Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są kluczowe wyzwania stojące przed Friedrichiem Merzem w kontekście przywództwa w Europie?
- Jakie działania podejmuje niemiecki rząd w sprawie rezerw walutowych Rosji?
- Dlaczego ewentualne przejęcie rosyjskich rezerw walutowych ma strategiczne znaczenie dla Ukrainy i Europy?
- Jakie kontrowersje wywołuje pomysł emisji wspólnego długu w Unii Europejskiej?
- Jak obecna sytuacja polityczna we Francji wpływa na rolę Niemiec w Europie?
- Jakie wyzwania gospodarcze stoją przed Niemcami w kontekście utraty taniej energii z Rosji?
Wóz albo przewóz. Friedrich Merz nie pozostawił miejsca na kompromis.
– Nie oszukujmy się. Jeśli Europa nie zdoła porozumieć się w sprawie rezerw Rosji, jej zdolność działania zostanie na bardzo długo zniweczona – oświadczył w poniedziałek po spotkaniu wybranych przywódców UE w Berlinie.
Państwa flanki wschodniej UE
Kanclerz nie ograniczył się do słów. Jeszcze przed wakacjami odsunął tradycyjne obawy Niemiec o stabilność euro w razie przejęcia własności Rosji. Uznał, że ważniejsze jest podtrzymanie Ukrainy przed rosyjską agresją.
– Bezpieczeństwo Ukrainy to jest bezpieczeństwo Europy – zapewnił.
Dla Friedricha Merza ważniejsza od stabilności euro jest obrona Ukrainy
Później kanclerz zapowiedział, że sama Republika Federalna udzieli Belgii gwarancji na 50 mld euro na bardzo teoretyczny wypadek, gdyby Belgowie musieli zwrócić Moskwie zabrane środki. Belgijski premier Bart de Wever, z którym kilka dni temu Merz się spotkał, obawia się nawet bankructwa swojego kraju z tego powodu, bo gros rosyjskich środków na Zachodzie jest zdeponowanych w specjalizującej się w transakcjach kapitałowych instytucji Euroclear w Brukseli.
Czytaj więcej
Rokowania pokojowe w Ukrainie drepczą w miejscu. Ale za fasadą niekończących się negocjacji doszło w tym roku do fundamentalnej zmiany w układzie g...
W ostatnich dniach Berlin poparł także ryzykowne kroki Komisji Europejskiej, na której czele stoi dawna koleżanka Merza z CDU Ursula von der Leyen. Chodzi o przeforsowanie kwalifikowaną większością głosów (a nie jednomyślnie) decyzji o bezterminowym zamrożeniu w Brukseli rosyjskich środków (210 mld euro). Ale także zapowiedź KE, że gwarancje udzielone Belgii przez państwa UE obejmą przynajmniej połowę środków przekazanych Ukrainie (chodzi o 90 mld euro do końca 2027 r.). Oraz apel, aby wszystkie państwa Unii zerwały z Rosją umowy inwestycyjne, co bardzo utrudniłoby Kremlowi upominanie się o te środki w sądach międzynarodowych.
Mimo to porozumienie w sprawie przejęcia rosyjskich rezerw wcale nie jest pewne. Przeciwnie, poza Belgią kolejne kraje uznały, że istnieje lepsza opcja: emisja wspólnego długu przez europejską centralę, jak to było w przypadku Funduszu Odbudowy po Covidzie. Chodzi o Włochy, Czechy i Maltę. Ale także Francja sygnalizuje, że dopuszcza i jedną, i drugą opcję.
Czytaj więcej
Miał być Trójkąt Weimarski. Ale to Wielka Brytania wskoczyła na miejsce Polski i w trójkącie z Niemcami i Francją decyduje o kształcie pokoju w Ukr...
Merz ostrzegł, że emisja długu doprowadziłaby do pogorszenia wiarygodności kredytowej wielu i tak zadłużonych po uszy krajów UE, w tym Włoch i Francji. Zgoda na emisję wspólnego długu byłaby dla Berlina wyjątkowo trudna. Niemcy bardzo obawiają się, że taki sposób działania, gdyby został zastosowany po raz drugi, w końcu wejdzie w krew Brukseli. I doprowadzi do powstania „Unii transferowej” kierującej znacznie większe niż dziś środki z państw bogatych do biednych.
Strefa euro
Pax America w Europie się skończyła – uważa kanclerz Niemiec
Ale wydaje się, że kanclerz w ostatecznym rachunku Merz zrobi wszystko, co konieczne, aby doprowadzić do klęski Rosji. Jeszcze przed formalnym przejęciem władzy w marcu z jego inicjatywy doszło do uchwalenia przez Bundestag zmian konstytucyjnych, które w praktyce uwalniają nieograniczone środki na modernizację Bundeswehry. Mają, jak mówi, wyposażyć Republikę Federalną w najpotężniejsze siły konwencjonalne w Europie. Na to potrzeba jednak czasu, stąd przekonanie, że opór Ukraińców leży w żywotnym interesie Europy. Tym bardziej, że Merz, choć dobrze zna Amerykę (stara się tam bywać co roku) i regularnie rozmawia przez telefon z Trumpem, nie ma złudzeń co do zerwania więzi transatlantyckiej.
Czytaj więcej
Jeśli Niemcy nie znajdą szybko środków na gest wsparcia dla ostatnich żyjących ofiar III Rzeszy, Polska sama wypłaci pomoc - oświadczył Donald Tusk...
– Dekady Pax Americana zasadniczo się dla nas w Europie skończyły, także dla nas w Niemczech. Tego już w dotychczasowym kształcie nie ma. Tak bywa. Amerykanie w sposób bardzo agresywny forsują swoje własne interesy. I to może oznaczać tylko jedną rzecz: my także musimy forsować nasze interesy. A tak w ogóle wcale nie jesteśmy aż tacy słabi, aż tacy mali – powiedział pod koniec ubiegłego tygodnia na kongresie CSU Merz.
Ta suwerenna Europa pod niemieckim przywództwem zaczyna się też rodzić na polu dyplomatycznym. W poniedziałek w Berlinie kanclerz z udziałem czołowych przywódców europejskich, a także prezydenta Wołodymyra Zełenskiego zdołał ustalić kilka punktów pokoju w Ukrainie, które zasadniczo oznaczają odrzucenie warunków kapitulacji forsowanych przez Biały Dom. Chodzi m.in. o legalnie zobowiązujące gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, europejską misję rozjemczą, utrzymanie wsparcia gospodarczego dla Ukrainy także po wstrzymaniu działań wojennych czy przyspieszenie procesu przyjęcia Ukraińców do UE. Mówiąc krótko: deklarację, że zjednoczona Europa nie złoży ukraińskiej suwerenności na ołtarzu niepewnego pokoju z Rosją.
Dekady Pax Americana zasadniczo się dla nas w Europie skończyły, także dla nas w Niemczech. Tego już w dotychczasowym kształcie nie ma
Merz przez 16 lat musiał czekać na odejście Angeli Merkel, aby sam mógł powrócić do starań o przejęcie najwyższej władzy w Niemczech. Uznanie przez niego Rosji jako egzystencjalnego zagrożenia dla Republiki Federalnej i całej zjednoczonej Europy stanowi fundamentalny zwrot wobec polityki wschodniej Merkel.
Czytaj więcej
Donald Trump zapowiada przejęcie zamrożonych w Belgii rosyjskich rezerw walutowych. Kanclerz chce go uprzedzić i przekazać je Ukraińcom.
Ale wyjątkowo rola, jaka może przypaść kanclerzowi w Europie jest też wynikiem słabości prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Francuski rząd nie ma większości i może w każdej chwili upaść, co zapewne doprowadziłoby do przejęcia władzy we Francji przez skrajną prawicę.
Tyle że także Merz stoi przed podobnym wyzwaniem. Kraj wciąż nie znalazł formuły na odbicie gospodarcze po tym, jak skończyła się tania energia z Rosji, konieczne są duże nakłady na obronę, a ekspansja eksportu do Chin stoi pod znakiem zapytania. W przyszłym roku wzrost ma wynieść mizerne 1-1,5 proc.
To jeden z powodów, dla których w sondażach wygrywa AfD, która może nawet pokusić się o stanowisko premiera po wyborach lokalnych w Saksonii-Anhalt.