Kubki smakowe za przewodnika

Podróż po Podkarpaciu daje możliwość poznania tradycji kulinarnej tworzonej przez dziesiątki lat na kresach Rzeczypospolitej.

Publikacja: 21.05.2017 22:30

Tradycyjnej regionalnej kuchni można spróbować w karczmach oznaczonych logo „Podkarpackie Smaki”

Tradycyjnej regionalnej kuchni można spróbować w karczmach oznaczonych logo „Podkarpackie Smaki”

Foto: materiały prasowe

Sanok niektórzy kojarzą tylko ze skansenem lub imponującą kolekcją obrazów i fotografii wybitnego artysty Zdzisława Beksińskiego, Rzeszów – wiadomo, stolica regionu, Jasło – z przemysłem chemicznym, a Mielec – lotniczym.

A kto zna Bachórz albo Medynię Głogowską? I co najmniej dwa kolejne tuziny podkarpackich wsi lub miasteczek o niewiele mówiących nazwach?

Warto zacząć ich szukać na mapie regionu w czasie turystycznych wojaży. Dlaczego? Bo kuchnie mają wyborną – regionalną.

Podkarpacie bowiem to region, gdzie mieszają się co najmniej cztery tradycje kulinarne. W menu znajdują się wykwintne potrawy kuchni dworskiej, gdzie króluje dziczyzna. To także kompozycja smaków kuchni pogranicza – polskiej, można powiedzieć chłopskiej, słowackiej, ukraińskiej i żydowskiej.

Szwajcarskie wsparcie

Promocją i utrzymywaniem wysokich standardów jakości proponowanych kulinariów zajmuje się Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia Pro Carpathia, które jest animatorem klastra skupiającego teraz 60 podmiotów. To nie tylko gospody czy karczmy, ale także producenci żywności czy gospodarstwa agroturystyczne. Co ciekawe, projekt ten wspiera Szwajcaria w ramach programu współpracy z nowymi krajami Unii Europejskiej.

Nie mam wątpliwości, że wytyczając mapę podróży po tym regionie, warto nałożyć ją na listę instytucji oznaczonych logo „Podkarpackie Smaki". Gwarancją jest to, że nic nie stracimy, a nasze kubki smakowe otworzą się na nowe zapachy i smaki.

Bo każdy z lokali otrzymuje certyfikat. Oceniane są nie tylko potrawy (część powinna być regionalna), ale także wystrój lokalu, obsługa czy czystość toalet. Certyfikat nie jest dany raz na zawsze.

Zupy, proziaki i fuczki

Na moim szlaku na początku pojawiła się Karczma pod Semaforem w niewielkiej miejscowości Bachórz – pomiędzy Dynowem a Dubieckiem.

W 2016 r. karczma trafiła do przewodnika kulinarnego Gault & Millau – to już wskazuje drogę obraną przez jej właścicieli. Karczma znajduje się przy dawnej stacji kolejowej, na torach stoją stare wagony i ciuchcie, w środku zaś wystrój przypomina przedwojenną gospodę, z gorącymi grillem na środku. Na ścianach wiszą zaś kolejarskie gadżety i mapy dróg żelaznych.

W menu znalazłem ostrzeżenie: „Każde danie przygotowywane jest indywidualnie. Prosimy o zrozumienie, iż wymaga to czasu". Mimo to na potrawy nie trzeba czekać długo. Mogę się rozpływać, opisując smak kartoflanki, flaków, żurku dynowskiego czy barszczu. Ale na wstępie, aby zaspokoić pierwszy głód, warto wziąć proziaki dynowskie z masłem czosnkowym – to naprawdę wyśmienite bułeczki na sodzie. Po zupie zaś do wyboru są np. szaszłyki z grilla, placek po węgiersku – z własnych ziemniaków, żeberka. Na deser zaś tradycyjna szarlotka.

Po uczcie dla oka w Muzeum Historycznym w Sanoku, gdzie znajduje się imponująca wystawa sztuki cerkiewnej oraz jakże odmienna, autorstwa Zdzisława Beksińskiego, koniecznie trzeba przejść na rynek. Kulinarny szlak prowadzi do działającej z powodzeniem od kilkunastu lat Karczmy Jadło Karpackie.

Bogactwo smaków to mało powiedziane. W karcie są m.in. zalewajka na maślance, czanachy (zupa z kilku rodzajów fasoli z mięsem wieprzowym), fuczki (czyli placki z kapustą kiszoną), stolniki – tradycyjne gołąbki z ziemniakami, hreczanky – rodzaj sznycla, czy fantastyczna czosnkowa fasola po żydowsku. Pierogi: z ziemniakami, kapustą, lub kaszą, wykonane są z mąki razowej orkiszowej. W wielu przypadkach potrawy tej sanockiej kuchni oparte są na przepisach tradycyjnych, na starych przedwojennych recepturach.

Medynia Głogowska znajduje się na trasie z Sokołowa Małopolskiego do Łańcuta. Oprócz degustacji potraw przygotowywanych w naczyniach glinianych, które nadają im wyjątkowy smak, a także np. pierogów, można wziąć udział w licznych warsztatach garncarskich, bo niegdyś był to jeden z największych ośrodków garncarstwa w Polsce. W pobliżu znajdują się Zagroda Garncarska, Galeria Rzeźby Ceramicznej Władysławy Prucnal, sklep z pamiątkami regionalnymi. W miejscu tym organizowane są też lekcje ceramiki dla szkół, kilkudniowe warsztaty garncarskie, rajdy rowerowe Garncarskim Szlakiem, jarmarki.

Miody, sery i piwo

Klaster Podkarpackie Smaki obejmuje też zakłady przetwórcze produkujące kruche ciasteczka, masarnie, np. w Markowej, producentów miodów, suszonych owoców, serów, a nawet mąki (zajmuje się tym młyn Frysztak-Twierdza). Z klastrem współpracują też olejarnia, w której tłoczenie odbywa się metodą na zimno (Krasne-Malawa), oraz piekarnie. Jest także browar rzemieślniczy – w Wojtkówce; można w nim zobaczyć produkcję piwa według starych receptur.

Szlak nie wiedzie jednak tylko po małych miejscowościach, ale także przez Rzeszów – smakowy certyfikat ma np. restauracja hotelu Bristol Wesele, karczma Gościniec, karczma Wacławówka, Szynk Rzeszowski oraz zlokalizowana w Jaśle restauracja U Schabińskiej.

Również wino

Nie można zapominać, że Podkarpacie ma wyśmienite warunki do uprawy winorośli. Obecnie funkcjonuje tam 150–160 winnic. Niektóre z nich można zwiedzać i degustować napój bogów. Winorośl uprawia się m.in. w okolicach Strzyżowa, Rzeszowa, Przeworska. W regionie dominują odmiany odporne na przymrozki, m.in.: seyval blanc, hibernal, bianca, jutrzenka, johanniter, z których powstają białe wina, oraz rondo, regent, marechal foch i leon millot na czerwone. Na kulinarnym szlaku pytajmy więc także o kieliszek podkarpackiego wina. Koniecznie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora:m.kozubal@rp.pl

Sanok niektórzy kojarzą tylko ze skansenem lub imponującą kolekcją obrazów i fotografii wybitnego artysty Zdzisława Beksińskiego, Rzeszów – wiadomo, stolica regionu, Jasło – z przemysłem chemicznym, a Mielec – lotniczym.

A kto zna Bachórz albo Medynię Głogowską? I co najmniej dwa kolejne tuziny podkarpackich wsi lub miasteczek o niewiele mówiących nazwach?

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony