Informacja o pożarze na terenie nieczynnej fabryki pojawiła się 3 maja wieczorem (zgłoszenie miało wpłynąć ok. 19.30). Początkowo informowano, że ogień objął odpady składowane przed budynkiem fabryki lub elementy po rozbiórce.
Czytaj więcej
Strażacy z Niemiec, Belgii i Francji zostali w piątek 1 maja wysłani do Holandii, aby pomóc w gaszeniu pożarów, które wybuchły na poligonach wojsko...
Utrudnienia drogowe w związku z pożarem Fabryki Drutu w Gliwicach
Kolejne informacje wskazywały, że ogień objął również hale – łącznie płomienie miały ogarnąć pięć budynków, a łączny obszar objęty pożarem wynosił od 0,9 do 1,5 hektara.
W akcji gaśniczej uczestniczyły 42 zastępy straży pożarnej (w rejon pożaru skierowano strażaków z różnych części województwa śląskiego). Na miejsce skierowano też mobilne laboratorium ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Katowic, które na bieżąco wykonywało pomiary zanieczyszczenia powietrza wywołanego pożarem. Władze miasta zapewniały, że mieszkańcom w żadnym momencie nic nie zagrażało.
W związku z pożarem pojawiły się utrudnienia w ruchu w Gliwicach: częściowo zamknięte znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie pożaru ulice Dubois i Śliwki. Na Drogowej Trasie Średnicowej (wielopasmowa droga łącząca kilka miast Górnego Śląska) zablokowano zjazdy w pobliżu prowadzonych działań gaśniczych. Policja kierowała kierowców na objazdy.
Jeszcze ok. 6 rano z ogniem walczyło ok. 140 strażaków.
Pożar w Gliwicach: Nikt nie ucierpiał, nie było zagrożenia dla mieszkańców
Oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach st. kpt. Damian Dudek podkreślał, że jest zbyt wcześnie, by ustalić, co było przyczyną pożaru.
– Obiekt był kompleksem hal, które częściowo były rozebrane. Paliło się gruzowisko, wymieszane z materiałem palnym w postaci drewna konstrukcyjnego czy papy, która była pokryciem dachowym. Pożar rozprzestrzenił się na dwie hale, które nie były wcześniej rozebrane. Łączna powierzchnia pożaru wyniosła ok. 15 tys. metrów kwadratowych – mówił nad ranem st. kpt. Dudek.
– Podczas prowadzonych działań na miejscu pracował samochód z jednostki ratownictwa chemicznego z Katowic, który na bieżąco monitorował stan powietrza wokół pożaru. Nie stwierdzono zagrożenia dla mieszkańców – dodał. Przedstawiciel straży pożarnej podkreślił, że w pożarze nikt nie ucierpiał.
Utrudnienia drogowe w rejonie pożaru mają utrzymywać się do czasu całkowitego zakończenia działań przez straż pożarną.