Reklama
Rozwiń
Reklama

Arkadiusz Kasznia: Uśmiechnięta twarz Wojtka Olejniczaka podcięła skrzydła SDPL

Gdy odchodziliśmy z SLD wiedzieliśmy, dokąd nasza secesja zmierza. Natomiast dziś mam wrażenie, że rozłamowcy z Polski 2050 nie mają bladego pojęcia, dokąd zmierzają. Idą po omacku, jedni śladem sympatii do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, drudzy do Pauliny Hennig-Kloski. Dlatego nie widzę przed nimi żadnej konstruktywnej przyszłości - mówi Arkadiusz Kasznia, były poseł i wiceprzewodniczący Socjaldemokracji Polskiej.
Inicjatywa powołania SDPL nie była technicznym wyłomem, była oczekiwaną nowością. Ale z czasem każda

Inicjatywa powołania SDPL nie była technicznym wyłomem, była oczekiwaną nowością. Ale z czasem każda nowość powszednieje – zauważa Arkadiusz Kasznia. Na zdjęciu podczas konferencji prasowej 2 sierpnia 2006 r.

Foto: Karol Piechocki/REPORTER

Konferencja prasowa rozłamowców z Polski 2050 przypomniała mi inną konferencję, sprzed 22 lat, w której pan uczestniczył. Wtedy rozłamowcy z SLD stanęli przed kamerami i opowiadali, jak okropnie było w tej partii i jak wspaniale będzie w ich nowej formacji. Miałam wrażenie, że ci, którzy odeszli z Polski 2050 mówili to samo.

No nie do końca. Porównywanie tych dwóch wydarzeń – rozłamu w SLD w 2004 r. z rozłamem w Polsce 2050 jest jak zwiedzić francuskie zamki nad Loarą, a potem oglądać je w Legolandzie. Niby podobne, ale w wersji mini.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama