Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego prezydent nie podpisał nominacji na pierwszy stopień oficerski dla funkcjonariuszy ABW i SKW?
- Jak Tomasz Siemoniak ocenia współpracę z byłym prezydentem Andrzejem Dudą?
- Jakie są konsekwencje decyzji prezydenta dla młodych funkcjonariuszy służb specjalnych?
Siemoniak był pytany o środową decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecydował, iż nie podpisze nominacji 46 sędziów. – Bałagan w wymiarze sprawiedliwości to jest sprawa PiS-u, warto by było, żeby prezydent chciał współpracować, aby ten chaos zakończyć – stwierdził.
Tomasz Siemoniak zarzuca prezydentowi „wykorzystywanie młodych funkcjonariuszy”
W kolejnym zdaniu Siemoniak nawiązał do decyzji prezydenta, by nie podpisywać nominacji na pierwszy stopień oficerski dla funkcjonariuszy SKW i ABW. – Ja tę decyzję (ws. sędziów) postrzegam w kontekście wcześniejszej decyzji o tym, że prezydent nie podpisał nominacji na pierwszy stopień oficerski w ABW i SKW – mówił. 7 listopada premier Donald Tusk poinformował, że z nieznanego mu powodu prezydent nie podpisał nominacji na pierwszy stopień oficerski dla 136 funkcjonariuszy wywiadu.
Czytaj więcej
Moim zdaniem to sygnał, który Karol Nawrocki i jego otoczenie chcą wysłać: nie akceptujemy prób uporządkowania wymiaru sprawiedliwości i będziemy j...
W odpowiedzi prezydent wyjaśnił, że podjął taką decyzję, ponieważ „Donald Tusk podjął decyzję, że szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z Prezydentem RP”. Jak się potem okazało, chodziło o odwołanie spotkania, na które do Pałacu Prezydenckiego prezydent zaprosił szefów służb. Rząd wyjaśnia, że szefowie służb nie odpowiadają przed prezydentem, a Pałac Prezydencki otrzymuje wszystkie niezbędne informacje dotyczące działania służb.
– To jest ze szkodą dla państwa. To jest wykorzystywanie młodych funkcjonariuszy, którzy absolutnie nic nie mają wspólnego z polityką, do jakiejś politycznej gry – ubolewał Siemoniak. Jak dodał, to „bardzo źle”, ponieważ „konstytucja oczekuje współpracy organów państwa w różnych sprawach, a w sprawach organów bezpieczeństwa to jest mus po prostu”. – Mam nadzieję, że ta sytuacja nie będzie eskalowała, została wywołana przez prezydenta i jego otoczenie. Myślę przede wszystkim, że to nie służy prezydentowi, myślę, że wyciągnie z tego wnioski – mówił minister koordynator służb specjalnych.
Wydawało mi się do zeszłego tygodnia niemożliwe, że prezydent może odmówić nominacji na pierwszy stopień oficerski. To jest rzecz zupełnie poza polityką
Tomasz Siemoniak o Andrzeju Dudzie: Z nim współpraca była harmonijna
– Nie pierwszy raz jest tak, że prezydent wywodzi się z innego obozu niż premier czy ministrowie i zawsze współpraca była – mówił. – Ja od grudnia 2023 roku współpracowałem z Andrzejem Dudą, szefami BBN i ta współpraca mimo różnic była harmonijna, bez żadnych zakłóceń. Wszystkie sprawy załatwiało się w zaciszu gabinetu, a nie kłócąc się na oczach całej Polski – wspominał minister Siemoniak dodając, że „sprawy bezpieczeństwa lubią ciszę, zwłaszcza sprawy służb specjalnych”.
– Mam nadzieję, że taki duch wróci – dodał Siemoniak.
Czytaj więcej
Na liście 46 sędziów, którym prezydent Karol Nawrocki odmówił nominacji, zdecydowaną większość stanowią sędziowie rejonowi, którzy mieli dostać awa...
– Trudno mi spekulować, co będzie dalej. Wydawało mi się do zeszłego tygodnia niemożliwe, że prezydent może odmówić nominacji na pierwszy stopień oficerski. To jest rzecz zupełnie poza polityką, to są młodzi funkcjonariusze. W żaden sposób, wydawało mi się, nie można tego podważyć. Na tej linii prezydent–służby specjalne to był moment przesilenia. Prezydent otrzymuje wszystkie informacje, tak jak poprzednicy – przekonywał też. Siemoniak zapewnił, że przedstawiciel prezydenta jest w kolegium służb specjalnych i nie jest prawdą, że odmówiono mu jakiejś informacji.
– My jesteśmy nastawieni na współpracę – zapewnił.
Siemoniak mówił też, że dla funkcjonariuszy, którym odmówiono nominacji na pierwszy stopień oficerski, dzień takiej nominacji to „jeden z najważniejszych momentów w życiu, który im odebrano”. – Jakby państwo posłuchali, co myślą młodzi funkcjonariusze na ten temat… – kontynuował, ale dopytywany o to, co myślą stwierdził, że „nie będzie cytował”. – Tutaj każdy może sobie łatwo dopowiedzieć – dodał.