Środowe przemówienie Donalda Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego powinno być wysłuchane z uwagą przez każdego, kto chce zrozumieć w jakim miejscu znalazła się sytuacja bezpieczeństwa naszego globu.
Dobra wiadomość: Donald Trump nie użyje siły w sprawie Grenlandii...
Ze słów prezydenta Stanów Zjednoczonych wynika bowiem, że funkcjonuje on w równoległym ekosystemie informacyjnym. Było to pasjonujące przemówienie głównie dlatego, że dużo więcej mówiło o tym, co jest w głowie Donalda Trumpa i co on myśli o świecie, niż o tym, jak naprawdę ten świat wygląda.
Oczywiście najważniejszym przesłaniem amerykańskiego przywódcy była deklaracja, że nie użyje siły, by zdobyć Grenlandię, ale równocześnie jeszcze raz stanowczo podkreślił, dlaczego musi ją zdobyć – i to na własność. Powtórzył, że to dla niego bardzo ważny kawałek lodu leżący w Ameryce Północnej, należący z powodów bezpieczeństwa do USA, więc musi zmusić Danię do sprzedaży wyspy.
Czytaj więcej
Jeśli ktoś odetchnął z ulgą po tym, jak Donald Trump zapewnił, że nie weźmie Grenlandii siłą, powinien zadać sobie pytanie o czym świadczy to, że p...
Zła wiadomość: Donald Trump żyje w zupełnie innej rzeczywistości, która nie bardzo pokrywa się z tą prawdziwą
I tu dochodzimy do tez, które wygłosił na temat rzeczywistości. Jego zdaniem sprawa Grenlandii nie doprowadzi do kryzysu NATO, bo NATO już jest w kryzysie i nic nie dało nigdy Ameryce. Że to nieprawda, wystarczy przypomnieć sobie Afganistan i uruchomienie artykułu 5. czy zaangażowanie w Iraku.
Amerykański prezydent mówił o tym, jak po roku dobrze oceniają go wyborcy. - Ludzie są bardzo ze mnie zadowoleni - zapewniał. Jednak ostatnie sondaże pokazują, że aprobatę dla jego prezydentury deklaruje tylko 37 proc. badanych, 57 proc. jest przeciwnego zdania. Przechwalał się sytuacją gospodarczą, lecz zarówno jeśli idzie o wskaźnik inflacji, bezrobocia czy wzrostu gospodarczego, rzeczywistość istotnie różni się od jego słów. Przekonywał, że wybory prezydenckie w USA z 2020 r. zostały sfałszowane (i dlatego doszło do wybuchu wojny między Rosją a Ukrainą), a winni oszustw wkrótce zostaną ukarani.
Jednak teza o fałszerstwie funkcjonuje wyłącznie w teoriach spiskowych radykalnej prawicy, żadne obiektywnie znane fakty jej nie potwierdzają. Podobnie jak teza, że Chińczycy produkują wiatraki, ale sami ich nie używają. W 2025 r. w Chinach pobito rekord realizacji inwestycji słonecznych i wiatrowych (w proporcji 4 do 1 na rzecz energetyki słonecznej).
Czytaj więcej
Końcówka pierwszego roku drugiej kadencji Donalda Trumpa nie wygląda dobrze – ani dla niego, ani dla Ameryki. Ceny utrzymują się na wysokim poziomi...
Donald Trump: Wojna Rosji z Ukrainą trwa z powodu wzajemnej niechęci Putina i Zełenskiego
Podczas swojego przemówienia Trump również przedstawił swoją teorię, dlaczego nie udało się jak dotąd doprowadzić do pokoju na Ukrainie. Pomijając stwierdzenie, że Wołodymyr Zełenski nie chciał pokoju, gdy gotów był do niego Władimir Putin, a Putin odrzucił pokój, gdy zgodził się Zełenski, Trump stwierdził, że przywódcy Rosji i Ukrainy są głupi, bo nie zaakceptowali dotąd pokoju. A nie doszło do niego, powtórzył po raz kolejny, ponieważ Putin i Zełenski… się nie lubią.
To naprawdę przenikliwa refleksja. Jeśli Trump tyle rozumie z tego, co dzieje się na froncie w Donbasie, że to głupia rzeź wynikająca z wzajemnej niechęci Putina i Zełenskiego, to znaczy, że nie rozumie nic z tego najkrwawszego konfliktu w Europie od zakończenia II Wojny Światowej.
To zaś nie najlepiej wróży na przyszłość. Ale przynajmniej dziś musimy zrozumieć, jak wygląda świat według Donalda Trumpa. Bo bez tego nie będziemy w stanie ani zrozumieć jego motywacji, ani przewidzieć jego ruchów. Choć fakt, że najpotężniejszy polityk na świecie widzi świat jak w krzywym zwierciadle, to chyba największe z wyzwań, które stoją dziś przed Zachodem.