Pat w kolejowym przetargu

PKP SKM w Trójmieście nie godzi się na przewozy w Gdańsku, Sopocie i Gdyni za kwotę zaproponowaną w przetargu na obsługę kolejową przez Urząd Marszałkowski.

Publikacja: 13.11.2017 21:00

Jeśli nie dojdzie do porozumienia, pasażerów może czekać podwyżka cen biletów.

We wrześniu Urząd Marszałkowski ogłosił przetarg na obsługę kolejową w regionie. Postępowanie było podzielone na dwie części. Pierwsza dotyczyła przewozu pasażerów w aglomeracji trójmiejskiej, druga – w regionie. Tradycyjnie do każdej z nich zgłosiło się po jednym przewoźniku. Do pierwszej PKP SKM Trójmiasto, do drugiej – PolRegio. Oferta SKM opiewała na 54 mln zł, czyli prawie 4 mln zł więcej, niż na obsługę linii aglomeracyjnej zarezerwowały władze województwa (50 mln zł), a oferta drugiej spółki kolejowej na 36 mln zł.

– W związku z tym, że jedyna złożona oferta w części pierwszej przekraczała zakładany budżet samorządu województwa, zarząd podjął decyzję o unieważnieniu tej części postępowania – mówi Michał Piotrowski, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.

Samorząd województwa nie zamierza powtarzać przetargu, a zapowiada przystąpienie do negocjacji z SKM. Dlaczego przewoźnik zażądał 54 mln zł za przewozy w Trójmieście?

– Nie godzimy się na cenę oferowaną przez Urząd Marszałkowski, gdyż zamawiający oczekuje o ponad 10 proc. większych przewozów, oferując jedynie 2,5 proc. więcej pieniędzy – tłumaczy Tomasz Złotoś, rzecznik PKP SKM w Trójmieście.

– Złożona przez nas oferta jest korzystniejsza od obecnie obowiązującej umowy, bo teraz UMWP płaci za jeden pociągokilometr (przejazd przez jeden pociąg jednego kilometra) – 12 zł 18 gr, a w naszej nowej ofercie zaproponowaliśmy 11 zł 99 gr, czyli o 19 gr mniej niż obecnie – wylicza Tomasz Złotoś.

Czy są szanse na porozumienie? – Porozumienie musi być zawarte, i to jak najszybciej – odpowiada rzecznik SKM. I tłumaczy dlaczego: – Zgodnie z prawem miesiąc przed wejściem w życie nowego rozkładu jazdy (a wchodzi on w życie 10 grudnia 2017, a przetarg dotyczy przewozów w nowym rozkładzie – red.) przewoźnik powinien go opublikować. Najpóźniej trzy tygodnie wcześniej. Poza tym musi być on zgłoszony do PKP Polskich Linii Kolejowych – wyjaśnia Złotoś.

I dodaje, że jeśli UM nie znajdzie dodatkowych pieniędzy, może np. zamówić mniej pociągów. To jest także pole do negocjacji.

Ale Michał Piotrowski z Urzędu Marszałkowskiego podkreśla, że samorządowi zależy nam na zwiększeniu liczby połączeń, tak jak zakładał w dokumentacji przetargowej. – Czekamy na wynik negocjacji – mówi pytany o podpisanie umowy.

Z PolRegio ma być ona sfinalizowana „w najbliższym czasie". Nie jest wykluczone, że pasażerowie SKM w Trójmieście w efekcie więcej zapłacą za bilety. – Przed zakończeniem negocjacji nie ma co spekulować o podwyżkach. Ceny biletów będą przecież zależały od wyniku rozmów – tłumaczy Tomasz Złotoś.

Ale przyznaje, że jeżeli dotacja od marszałka będzie mniejsza, niewykluczone, że ceny trzeba będzie podnieść.

Jeśli nie dojdzie do porozumienia, pasażerów może czekać podwyżka cen biletów.

We wrześniu Urząd Marszałkowski ogłosił przetarg na obsługę kolejową w regionie. Postępowanie było podzielone na dwie części. Pierwsza dotyczyła przewozu pasażerów w aglomeracji trójmiejskiej, druga – w regionie. Tradycyjnie do każdej z nich zgłosiło się po jednym przewoźniku. Do pierwszej PKP SKM Trójmiasto, do drugiej – PolRegio. Oferta SKM opiewała na 54 mln zł, czyli prawie 4 mln zł więcej, niż na obsługę linii aglomeracyjnej zarezerwowały władze województwa (50 mln zł), a oferta drugiej spółki kolejowej na 36 mln zł.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał