Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są wyniki sondażu dotyczącego stanowiska Polaków wobec konfliktu USA-Iran?
  • Jaki procent Polaków opowiada się za neutralnością w konflikcie zbrojnym?
  • Jak różnią się opinie wyborców koalicji rządzącej i prawicowej opozycji na temat poparcia dla działań USA?

Sondaż przeprowadzono w dniach 27 lutego–1 marca metodą CATI & CAWI na reprezentatywnej grupie 1 000 osób. Badanie zaczęto realizować tuż przed atakiem USA i Izraela na Iran, ale odpowiedzi zbierano już po rozpoczęciu przez USA i Izrael nalotów na cele w Iranie.

Infolinia dla polskich obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie

MSZ poinformował, że uruchomił dodatkową linię informacyjną dla obywateli RP przebywających na Bliskim Wschodzie.

Numer +48 22 523 88 80 ma być dostępny w godzinach największego obłożenia linii konsularnych. Pod numer ten można dzwonić w godzinach 8-22.

Dzięki dodatkowemu numerowi MSZ chce zapewnić dostęp do aktualnych informacji obywatelom RP w regionie Bliskiego Wschodu.

Sondaż: Co drugi Polak chce zachowania neutralności wobec wojny USA z Iranem

Z sondażu wynika, że nieco ponad połowa Polaków – 50,3 proc. respondentów – jest zdania, iż Polska powinna wobec konfliktu USA z Iranem zachować neutralność.

Czytaj więcej

Izrael rozszerza wojnę na Liban. Zapowiada eliminację lidera Hezbollahu

27,3 proc. ankietowanych uważa, że powinniśmy poprzeć USA, ale bez angażowania polskiego wojska w działania przeciw Iranowi (nic nie wskazuje na to, by Amerykanie oczekiwali takiego wsparcia – red.). Z kolei 0,2 proc. uczestników badania uważa, że Polska powinna poprzeć amerykańskie działania w pełni, łącznie z ewentualnym wsparciem wojskowym dla działań USA.

Tymczasem 9,5 proc. ankietowanych stoi na stanowisku, że Polska powinna potępić działania zbrojne wymierzone w Iranie. 

12,7 proc. badanych wybrało odpowiedź „nie wiem, trudno powiedzieć”. 

Spośród wyborców koalicji rządzącej neutralność zaleca 59 proc., 14 proc. jest zdania, że Polska powinna potępić działania zbrojne, a 21 proc. – że powinna poprzeć USA. Z kolei wśród wyborców PiS i Konfederacji 37 proc. jest zdania, że Polska powinna poprzeć USA, 51 proc. – że powinna zachować neutralność, a 5 proc. – że powinna potępić Stany Zjednoczone.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Amerykanie stracili pierwszych żołnierzy w wojnie z Iranem

USA miały od soboty zaatakować ponad tysiąc irańskich celów – Donald Trump poinformował, że w atakach wyeliminowano kierownictwo irańskich sił zbrojnych, Amerykanie mieli też zatopić kilka irańskich okrętów. W odwetowych atakach Iranu na cele w regionie zginęło trzech żołnierzy USA, a pięciu zostało rannych (z nieoficjalnych doniesień wynika, że to ofiary ataku dronów-kamikadze na bazę w Kuwejcie). AFP informuje w poniedziałek rano, że nad ambasadą USA w Kuwejcie widać słup dymu. 

Stany Zjednoczone – największy sojusznik Rzeczypospolitej Polskiej – straciły dziś trzech swoich synów w ataku odwetowym przeprowadzonym przez Iran. Kilku innych odniosło obrażenia. Myślami i modlitwą jesteśmy z nimi oraz ich rodzinami. Na naszych oczach upada groźny reżim irański, który dozbrajał Rosję w jej napaści na Ukrainę i zagrażał innym państwom na Bliskim Wschodzie. Najbliższe dni będą czasem decydujących rozstrzygnięć w tym regionie. Jesteśmy razem z naszymi sojusznikami!” – napisał w serwisie X prezydent Karol Nawrocki, reagując na doniesienia o śmierci amerykańskich żołnierzy. 

Donald Trump w wywiadach udzielanych w ostatnich godzinach poinformował, że działania militarne przeciw Iranowi mogą potrwać około czterech tygodni. Wezwał też irańską armię i Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej do złożenia broni oraz zaapelował do Irańczyków, by zbuntowali się przeciw obecnym władzom kraju. 

Atak USA i Izraela na Iran pociągnął za sobą ataki odwetowe Iranu. Teheran przy użyciu dronów i pocisków balistycznych atakuje Izrael, ale także cele w państwach regionu, które są sojusznikami USA – ZEA, Omanie, Kuwejcie i Bahrajnie. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że dron zaatakował brytyjską bazę na Cyprze – wcześniej premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer przyznał, że udostępnił Amerykanom brytyjskie bazy do przeprowadzania ataków na Iran.