Pod koniec października w Polskiej Agencji Prasowej odbyła się konferencja poświęcona projektowi „Sieci na dzieci: stop cyberprzemocy”. Fundacja Chaber Polski informowała, że projekt jest realizowany na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN to teraz dementuje), a przedsięwzięcie zostało objęte honorowym patronatem ministra cyfryzacji.
„Mówienie o cyberprzemocy otwarcie, uczenie rozpoznawania zagrożeń i reagowania na nie to dziś konieczność. Tylko wspólnie, poprzez edukację, empatię i odpowiedzialność, możemy budować bezpieczną przestrzeń dla dzieci i młodzieży” – oświadczyli organizatorzy. W konferencji inaugurującej wydarzenie wzięli udział m.in. wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego prof. dr hab. Maria Mrówczyńska, wiceminister cyfryzacji dr Rafał Rosiński oraz kierowniczka Zespołu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży przed Zagrożeniami w Internecie (NASK) Ewa Domańska.
Damian „Stifler” Zduńczyk w kampanii „Sieci na dzieci: stop cyberprzemocy”
Zaproszonym na konferencję gościem oraz osobą zaangażowaną w skierowaną do dzieci i młodzieży kampanię był także Damian Zduńczyk, znany też pod pseudonimem „Stifler”, którego organizatorzy przedstawili jako „osobowość medialną”. Zduńczyk brał udział w programie reality show MTV „Warsaw Shore – Ekipa z Warszawy”, walczył też w galach freak-fightowych. W przeszłości mężczyzna opowiadał o swej walce z uzależnieniami. Portal Wirtualnemedia.pl podał, iż od Fundacji Chaber Polski usłyszał, że „zaangażowanie do kampanii kierowanej do dzieci i młodzieży kontrowersyjnego celebryty miało dodać przekazowi autentyczności”.
W ostatnim czasie temat zaangażowania Zduńczyka do kampanii „Sieci na dzieci” stał się głośny, a w mediach pojawiły się doniesienia, że kampania „Sieci na dzieci: stop cyberprzemocy” została zrealizowana na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej. W czwartek resort zaprzeczył tym twierdzeniom.
Ministerstwo Edukacji Narodowej odcina się od sprawy
„MEN nie prowadzi kampanii społecznej »Sieci na dzieci: stop cyberprzemocy« i nie zlecał jej realizacji” – głosi stanowisko, opublikowane przez resort w serwisie X. W komunikacie czytamy, że ministerstwo wezwało fundację odpowiedzialną za projekt do pilnego sprostowania nieprawdziwych informacji, a także do „usunięcia z kampanii pana Damiana Zduńczyka jako osoby ją promującej oraz rezygnacji ze współpracy z nim”.
Czytaj więcej
Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN do zamknięcia? Możliwe bankructwo to skutek wyroku nakazującego ośrodkowi zapłatę 4 mln zł za bezu...
Resort edukacji zaznaczył, że nie finansował ani nie współprowadzi kampanii, nie odpowiada także za jej treść ani dobór osób w niej występujących. W tekście dodano, że przeciwdziałanie cyberprzemocy i zagrożeniom w sieci to dla MEN jeden z priorytetów, a „działania w tym obszarze muszą być jednak prowadzone w sposób odpowiedzialny i przemyślany, aby zapewniały rzeczywistą ochronę i wsparcie, a nie niosły ryzyka niepożądanych skutków”.
Do sprawy w mediach społecznościowych odniosła się także minister edukacji Barbara Nowacka. Oświadczyła, że resort nie zlecił takiej kampanii. „Jej »kształt« i »twarz« uważam za co najmniej niedobry i niemądry pomysł” – przekazała. Według jej relacji, fundacja otrzymała wsparcie na przeciwdziałanie przemocy jako jeden z beneficjentów konkursu „Młodzi Obywatele”, a resort wysłał do niej pismo z prośba o natychmiastowe usunięcie nieprawdziwych informacji.
Barbara Nowacka napisała też, że MEN apeluje o refleksję i zdrowy rozsądek. „Bo tego ewidentnie zabrakło” – oceniła.