycznie nowych, zakupionych w kraju i 13 638 importowanych używanych pojazdów.

Czyli na Dolnym Śląsku ponad 40 proc. rejestrowanych to „nówki". W Szczecinie tylko 30 proc. Co ciekawe – mieszkańcy bogatych podszczecińskich osiedli i miejscowości (np. Dobra, Mierzyn, Bezrzecze, Wołczkowo) jeszcze rzadziej kupują cztery kółka w salonie. W powiecie polickim na 7262 ubiegłorocznych rejestracji (5051 osobówek) było 470 nowych pojazdów.

– Sprowadzonych z zagranicy 1958, używanych zakupionych w kraju 2617 – precyzuje Magdalena Sochanowska, naczelnik Wydziału Komunikacji, Transportu i Dróg Starostwa Powiatowego w Policach.

Ile lat ma – statystycznie – auto z blachami ZPL?

– Nie jesteśmy w stanie wygenerować z systemu informacji na temat średniego wieku pojazdów – potwierdza wyjaśnienia Gonerki starosta policki Andrzej Bednarek.

Szczecin i Pomorze Zachodnie zza kierownicy to przede wszystkim rynek wtórny i samochody ściągane zza Odry („Niemiec płakał, jak sprzedawał"). Często na lawetach. Do naprawy, klepania, lakierowania. Warsztaty, autokomisy, składy używanych części trudno zliczyć.

Elektryczne dla urzędników

Obraz zasnutego spalinami krajobrazu nieco rozjaśniają najnowocześniejsze pojazdy z napędem hybrydowym.

– Są już 453, w tym 18 hybrydowych diesli – informuje dyrektor Gonerko.

A ile aut jest tylko na prąd?

– Mamy w ewidencji 25 takich pojazdów, przy czym są na tej liście melexy jeżdżące kiedyś na przykład po Stoczni Szczecińskiej. Zdarza się, że firmy nie ma, a pojazdy w naszych dokumentach są – tłumaczy Gonerko. – Nowych samochodów z napędem elektrycznym jest sześć. I jeszcze pięć skuterów.

Wkrótce ta statystyka się poprawi, bo magistrat w połowie roku chce wzbogacić swoją flotę o cztery pojazdy elektryczne. Będą z nich korzystać pracownicy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego oraz placówek oświatowych. Szacowany koszt – 500 tys. zł. Połowa to dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tegorocznym budżecie miasta zaplanowano też środki na przygotowanie trzech stacji ładowania elektrycznego samochodów i rowerów. To mały krok ku motoryzacyjnej nowoczesności i ekologii. Może za dekadę lub dwie Szczecin nie będzie się wyróżniał 14-letnimi autami z przebiegiem 212 tysięcy km.

Stare tablice

W Szczecinie zarejestrowanych jest jeszcze 48 988 pojazdów ze starymi, czarnymi tablicami. Urzędnicy szacują, że nawet 90 proc. tych aut może istnieć już tylko w dokumentach. Ostatnie takie tablice wydano 28 kwietnia 2000 r. Zabytkowych pojazdów (żółte tablice) jest 163.

 

Rok 2016 przyniósł boom na polskim rynku motoryzacyjnym. Nowych samochodów osobowych sprzedano 416 tysięcy (dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców), co oznacza wzrost o ponad 17 proc. w porównaniu z 2015 r. Import aut używanych przekroczył milion. Obie te liczby widać na coraz bardziej zakorkowanych ulicach. Tę drugą – u mechaników, lakierników, w sklepach z częściami. I w raportach firm ubezpieczeniowych, które analizują m.in. wiek, wyposażenie i stan techniczny samochodów.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego